Czy BHP ma znaczenie w biznesie

opublikowano: 27-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

MŚP, które nie mają węża w kieszeni i inwestują w bezpieczeństwo i lepsze samopoczucie pracowników, mogą liczyć na spore oszczędności.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakie są częste przyczyny wypadków przy pracy
  • Czy warto oszczędzać na bezpieczeństwie pracy
  • Na jakie korzyści mogą liczyć przedsiębiorcy, którzy zapewniają podwładnym odpowiednie warunki pracy

Z analizy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) i badań eksperckich wynika, że inwestycje firm w BHP przynoszą im znaczne zyski i przyczyniają się do redukcji wydatków publicznych. Co roku – jak podkreśla PIP – na wydatki związane z urazami i chorobami zawodowymi przeznacza się 3,3 proc. europejskiego PKB. Znaczną ich część ponoszą nie tylko pracownicy, lecz także pracodawcy ze względu na koszty absencji chorobowych i związane z wstrzymaniem produkcji czy utratą wizerunku firmy.

Źródło problemu:
Źródło problemu:
Częste przyczyny wypadków przy pracy wynikają m.in. z niewłaściwego przeszkolenia podwładnych z tematyki BHP.
Adobe Stock

– Dbałość o bezpieczeństwo pracowników jest jedną z kluczowych powinności szefów przedsiębiorstw. Nie tylko świadczy o ich renomie, ale także zapobiega nieprzewidzianym zdarzeniom, które utrudniają funkcjonowanie firm – mówi Katarzyna Łażewska-Hrycko, główny inspektor pracy.

Perspektywa długofalowa

Zwraca uwagę na spore oszczędności przedstawicieli biznesu, którzy w odpowiedni sposób potrafią rozwiązywać problemy związane z bezpieczeństwem i higieną pracy.

– Inwestycje w projekty przeciwdziałające wypadkom umożliwiają przedsiębiorcom ograniczanie kosztów prowadzenia biznesu. W perspektywie długofalowej efektem tego typu przedsięwzięć jest wzrost produktywności i rentowności firm. Dlatego pracodawcy powinni przykładać szczególną wagę do opracowania efektywnych działań prewencyjnych i stworzenia wysokiej kultury bezpieczeństwa pracy w przedsiębiorstwach – zaznacza Katarzyna Łażewska-Hrycko.

Witold Polkowski, doradca prezesa Pracodawców RP, zauważa, że w Polsce nadal dochodzi do zbyt wielu wypadków.

Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że od stycznia do czerwca br. przedsiębiorcy odnotowali 27,9 tys. poszkodowanych w wypadkach przy pracy, czyli o 2,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwyższy wskaźnik wypadkowości dotyczy takich sektorów, jak górnictwo, gospodarka wodno-ściekowa, rekultywacja i przetwórstwo przemysłowe. Natomiast najmniej nieszczęśliwych zdarzeń występuje m.in. w branży rolniczej, leśnej, finansowej i ubezpieczeniowej.

– Wnikliwa i skrupulatna analiza dotychczasowych wypadków pozwala zidentyfikować w firmie punkty krytyczne, które potencjalnie mogą stać się pośrednią lub bezpośrednią przyczyną kolejnych nieszczęśliwych zdarzeń. Dlatego istotne jest, aby pracodawcy korzystali z wysokiej klasy specjalistów, którzy znają sprawdzone i skuteczne rozwiązania w tej dziedzinie – podkreśla Witold Polkowski.

Systematyczne szkolenia

Przedsiębiorcy często ponoszą niewielkie koszty związane z zapewnieniem bezpieczeństwa pracownikom. Muszą np. zadbać o odpowiednią dla nich odzież ochronną lub zagwarantować im systematyczne szkolenia z dziedziny BHP. Niekiedy jednak nie mają wyjścia i są zmuszeni przeznaczyć większe nakłady finansowe na ten cel, bo np. ich park maszynowy wymaga modernizacji.

Witold Polkowski ubolewa, że inspektorzy PIP nie są w stanie wymusić stosowania przepisów na ok. 2 mln przedsiębiorców działających w Polsce.

– Ważne jest, aby wykluczać z rynku przedstawicieli biznesu, którzy celowo nie przestrzegają wspomnianych przepisów. Stanowią nieuczciwą konkurencję dla firm, które inwestują w bezpieczne warunki pracy – przekonuje Witold Polkowski.

Przyznaje jednocześnie, że nie brakuje przedsiębiorców, którzy, szczególnie w czasie pandemii, udowodnili, że zapewnienie bezpieczeństwa i higieny pracy to jeden z priorytetów w działalności ich spółek.

– Zostali poddani trudnemu testowi i go zdali. Wiele firm inwestowało w innowacyjne środki chroniące przed zakażeniem, wprowadzało rozwiązania ograniczające transmisję wirusa. Pod względem prawnym były zobowiązane do zapewnienia m.in. płynów dezynfekujących czy zachowania dystansu. Wielu przedsiębiorców znacznie wyszło poza ten obowiązek. Wiedzieli doskonale, że inwestycja w bezpieczeństwo kadr to przede wszystkim unikanie wypadków – podkreśla Witold Polkowski.

Jakub Chojnicki, dyrektor departamentu nadzoru i kontroli w Głównym Inspektoracie Pracy (GIP), zwraca uwagę na korzyści wynikające z wdrożenia w firmie dowolnego systemu zarządzania BHP. Wśród nich wymienia m.in. wzrost poczucia bezpieczeństwa pracowników. Przekonuje, że wówczas podwładni z większym zaangażowaniem wykonują obowiązki zawodowe, a ponadto bardziej utożsamiają się z przedsiębiorstwem oraz są bardziej kreatywni i aktywni w procesie optymalizacji jego kosztów.

Zauważa ponadto, że częstą przyczyną wypadków przy pracy jest m.in. niewłaściwe przeszkolenie podwładnych z tematyki BHP. Tłumaczy, że nierzadko nie wiedzą, jakie zagrożenia mogą czyhać na nich w przedsiębiorstwie lub je zwyczajnie lekceważą. Zdarza się też, że nie stosują środków ochrony indywidualnej, a jeśli to robią, korzystają z niewłaściwych zabezpieczeń.

Zyski dla MŚP

Dr Małgorzata Pęciłło-Pacek z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego powołuje się na międzynarodowe badania, z których wynika, że każde euro zainwestowane w bezpieczeństwo pracy zwraca się w wysokości 2,2 EUR.

– Te zyski wynikają z mniejszej liczby wypadków przy pracy, mniejszej absencji chorobowej pracowników i lepszej atmosfery w firmie – zaznacza dr Małgorzata Pęciłło-Pacek.

Według prof. Jolanty Walusiak-Skorupy, dyrektora Instytutu Medycyny Pracy im. prof. Jerzego Nofera w Łodzi, wydatki na ochronę czy badania zdrowia pracowników są stosunkowo małe.

– Pracodawcy ponoszą natomiast znacznie wyższe koszty organizacyjno-inwestycyjne, które zwiększają bezpieczeństwo pracowników. Bezpośrednim zyskiem z tych inwestycji jest zwiększona motywacja podwładnych i lepsza jakość pracy, co przekłada się na tworzenie innowacji i lepszy wizerunek firmy – konkluduje Jolanta Walusiak-Skorupa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane