Zawirowanie wokół fotela prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia to dobry moment, aby decydenci w całym sektorze ochrony zdrowia zadali sobie pytanie — ile dobrego można zrobić w publicznych placówkach w obecnych realiach, nawet bez zmian prawnych i systemowych, o które, jak można przypuszczać, będzie w najbliższym czasie trudno.
W publicznej dyskusji pojawiają się głównie zarzuty niewydolności systemu, zbyt niskich wycen etc. Niestety, nikt nie podnosi kwestii kluczowej i zarazem niewygodnej. Spora część publicznych szpitali wymaga po prostu odpowiedniego podejścia zarządczego, które będzie brało pod uwagę przychody oraz koszty. Dodatkowe pieniądze można znaleźć na przykład w ramach dobrze dobranych i przeprowadzonych działań restrukturyzacyjnych — nie chodzi od razu o redukcje zatrudnienia. Samo wdrożenie przejrzystych procedur przetargowych potrafi dać statystycznej placówce ochrony zdrowia rocznie nawet… kilkaset tysięcy złotych oszczędności.
TOMASZ KOPIEC
prezes AMG Finanse