Dell Technologies: firmy powinny kupować rozwiązania IT bardziej świadomie, także pod kątem energooszczędności

Partnerem publikacji jest Dell Technologies
opublikowano: 24-11-2022, 11:07
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Dziś jako jedyny dostawca możemy zbudować dla klienta cały łańcuch rozwiązań IT w przedsiębiorstwie – od użytkownika końcowego, przez lokalne serwerownie, aż do globalnego centrum przetwarzania danych z backupem. Mam też świadomość, że oszczędzanie energii to już nie tylko kwestia wyboru. To przymus, który definiuje na nowo modele biznesowe czołowych producentów - wskazuje w rozmowie z Pulsem Biznesu Dariusz Piotrowski, dyrektor generalny Dell Technologies w Polsce.

Dariusz Piotrowski, dyrektor generalny Dell Technologies w Polsce
Dariusz Piotrowski, dyrektor generalny Dell Technologies w Polsce

Jak rosnące ceny energii wpływają na branżę IT?

Jesteśmy świadkami poważnej zmiany. Pracuję w branży od ponad 30 lat i może jedno, góra dwa przedsiębiorstwa - duże i małe spółki - interesowały się kosztami energii. Wszyscy raczej zwracali uwagę na koszt software’u i hardware’u. Nikt nie patrzył na TCO, czyli total cost of ownership pod kątem zużycia energii.

Stare, dobre czasy.

Dzisiaj wszystkie przedsiębiorstwa szukają oszczędności. Nic więc dziwnego, że przez ostatnie pół roku rozmawiamy z naszymi klientami o tym, jak mogą obniżyć rachunki za prąd. Tłumaczymy zarządom: „Posiadacie serwer, który kupiliście 3-4 lata temu. Nawet wymiana w nim tylko zasilacza na nowszy zmniejszy zużycie energii o 20 proc.”.

I oni są tym zainteresowani, bo jeśli mają tysiąc czy pięć tysięcy serwerów, roczne oszczędności idą nawet w setki tysięcy złotych. A w mniejszej skali: odpowiednie zarządzanie środowiskiem wirtualnym ok. 200 serwerów może przynieść oszczędności ok. 90 tys. zł rocznie.

Czasem napotykamy opory, kiedy np. proponujemy mniejszą pamięć, ale za to wyposażoną w inteligentne zarządzanie oraz funkcję redukcji danych. Tyle że macierz w skali 1 do 1 - bez opcji redukcji danych - potrafi być istotnie droższa, a jakby tego było mało - rachunki za prąd będą dwa i pół razy wyższe.

Z tego, co pan mówi, wynika, że klienci nie do końca są świadomi tego, gdzie mogą szukać oszczędności.

Istnieje grupa świadomych klientów, którzy mają wpisaną energooszczędność w swoje strategie ESG. Oni wprowadzali tego typu projekty jeszcze na długo przed kryzysem energetycznym. Z drugiej strony mamy wielu klientów, którzy dopiero w ostatnich miesiącach zrozumieli, że zużywają za dużo prądu. Lub są świadomi tego, że powinni oszczędzać, ale nie wiedzą, jak się do tego zabrać. My zawsze służymy im wiedzą i pomocą.

Właśnie. Co może zaproponować Dell Technologies?

Dell Technologies ma najwięcej na rynku gotowych, certyfikowanych rozwiązań (w tym EPEAT Ecolabel). Każda nasza nowa generacja serwerów PowerEdge jest o 30 proc. bardziej energooszczędna niż poprzednia. Serwery są wyposażone w menedżera zarządzania energią, jedną z funkcji jest Power Capping. Redukuje ona pobór prądu wtedy, gdy serwery są mniej obciążone, np. w nocy, gdy spada liczba transakcji. To istotne, bo do tej pory serwery pracowały przeważnie przez całą dobę na 80-procentowym obciążeniu energetycznym.

Z kolei data reduction usuwa powtarzające się wzorce danych i tym samym zmniejsza pojemność macierzy dyskowej. Dzięki temu nie tylko obniżamy koszt energii elektrycznej, ale też ilość emisji gazów cieplarnianych.

Uważnie przyglądamy się zarządzaniu ciepłem i chłodzeniu. Dlatego wprowadziliśmy MultiVector Cooling - jeśli nie ma potrzeby chłodzenia, wentylator zmniejsza pobór prądu. Do tego serwery PowerEdge są tak zaprojektowane, że gorące powietrze szybko i sprawnie opuszcza system.

Dla tych, którzy planują “odświeżenie” sprzętu, przygotowaliśmy narzędzie Live Optics. Wykonuje ono pomiary infrastruktury klienta i na tej podstawie nasi inżynierowie mogą dobrać odpowiednie, nowe rozwiązania.

Brzmi to pięknie, ale czy nie obawiacie się, że kryzys energetyczny może w ogóle zmniejszyć zapotrzebowanie na nowy sprzęt? Jakby nie patrzeć, to chyba najłatwiejsze źródło oszczędności.

Odpowiem trochę przewrotnie. Proszę sobie wyobrazić, że cofa się pan do lat 90. – bez smartfona, laptopa i samochodu – i musi pan utrzymać identyczny poziomu efektywności pracy jak obecnie.

To nie może się udać.

Oczywiście. Już pandemia koronawirusa uświadomiła nam, jak bardzo potrzebna w sytuacjach kryzysowych jest cyfryzacja. Nawet teraz, kiedy wszyscy przyglądamy się cenom energii, popyt na nasze produkty i rozwiązania rośnie i będzie rósł.

Mam jednak nadzieję, że będziemy kupować bardziej świadomie, także z punktu widzenia energooszczędności. Patrzę na te sprawy długoterminowo. I nawet jeśli, patrząc na ekonomię, grozi nam recesja, to dla IT nie widzę strukturalnych zagrożeń.

Z naszego raportu „Rola działów zakupów i infrastruktury IT w cyfryzacji firm w Polsce” wiemy też, że nie tylko cena stanowi dziś główne kryterium wyboru rozwiązań IT. Ważne są takie kwestie jak bezpieczeństwo cyfrowe, stabilność, zgodność z wymaganiami ESG.

Jednak czarne chmury krążą nad branżą. Twitter i Facebook ogłosiły niedawno masowe zwolnienia - na celowniku są tysiące pracowników. Z problemami boryka się też Intel.

Przez ostatnie 30 lat byłem świadkiem paru kryzysów, w tym pęknięcia bańki internetowej czy upadku Lehman Brothers. One rzeczywiście przemeblowały nasz świat. Ale dziś, wypatrując czarnych chmur, wolę śledzić inne wskaźniki, np. te, które pokazują, ile pierwsza setka największych spółek na świecie wydaje na inwestycje. Tam zobaczymy wzrost.

Coraz więcej też mówi się o kryzysie klimatycznym. Co może zrobić tak duże przedsiębiorstwo jak Dell?

Dell do swojej produkcji używa m.in. plastiku i metali ciężkich. To są materiały inwazyjne dla środowiska. Dlatego odzyskujemy je i wykorzystujemy ponownie. Tylko w zeszłym roku było to 1,2 mln ton materiałów. Dzięki temu niektóre nasze komputery wykonane są w 60 proc. z materiałów pochodzących z odzysku.

Na tym nie poprzestajemy. Nasze fabryki są ekologiczne. Przykładowo, zakład w Łodzi – który obchodzi w tym roku 15-lecie – korzysta wyłącznie z energii, która pochodzi ze źródeł odnawialnych. Mamy zamknięte obiegi szarej wody, nie marnujemy żadnej części. Każdą śrubkę, skrawek plastiku czy opakowania wykorzystujemy ponownie. Tym podejściem dzielimy się również z naszymi partnerami.

Skoro wspomniał pan już o rocznicy firmy w tym roku - w maju minęło 30 lat, od kiedy Dell otworzył swoje przedstawicielstwo na Polskę i Europę Wschodnią. Jeden z ogólnopolskich dzienników napisał wtedy: “W ciągu półtora roku Dell sprzedał w Europie Wschodniej kilka tysięcy komputerów”. Jak pan patrzy z dzisiejszej perspektywy na te wyniki?

Obecnie kilka tysięcy laptopów sprzedajemy w ciągu tygodnia (śmiech). Poza tym fabryka Dell Technologies w Łodzi przez 15 lat swojego istnienia wyprodukowała ponad 53 mln urządzeń, z czego 6 mln w ostatnim roku. I to fantastycznie oddaje skalę naszego rozwoju w tej części Europy.

Początek lat 90. to były pionierskie czasy dla cyfryzacji w Polsce. Komputery były niewyobrażalnie drogie w stosunku do naszych zarobków. Obserwowaliśmy, jak rynek IT rodził się w Polsce, ale z całą pewnością włożyliśmy spory wkład w jego rozwój.

Fala przejęć w ostatnich pięciu latach, m.in. połączenia z EMC, zaowocowała uzupełnieniem oferty Dell o rozwiązania storage’owe najwyższej klasy. Zaryzykuję stwierdzenie, że dziś jako jedyny dostawca możemy zbudować dla klienta cały łańcuch rozwiązań IT w przedsiębiorstwie – od użytkownika końcowego, przez lokalne serwerownie, aż do globalnego centrum przetwarzania danych z backupem. Do tego wszystkiego proponujemy rozwiązania, które zabezpieczają wszystkie elementy platformy IT.

To nie wszystko. Przez ostatnie 30 lat udało nam się wypracować jeszcze jedną przewagę konkurencyjną, którą jest nasz kanał partnerski. W tej chwili mamy w Polsce ponad 4 tysiące autoryzowanych partnerów, z których 130 ma status partnerów tytanowych, platynowych i złotych. To przedsiębiorcy, którzy zaufali nam, zainwestowali swoje zasoby, czas i środki, żeby wspólnie z nami sprzedawać.

Kulminacją obchodów naszego 30-lecia będzie Dell Technologies Forum, które powraca po dwóch latach przerwy. Wydarzenie odbędzie się 30 listopada na żywo w Warszawie. Wezmą w nim udział najlepsi eksperci IT, którzy poprowadzą wyjątkowe sesje z zakresu najnowszych technologii i innowacji. Będziemy dyskutować o trendach, strategii i rozwoju w wybranych obszarach IT.

Teraz czas na kolejny rozdział w tej historii: Dell Technologies otwiera w Polsce swój dział Research & Development.

Jako jedyny w Europie polski oddział Dell Technologies będzie dysponował wszystkimi czterema filarami biznesu: biurem handlowym, fabryką, centrum logistycznym i właśnie centrum R&D.

Naszą siedzibę R&D zlokalizowaliśmy w Warszawie, jednak praca będzie się odbywała w środowisku rozproszonym. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby tworzyć dla nas oprogramowanie, mieszkając kilkaset kilometrów od stolicy.

Rekrutacja trwa - jest już z nami ponad stu specjalistów. Celujemy w kilka razy tyle. Mamy też dużo chętnych pochodzących m.in. z Ukrainy. W przyszłym roku wzmocnimy również nasze planowanie i wewnętrzną organizację.

Z kolei przy fabryce w Łodzi powstanie centrum logistyczne. Dzięki temu podniesiemy poziom jakości i szybkości dostaw, szczególnie dla polskich, ale także europejskich klientów.

Świadczy to o tym, jak Polska jest ważna dla Dell i jak Dell jest ważny dla Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane