Czytasz dzięki

Deloitte: pandemia może zwiększyć popyt na mieszkania na peryferiach

PAP
opublikowano: 04-08-2020, 11:30

Upowszechnienie pracy zdalnej w związku z pandemią koronawirusa może przekierować część popytu na mieszkania z miast na bardziej peryferyjne tereny, co będzie skutkować wyrównaniem cen w różnych regionach kraju - uważają analitycy firmy Deloitte.

"Pandemia może również zmienić nasz sposób myślenia i codziennego funkcjonowania. Upowszechnienie pracy zdalnej prawdopodobnie przekieruje część popytu na własne lokum z miast na bardziej peryferyjne tereny, co będzie skutkować wyrównaniem cen w różnych regionach kraju” - powiedział cytowany w komunikacie partner w dziale Doradztwa Nieruchomościowego Deloitte Dominik Stojek.

Zobacz więcej

Mieszkanie, dom, nieruchomości

Fot. Photo Mix/Pixabay

Jego zdaniem koronawirus może także na dobre zmienić rynek wynajmu, w tym, na skutek malejącej liczby turystów, także popularnego w ostatnich latach najmu krótkoterminowego.

Według ekspertów, zagrożeniem dla deweloperów są zarówno przedłużające się procedury, jak i braki w sile roboczej. Wielu pracowników na budowach to obcokrajowcy, którzy w czasie pandemii musieli wrócić do swoich krajów.

Jak wynika z dziewiątej edycji raportu firmy doradczej Deloitte Property Index. Overview of European Residential Markets, pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 może wywołać negatywne skutki dla rynku deweloperskiego, choć firmy działające w tej branży są lepiej przygotowane, niż w czasie kryzysu w 2008 roku.

"Szacunkowa aktywność transakcyjna w drugim kwartale 2020 roku była znacznie niższa niż w poprzednich latach na większości wybranych rynków. Z raportu wynika, iż niektóre kraje doświadczyły już spadków w liczbie transakcji sięgających 80 proc. rok do roku. Powodem jest niepewność sytuacji ekonomicznej i epidemiologicznej, która skutecznie zniechęcała potencjalnych kupujących do podejmowania poważnych decyzji inwestycyjnych" - poinformował Deloitte.

Firma wskazała, że budownictwo było jednym z tych sektorów gospodarki, które najbardziej ucierpiały podczas poprzedniego kryzysu finansowego ponad dziesięć lat temu. Wtedy deweloperzy mieli ogromne problemy finansowe, a większość projektów została wstrzymana. "Skutkiem tego była rekordowo mała liczba mieszkań zainicjowanych i ukończonych w latach pokryzysowych, co w połączeniu z niskimi kosztami finansowania i ożywieniem gospodarczym zapoczątkowało wzrost cen mieszkań w całej Europie i pogłębiło niedobory w mieszkalnictwie w niektórych krajach" - dodał cytowany w komunikacie partner w dziale audytu Deloitte Maciej Krasoń.

Jak wskazał Deloitte, w 2019 roku w Polsce oddano do użytku ponad 207 tys. nowych mieszkań. Był to jeden z trzech najlepszych wyników w Europie. W ubiegłym roku za metr kwadratowy mieszkania w naszym kraju trzeba było zapłacić średnio 1 tys. 520 euro, a w samej Warszawie 2 tys. 115 euro.

W ubiegłym roku w 19 z 23 krajów ujętych w raporcie Deloitte ceny nowych mieszkań wzrosły. W pięciu z nich - w Luksemburgu, Francji, Hiszpanii, na Słowacji oraz Węgrzech - były to wzrosty powyżej 10 proc. W Polsce mieszkania podrożały średnio o 9,7 proc. (w euro), a ceny sięgnęły ponad 1,5 tys. euro za metr kwadratowy.

"Najdrożej jest w debiutującym w zestawieniu Luksemburgu, gdzie koszt metra kwadratowego nowego mieszkania kształtuje się na poziomie 7,14 tys. euro. Z kolei najtaniej jest tradycyjnie w krajach Europy Środkowej i na Bałkanach. Za metr kwadratowy w Bułgarii trzeba zapłacić średnio 550 euro, a w Bośni Hercegowinie 849 euro" - czytamy w raporcie.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Z raportu wynika, że w 2019 roku największymi zasobami mieszkaniowymi mogła pochwalić się ponownie Portugalia (581,5 mieszkań na tysiąc mieszkańców). Polska z 386,2 mieszkaniami znalazła się na czwartym miejscu od końca. Gorsze od nas wyniki zanotowały jedynie Izrael, Wielka Brytania i Słowacja. Na koniec ubiegłego roku Polacy mieli do dyspozycji 14,8 mln mieszkań.

Według Deloitte w roku 2019 na tysiąc mieszkańców oddawano w Polsce do użytku średnio 5,4 nowych mieszkań. Z 207,5 tys. gotowych do zamieszkania lokali w ubiegłym roku nasz kraj osiągnął najlepszy wynik w regionie Europy Środkowej. Spośród wszystkich analizowanych krajów lepsi od nas byli jedynie Niemcy i Francuzi.

"Jest to także najlepszy wynik w historii badania. 65,4 tys. mieszkań, czyli niemal jedną trzecią, sprzedano w sześciu największych miastach. Popyt napędzały nie tylko lokale kupowane na własny użytek, ale także nabywane z myślą o inwestycji na wynajem krótko- i długoterminowy" - wyjaśnił cytowany w komunikacie Stojek.

Miejscem, gdzie do użytku oddano najwięcej mieszkań w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców, jest Luksemburg (11,65 mieszkań). Z kolei najgorsze wyniki w tej kategorii odnotowano w Bośni i Hercegowinie (0,64 mieszkań na tysiąc mieszkańców) oraz Bułgarii (0,88 mieszkań na tysiąc mieszkańców). Jeżeli chodzi o liczbę mieszkań będących w budowie, to tu także przewodzi Polska wraz z Niemcami i Francją. W 2019 roku w budowie w Polsce znajdowało się 237,3 tys. lokali, co odpowiada 6,18 mieszkaniom na 1000 osób. W tej kategorii tylko Luksemburg okazał się lepszy (8,92 mieszkań na 1000 mieszkańców). Najniższy wskaźnik zanotowały Bośnia i Hercegowina oraz Bułgaria (odpowiednio 0,14 i 1,2 mieszkania na tysiąc mieszkańców).

Autorzy raportu przeanalizowali także ceny w 63 miastach. Wśród najdroższych metropolii w ujętych w publikacji krajach, tuż za Paryżem (12,9 tys. euro za metr kwadratowy) i Tel Awiwem (9,8 tys. euro), znalazła się stolica Luksemburga (9,6 tys. euro). Najtańsze mieszkania można z kolei znaleźć w serbskiej miejscowości Niš oraz w bułgarskich: Varnie i Burgas. W tych trzech miastach ceny kształtują się średnio poniżej 900 euro za metr kwadratowy.

Z raportu wynika też, że za wynajem metra kwadratowego najwięcej zapłacimy w Luksemburgu - 30,7 euro miesięcznie. Dwa kolejne miejsca zajmują centralne dzielnice Paryża i Londynu (odpowiednio 28,3 i 27 euro za metr). Warszawa z 16,7 euro za metr kwadratowy znalazła się na 18. miejscu spośród analizowanych miast. W Krakowie jest to średnio 11,5 euro, we Wrocławiu 11,1 euro, a w Łodzi 9,3 euro. Najmniejsze obciążenie dla kieszeni to wynajęcie mieszkania w Sarajewie (4,1 euro).

Biorąc pod uwagę wysokość średniej rocznej pensji brutto w danym kraju, najszybciej na własne mieszkanie mogą sobie pozwolić Portugalczycy i Belgowie, których już po odpowiednio 4 i 4,1 latach pracy byłoby stać na 70-metrowe lokum. Z kolei mieszkańcy Czech muszą swoją pensję brutto odkładać w całości przez jedenaście lat i cztery miesiące. W Polsce potrzeba na to nieco ponad 7 lat, co plasuje nas w środku stawki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane