Czeska Penta wyleczypolskie szpitale

  • Alina Treptow
opublikowano: 29-05-2013, 00:00

Fundusz chce skonsolidować polski rynek szpitalny. Na początek przejmie giełdową sieć EMC Instytut Medyczny. Nawet za 215 mln zł

Branża medyczna jest ostatnio ulubienicą inwestorów, a po transakcji Lux Medu zrobiło się w niej wyjątkowo gorąco. Tym razem, nie po raz pierwszy zresztą, na świeczniku jest giełdowa sieć szpitali EMC Instytut Medyczny, mająca 8 szpitali i 16 przychodni. Po miesiącach negocjacji spółce udało się znaleźć inwestora. Jest nim czeski fundusz Penta Investments. Na razie Czesi są właścicielami 14,6 proc. akcji (dających 20,5 proc. głosów na WZA) kupionych w ostatnim czasie od rodziny Piotra Gerbera, założyciela i prezesa sieci szpitalnej. Jej członkowie zobowiązali się sprzedać również pozostałe udziały, co zapewni Pencie kontrolę nad 38 proc. akcji dających 47,8 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Wczoraj Penta ogłosiła wezwanie na 79,5 proc. udziałów po cenie 18,8 zł za papier. Jeśli uda się jej przejąć ponad 8 mln akcji, zapłaci ponad 156,5 mln zł. Dodając do tej sumy wartość papierów kupionych jeszcze przed ogłoszeniem wezwania, wartość transakcji zbliży się do 200 mln zł. Zapisy są przyjmowane od 19 czerwca do 18 lipca 2013 r.

DOBRY ROK:
 W ciągu ostatniego roku wycena akcji EMC Instytutu Medycznego, założonego przez Piotra Gerbera, podwoiła się.
 [FOT. GK]
DOBRY ROK: W ciągu ostatniego roku wycena akcji EMC Instytutu Medycznego, założonego przez Piotra Gerbera, podwoiła się. [FOT. GK]
None
None

— Chcemy rozwijać spółkę zarówno organicznie, jak i poprzez przejęcia, konsolidując jednocześnie polski rynek medyczny. Inwestycję w EMC traktujemy jako długoterminową, ponadsiedmioletnią — mówi Eduard Matak, partner w Penta Investments.

Było wiadomo…

Transakcja była oczekiwana przez rynek. Po pierwsze, EMC Instytut Medyczny od miesięcy szukał partnera, który wesprze inwestycje w posiadanych placówkach oraz przejęcia kolejnych szpitali, zlokalizowanych m.in. na Pomorzu. Po drugie, chętna była również druga strona, czyli Czesi, którzy zapowiadali, że na inwestycje na rynku szpitalnym mają zarezerwowane ponad 100 mln EUR. Interesowali się m.in. Grupą Nowy Szpital, ale rozmowy zakończyły się fiaskiem. Zdaniem zarządzającego jednego z funduszów private equity, chcącego zachować anonimowość, Penta wie, co robi, ponieważ może pochwalić się dużym doświadczeniem w medycynie. W Czechach prowadzi kliniki medyczne MediClinic, a na Słowacji przychodnie ProCare oraz sieć 10 szpitali.

— Może skonsolidować słowacko-czesko-polskie biznesy i stworzyć regionalną grupę, a za kilka lat sprzedać z dużym zyskiem dużemu międzynarodowemu graczowi — podpowiada Marcin Szulwiński, założyciel Grupy Nowy Szpital.

Jego zdaniem, rynek szpitalny nie należy do łatwych i zyskownych — rentowność szpitali nie przekracza kilku procent. Z drugiej strony, trudno znaleźć drugą branżę tak odporną na kryzys. Pojawia się też szansa na dodatkowe pieniądze, których w kasie publicznego płatnika zaczyna brakować.

— Jeśli Ministerstwo Zdrowia ograniczy koszyk świadczeń gwarantowanych [te, które pacjentowi należą się za darmo — red.], pacjenci będą musieli się dodatkowo ubezpieczyć. Na rynek wpłyną więc dodatkowe pieniądze — twierdzi Marcin Szulwiński.

W kolejce

Grupa Nowy Szpital jedzie na tym samym wózku co EMC — też szuka inwestora. Negocjuje z funduszem, a efekty — jak twierdzi Marcin Szulwiński — powinny zakończyć się do końca czerwca. Na brak zainteresowania nie narzekają również inne spółki medyczne.

— Nie musimy szukać inwestorów, ponieważ sami się do nas zgłaszają. Prowadzimy rozmowy z kilkoma podmiotami, ale ostateczne decyzje zapadną jesienią, kiedy będzie gotowa nasza strategia na kolejne lata — mówi Adam Rozwadowski, prezes i akcjonariusz Enel-Medu. W równie komfortowej sytuacji jest giełdowa sieć przychodni Polmed. Jak twierdzi Radosław Szubert, prezes spółki, opłaciło się budowanie sieci klinik.

— Jesteśmy traktowani jako potencjalna platforma do konsolidacji branży. Na brak zainteresowania nie narzekamy — mówi Radosław Szubert.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane