Debata zamiast komisji śledczej

opublikowano: 29-08-2012, 00:00

ZŁOTA AFERA

Żegnając się 27 lipca po otrzymaniu od Sejmu (znaczy od koalicji PO — PSL) absolutorium budżetowego, premier Donald Tusk w najczarniejszych snach nie przypuszczał, w jakiej atmosferze będzie odbywało się pierwsze posiedzenie powakacyjne. Najpierw dostał prestiżowy cios od nielojalnego koalicjanta, który zakpił sobie z premierowskiej obietnicy, że „nie będzie najmniejszych problemów” z oczywistą kolizją ministrowania Stanisława Kalemby i zatrudnienia jego syna Daniela w jednostce podległej ojcu. Ale potem społeczny wizerunek szefa rządu zaczął się sypać dosłownie z dnia na dzień, a to za sprawą jego syna Michała, związanego z Amber Gold.

Dlatego nie dziwią rozmiary sejmowej debaty w sprawie złotej afery. W czwartek na informacje premiera i prokuratora generalnego o działaniach państwa wobec Amber Gold oraz dyskusję przewidziano aż… osiem godzin. Czyli sprawie nadano rangę budżetu państwa, debaty o polityce zagranicznej etc. Tak oto jeden osobnik o nazwisku pisanym inicjałem ustanawia specyficzny rekord III Rzeczypospolitej. Właściwie powinien zasiąść w honorowej loży na sejmowej galerii.

Tak naprawdę chodzi nie tyle o wyświetlenie afery, ile o gwałtowne ratowanie spadających akcji rządu. Przypremierowski dwór wykoncypował, że debata do oporu, obliczona na zmęczenie materiału, będzie przekłuciem balonu i upuszczeniem społecznego ciśnienia. Straszna dla Donalda Tuska groźba powołania komisji śledczej jest niby teoretyczna, bo PSL głosów nie dołoży, ale… Waldemar Pawlak z satysfakcją odgrywa się na większym koalicjancie za aferę taśmową i wzbudza jego niepokój słowami: „Zaczekajmy na wystąpienie pana premiera w czwartek rano. Wówczas będziemy mogli dokonać oceny, czy zostało to wszystko rozliczone jak trzeba, czy też trzeba te rozliczenia jeszcze poprawić”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu