Czy Świnoujście wygra z Gdańskiem?

Bogdan Tychowski
06-09-2005, 00:00

W Polsce ma powstać nowy terminal gazowy LNG. Gdzie? Tego oficjalnie nikt nie chce powiedzieć. Jednak coraz głośniej mówi się o Świnoujściu.

Dostawy skroplonego gazu drogą morską mogą być alternatywnym wobec przesyłu gazociągiem sposobem zaopatrywania kraju w ten nośnik energii. Budowa terminalu może pochłonąć od 400 do 600 mln EUR. Kilka dni temu na łamach naszej gazety („PB” z 2.09.05) Marek Kossowski, prezes Państwowego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), informował, iż zarząd tej spółki podjął uchwałę, która pozwala jej rozpocząć prace nad studium wykonalności terminalu LNG.

— Jesteśmy w stanie importować drogą morską od 3 do 5 mld m sześc. gazu. Na początek mogą to być mniejsze ilości. Terminal można stopniowo rozbudowywać — stwierdził Marek Kossowski.

Gaz skroplony można sprowadzać gazowcami ze złóż norweskich czy bliskowschodnich. Transportowanie płynnego gazu statkami jest już powszechnym trendem w światowych przewozach morskich.

Dwaj kandydaci

Jako potencjalne lokalizacje terminalu pod uwagę brane są porty w Gdańsku i w Świnoujściu. Dla obu placówek taka inwestycja byłaby bardzo cenna. Na razie zarząd PGNiG oficjalnie rozpoczął prace nad studium wykonalności terminalu i wysłał swoich fachowców od strategii do Zarządu Morskich Portów Szczecin-Świnoujście. Nieoficjalnie mówi się, że terminal powstanie właśnie na terenie Portu Handlowego w Świnoujściu, a wizyta specjalistów z PGNiG wydaje się to potwierdzać.

— Potwierdzam. Kilka dni temu naszą firmę odwiedzili przedstawiciele PGNiG, którzy rozpoczęli oficjalne przygotowania studium wykonalności dla budowy terminalu LNG w kilku wariantach. Po wielu godzinach rozmów i analiz wybrano jeden — wariant zakładający budowę terminalu w porcie zewnętrznym w Świnoujściu. Jest to najlepsza i najdogodniejsza dla obsługi statków propozycja. Czy mamy szanse na tę inwestycję? Uważam, że ogromne. Oczywiście, ostateczna decyzja należy do PGNiG — mówi Dariusz Rutkowski, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin-Świnoujście (ZMPSŚ).

Nie tylko port

Możliwość powstania terminalu LNG w Świnoujściu zainteresowała także Polską Żeglugę Morską.

— Przypomnę, że wiele prac zmierzających do zlokalizowania takiej inwestycji na Pomorzu Zachodnim zostało już w Szczecinie wykonanych. 5 lat temu powołano spółkę do prac nad takim projektem. Zaangażowały się w nią m.in.: PŻM, Zakłady Chemiczne Police, ZMPSŚ i Stocznia Szczecińska. A zatem od kilku lat budowa terminalu jest obecna w świadomości ludzi morza ze Szczecina i Świnoujścia. Terminal i budowa statków to olbrzymia szansa dla zachodniopomorskiego. W obecnej trudnej sytuacji stoczni zlecenie budowy skomplikowanych technologicznie gazowców mogłoby przyczynić się do odrodzenia się polskich stoczni. Również za sprawą PŻM. Jeżeli powstanie w naszym regionie terminal LNG, a mam nadzieję, że tak się stanie, zamówimy w Stoczni Szczecińskiej Nowej gazowce i przystąpimy do przewozów gazu skroplonego — przekonuje Paweł Szynkaruk, dyrektor naczelny Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecinie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogdan Tychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Czy Świnoujście wygra z Gdańskiem?