Czwarta odsłona hiszpańskiej konkwisty

Kolejny bank kupiony w Polsce przez Santandera pozwoli mu zbudować trzecią siłę na rynku

Po wielu miesiącach zabiegów Santander dopiął swego: przejął Kredyt Bank — nie płacąc właścicielowi, grupie KBC, ani eurocenta (szczegóły: czytaj obok). Mimo to Belgowie, którzy pozostaną 16-procentowym akcjonariuszem Kredyt Banku, mają powody do zadowolenia. Pozbywają się aktywa, które od dawna chcieli sprzedać, a nie mogli znaleźć kupca. W dodatku, przynajmniej w teorii, dostali dobrą cenę: 1,4 razy wartość księgowa, podczas gdy ostatnio Kredyt Bank handlowany był po cenie 1 razy „książka”. Wszystko to jednak zapisy księgowe. Nie wiadomo, jaką cenę dostaną, gdy będą chcieli ostatecznie wyjść z akcjonariatu banku.

Na kroplówce KBC

W Santanderze pod Madrytem też mają się z czego cieszyć. Wycena Kredyt Banku niska nie jest, ale w ogólnym rozliczeniu uda się ją zamortyzować. A co najważniejsze — osiągnęli strategiczny cel, umacniając potężnie swoją pozycję w Polsce. Kredyt Bank jest już czwartym bankiem kupionym przez Hiszpanów.

Zaczęli od pośrednika kredytowego PTF, przekształconego w Santander Bank Polska. Potem połączyli go z kolejnym nabytkiem AIG. Następny był BZ WBK, szykowany właśnie do fuzji z Kredyt Bankiem. Wraz z tym ostatnim Santander przejmuje Żagiel, sieć sprzedaży kredytów ratalnych i konsumenckich. Hiszpanom udało się rozwiązać problem finansowania dla Kredyt Banku, w którym luka płynnościowa (stosunek depozytów do kredytów) wynosi około 10 mld zł. Dotychczas finansował ją KBC — pożyczkami i lokatami.

Santander wynegocjował, że dawny właściciel będzie podtrzymywał płynność Kredyt Banku jeszcze przez trzy lata.

— BZ WBK, który ma sporą poduszkę płynnościową, będzie musiał się jej pozbywać, by spłacić KBC. To prawdopodobnie sprawi, że będzie bardziej agresywny na rynku depozytowym, co może ograniczyć jego zdolność do wzrostu po stronie kredytowej — komentuje anonimowo jeden z bankierów. Jego zdaniem, z punktu widzenia Santandera cena, jaką zapłaci za Kredyt Bank, nie jest niska.

— Jakość przejmowanych aktywów nie jest najwyższa, głównie są to kredyty hipoteczne denominowane we franku oraz słaba sieć oddziałów — mówi nasz rozmówca.

W prezentacji dla inwestorów zarząd Banco Santander chwalił się wczoraj, że po fuzji powstanie trzeci bank w Polsce pod względem aktywów i liczebności sieci, z dużymi możliwościami dalszego rozwoju, bo w wielu liniach biznesowych jego pozycja jest poniżej „naturalnych udziałów rynkowych”. Fuzja przyniesie wiele synergii przychodowych i kosztowych. Te pierwsze wycenia na 30 mln EUR.

— Osiągnięcie synergii przychodowych może być trudne. Pytanie, czy Hiszpanie widzieli oddziały Kredyt Banku? Liczą, że mogą one sprzedawać tyle, ile placówki BZ WBK. A to są gorszej jakości oddziały. Łatwiej znaleźć synergie po stronie kosztów — mówi anonimowo jeden z analityków. Te Santander szacuje na 75 mln EUR. Koszty Kredyt Banku mają zmniejszyć się o jedną trzecią, a całego banku o 12 proc.

— To są bardzo agresywne założenia. Wątpię, żeby udało się je osiągnąć. Rozumiem, że chodzi raczej o przekonanie inwestorów niż realne plany. W przypadku BZ WBK też słyszeliśmy podobne zapowiedzi, a koszty utrzymują się na mniej więcej tym samym poziomie — mówi jeden z bankowców, zastrzegających sobie anonimowość.

Zestaw sposobów do osiągania synergii jest podobny jak prezentowany przy okazji przejmowania Banku Zachodniego: implementacja najlepszych praktyk zarządzania Santandera, wykorzystanie ekonomii skali grupy, jedna platforma IT, benefity z działania w jednej grupie. Nowością jest zapowiedź optymalizacji połączonych sieci. W praktyce oznaczać to może zamykanie placówek. W pięciu dużych polskich miastach naliczyliśmy kilkanaście oddziałów położonych przy tej samej ulicy bądź bardzo blisko siebie. — Obydwie sieci są w dużej mierze komplementarne. BZ jest obecny głównie na Zachodzie i Południowym Zachodzie, my na Wschodzie i Północnym Wschodzie. Jeśli znajdą się miejsca, gdzie oddziały są po sąsiedzku, będziemy się zastanawiać, co z tym zrobić — mówi Maciej Bardan, prezes Kredyt Banku.

Test dla KNF

Według harmonogramu przedstawionego inwestorom, Santander do końca pierwszego półrocza chce uzyskać zgodę akcjonariuszy na fuzję, w III kwartale zwrócić się o zgody do KNF i Komisji Europejskiej i z końcem roku zamknąć proces. Cezary Stypułkowski, prezes BRE Banku, uważa, że połączenie Kredyt Banku z BZ WBK będzie swoistym testem dla KNF.

— To będzie czas na dookreślenie kryteriów na przyszłość, pod jakimi warunkami i czy w ogóle nadzór będzie akceptował zmiany w strukturze sektora bankowego, których źródłem są zdarzenia w jakimś sensie zewnętrzne — mówi szef BRE Banku.

Przypomina, że nie był i nie jest zwolennikiem aktywnej konsolidacji naszego rynku, ponieważ utrzymywanie się konkurencyjności w sektorze jest dla klienta korzystne. Dobrze by było jednak, żeby w Polsce banków z udziałami rynkowymi w przedziale 5-10 proc. działało więcej.

— Santander, który jest strategicznym akcjonariuszem BZ WBK, nie skonsumował jeszcze pierwszej transakcji i nie zaznaczył czytelnie swojej kultury na polskim rynku. Trudno powiedzieć, czego należy się spodziewać po tym kroku i jaka będzie strategia połączeniowa banków — mówi Cezary Stypułkowski.

Nadzór w krótkim komentarzu do planów Santandera i KBC napisał tylko, że przy rozpatrywaniu wniosku i ocenianiu zobowiązań inwestorskich „punktem odniesienia dla KNF będą zasady, na jakich funkcjonuje w Polsce grupa Unicredit — większościowy udziałowiec Banku Pekao”. Zdaniem naszych rozmówców, słowa te należy rozumieć jako wyraźną wskazówkę, że nadzór życzy sobie utrzymania banku i zarządu w ramach grupy Santander.

Konferencje pb.pl

Więcej na temat skutecznego przeprowadzania transakcji M&A dowiesz się na konferencji „Fuzje i przejęcia”, która odbędzie się 28 marca w Warszawie. Szczegóły tel.: 22-333-98-03

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Czwarta odsłona hiszpańskiej konkwisty