Diabelska alternatywa drogowców

Urzędnicy, naukowcy i budowlańcy zastanawiają się, skąd wziąć pieniądze na budowę szybkich tras. Albo trzeba podnieść opłaty, albo ciąć inwestycje

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) rozstrzygnęła już prawie połowę przetargów na inwestycje z programu zaplanowanego do 2025 r. Jego wartość szacowana była na 107 mld zł i już ta kwota stanowiła wyzwanie. Tymczasem resort infrastruktury uważa, że to stanowczo za mało — zamierza dopisać kilka pozycji do listy inwestycji, co oznacza wzrost zapotrzebowania na kapitał aż do 200 mld zł. Jeśli GDDKiA nie znajdzie pieniędzy, może się okazać, że zamiast wydłużać listę zadań, trzeba będzie ją ciąć.

INWESTYCJE I BEZPIECZEŃSTWO:
INWESTYCJE I BEZPIECZEŃSTWO:
Leszek Rafalski, szef IBDiM, wyznaczonego przez rząd do wyceny kosztów wypadków drogowych, szacuje ich wartość na 50 mld zł rocznie. Uważa, że będą niższe, jeśli poszukamy pieniędzy na budowę dróg. Na pomysły i propozycje czeka Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury, a ich listę obiecuje przygotować Zbigniew Kotlarek, prezes PKD. Jacek Bojarowicz, kierujący GDDKiA, zapewnia, że kosztowa optymalizacja i oszczędności na utrzymaniu dróg nie wystarczą na wszystkie inwestycje, pozwolą natomiast podnieść standard istniejącej infrastruktury.
Grzegorz Kawecki

Rozmowa o podatkach

— Za „proszę” i „dziękuję” dróg nie zbudujemy — przyznaje Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury. Podkreśla, że konieczne jest rozpoczęcie dyskusji o źródłach finansowania inwestycji drogowych. Wraz z GDDKiA, naukowcami i branżowymi specjalistami resort powołał komitet sterujący oraz zespoły robocze, które przygotowały rekomendacje dotyczące optymalizacji kosztów inwestycji drogowych (patrz tekst obok). Równocześnie zaproponował podwyżkę opłaty paliwowej o 10-20 gr za litr. Miało to zwiększyć fundusze na inwestycje drogowe o 20-40 mld zł w ciągu 10 lat.

To dużo, dotychczas opłata paliwowa zasilała Krajowy Fundusz Drogowy (KFD) 2-3 mld zł rocznie. W rządzie pomysł podwyżki szybko został storpedowany, ale Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, przyznał w niedawnym wywiadzie dla tygodnika „W Sieci”, że rządzący zbyt nerwowo i pochopnie zareagowali na podwyżkę opłaty od paliw „o kilka groszy”.

Oszczędności nie wystarczą

Jacek Bojarowicz, szef GDDKiA, przyznaje, że same optymalizacyjne oszczędności nie zapewnią finansowania inwestycji drogowych, zwłaszcza że wiele z nich będzie można wdrożyć dopiero w przyszłości. Jakie więc będą źródła finansowania zadań z bieżącego programu? Jacek Bojarowicz nie chce się na ten temat wypowiadać, bo to domena polityków i administracji rządowej. Po awanturze o podwyżkę ryzykować nie chce także Jerzy Szmit. W sukurs urzędnikom przyszedł jednak Leszek Rafalski, dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, który uczestniczył w pracach grup roboczych, szukających oszczędności.

— Jeśli nie znajdziemy źródeł finansowania inwestycji, czeka nas weryfikacja programu budowy dróg. Wśród optymalizacyjnych propozycji komitetu sterującego i zespołów nie było wprawdzie podwyżki opłaty paliwowej, ale myślę, że warto dopisać ten postulat do listy i poddać społecznym konsultacjom — powiedział Leszek Rafalski na konferencji Polskiego Kongresu Drogowego (PKD).

— Propozycja zostanie wpisana na listę wniosków i uwag opracowanych w trakcie posiedzenia konsultacyjnego. Niewątpliwie od rozmów o podwyżce opłaty paliwowej czy innych opłat drogowych nie uciekniemy — uznał Zbigniew Kotlarek, prezes PKD, który przewodniczył konsultacjom.

Jego zdaniem, wiele propozycji optymalizacyjnych wymaga długotrwałych przygotowań, uzgodnień, zmiany prawa itp., więc do bieżących inwestycji nie będą miały zastosowania. A to oznacza, że trzeba szukać pieniędzy albo część inwestycji przesunąć na później, ale to tylko odsunie w czasie problem finansowania.

— Musimy zastanowić się nie tylko nad tym, jak finansować budowę dróg obecnie, ale także po wygaśnięciu unijnych dotacji. Trzeba zbudować system utrzymania nowo budowanych tras i zabezpieczyć fundusze na spłatę kredytów — już zaciągniętych i planowanych — mówi Zbigniew Kotlarek. KFD już jest zadłużony na ponad 60 mld zł, a dług będzie rósł, bo potrzebne są pieniądze na inwestycje, które zrefinansuje Bruksela. Drogowcy muszą mieć też wkład własny.

Nie tylko stawki

Wielu specjalistów radzi, żeby nie skupiać się tylko na podwyżce opłaty paliwowej, ale także na rozwoju systemu poboru opłat. Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, uważa za konieczną rozbudowę modelu viaToll, czyli opłat elektronicznych dla ciężarówek. Tadeusz Suwara, prezes Transprojektu Warszawa, także mówi o konieczności unifikacji i budowie spójnego systemu płatności, które zabezpieczą drogowe wpływy. Resort infrastruktury deklaruje, że do końca roku przedstawi docelowy model działania systemu myta w Polsce. Na razie jednak wiadomo tylko, że w październiku do systemu viaToll zostanie włączonych 150 km odcinków autostrad i dróg ekspresowych.

— Zapewni to jednak tylko 1 mld zł wpływów w ciągu 10 lat — szacuje Jerzy Szmit.

Przygotowania przetargowe

Od stabilnego systemu finansowania zależy płynność ogłaszania przetargów przez GDDKiA. Obecnie rządowa instytucja czeka na oferty albo analizuje wnioski potencjalnych wykonawców inwestycji wartych co najmniej 20 mld zł. Nowe zamówienia pojawią się nieprędko.

— Zgodnie z zapisami nowego prawa zamówień publicznych, które wkrótce wejdzie w życie, aby ogłosić przetarg na inwestycję, prawdopodobnie trzeba będzie mieć w pełni zabezpieczone finansowanie zadania. Dlatego najpierw rozstrzygniemy przetargi, które już zostały ogłoszone. Znając faktyczną wartość zakontraktowanych robót, będziemy mogli przeanalizować program i określić nasze potrzeby oraz możliwości finansowe, pozwalające na ogłoszenie kolejnych postępowań — mówi Jacek Bojarowicz. Zapewnia, że nowe projekty są przygotowywane do realizacji, ale nie podaje terminów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane