Czy turystyka okaże się przegraną budżetu 2001?

Gwidon Wójcik
07-12-2000, 00:00

Gwidon Wójcik: Czy turystyka okaże się przegraną budżetu 2001?

Światowa Rada Turystyki i Podróży (WTTC) szacuje, że każda złotówka zarobiona przez przemysł turystyki i podróży generuje trzy złote dochodu w innych sektorach gospodarki, a każde miejsce pracy w przemyśle turystycznym — trzy miejsca w innych sektorach.

Prognoza Instytutu Turystyki, dotycząca przyjazdów do Polski, zakłada zmienność trendów. W latach 1994-99 obserwowaliśmy wzrost, a następnie ograniczenie ich liczby. Średnioroczne tempo zmian wyniosło minus 0,9 proc., z tym że w roku 1999 liczba przyjazdów zmalała o 4,4 proc. Wahania będziemy obserwować również w okresie 2000-2006 (średnioroczne tempo zmian — 1,1 proc., przy okresie wzrostu do roku 2003 oraz spadku w latach 2004-2005). Prognoza opiera się na hipotezie, że przyjęcie Polski do UE około roku 2005 zmniejszy ruch przyjazdowy ze wschodu w takim stopniu, że stale rosnąca liczba przyjazdów na zachodniej granicy nie będzie w stanie tego zrównoważyć. Konsekwencje ograniczeń ruchu ze wschodu zostaną przezwyciężone począwszy od 2006 roku. W ciągu następnych lat prognozowany jest regularny wzrost liczby turystów, na poziomie 3 proc. rocznie.

Celem Polskiej Organizacji Turystycznej, która powstała dzięki programowi PHARE TOURIN III, jest promowanie atrakcyjnego wizerunku całego kraju i poszczególnych regionów. POT stanowi forum współpracy rządu, samorządów terytorialnych i branży turystycznej. Promocję prowadzi m.in. za pośrednictwem 11 zagranicznych ośrodków informacji turystycznej. Zainicjowała także proces powstawania regionalnych organizacji turystycznych. Ich celem będzie promocja turystyczna 16 regionów. Wtedy nasz system promocji stanie się spójny. Takie potęgi turystyczne jak Hiszpania czy Włochy wyróżniają się tym, że właśnie regiony przeznaczają olbrzymie środki finansowe na swoją promocję.

Truizmem jest stwierdzenie, że nie powinno się ograniczać zaangażowania środków publicznych w promocję wizerunku kraju. Dlatego bardzo niepokoi radykalne zmniejszenie wydatków na turystykę w projekcie budżetu na rok 2001. Środki na prowadzoną przez POT promocję turystyki zostały zaplanowane w nominalnej (realnie jest to jeszcze mniej) wysokości 73,2 proc. kwoty z roku 2000. Jest to dotkliwy cios, albowiem niemożliwe jest prowadzenie aktywnej promocji przy zmniejszeniu nakładów na nią o 27 proc., i to po pierwszym roku działalności POT. Oczywiście staramy się angażować w promocję środki pozabudżetowe, ale często przedstawiciele firm nie widzą bezpośredniego związku między udaną promocją kraju a własnym sukcesem finansowym. Pozostajemy jednak w przekonaniu, że razem z przedstawicielami branży turystycznej przekonamy decydentów, iż warto więcej zainwestować w promocję turystyki. Przecież roczne wpływy z tego źródła wynoszą około 6 mld USD.

A teraz trochę optymizmu. Gdyby nasze nakłady na turystykę rosły — moglibyśmy sfinansować przygotowaną już międzynarodową kampanię reklamową Polski jako marki turystycznej. Projekt takiego przedsięwzięcia został przygotowany w geście inicjatywy obywatelskiej przez przedstawicieli najlepszych agencji reklamowych w Polsce. Koszt kampanii pod nazwą „Przygody z happy endem”, której start zakładany jest na marzec 2002 roku, wynosi co najmniej 8 mln dolarów. Dziś nie ma pojedynczej instytucji ani podmiotu gospodarczego, który mógłby samodzielnie sfinansować taki projekt. Jednak Polska zasługuje na promocję z prawdziwego zdarzenia. Ludzie reklamy skonstruowali bardzo profesjonalny projekt. Powstała precyzyjna strategia, opracowane zostały scenariusze spotów telewizyjnych i projekty graficzne billboardów. Nie wolno tej inicjatywy zmarnować!

Gwidon Wójcik jest prezesem Polskiej Organizacji Turystycznej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Gwidon Wójcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Czy turystyka okaże się przegraną budżetu 2001?