Czeskie banki wystraszyły się groźby podatku bankowego

opublikowano: 20-05-2019, 14:09

Czeskie banki postanowiły oddać państwu część pieniędzy pod groźbą wprowadzenia podatku bankowego.

Premier Andrej Babisz zostawił bankom wybór. Albo zasilą proponowany przez niego państwowy fundusz rozwojowy, albo będą musiały płacić podatek bankowy. Wybrały pierwszą opcję. W poniedziałek Babisz ogłosił, że oddziały Societe Generale, Erste Group Bank, KBC Groep i UniCredit wpłacą początkowo 6 mld CZK do funduszu, z którego mają być finansowane inwestycje strukturalne. Premier zapowiedział, że chce aby „inne” banki dorzuciły się funduszu w późniejszym terminie.

Andrej Babis
Zobacz więcej

Andrej Babis fot. REUTERS/David W Cerny/Forum

Czeskie Stowarzyszenie Bankowe wyraziło zadowolenie, że wybrano rozwiązanie „dużo bardziej postępowe i innowacyjne” niż propozycja koalicyjnych socjaldemokratów, którzy chcieli ściągać 14 mld CZK rocznie przez podatek od aktywów bankowych.
Czeskie banki obawiały się, że tak jak na Węgrzech, Słowacji, w Polsce, a ostatnio w Rumunii dojdzie do wprowadzenie podatku bankowego, który spowoduje spadek ich zysków i wartości rynkowej. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy