Dla Australijczyków jesteśmy potęgą

Tekst z 1 lipca, ale tak wsparł mnie na duchu, że musiałem o nim napisać. Artykuł pochodzi z „The Australian”, największego ogólnoaustralijskiego dziennika. Autor – Greg Sheridan - jest czołowym australijskim dziennikarzem zajmującym się sprawami międzynarodowymi. I od tygodni pozostaje pod olbrzymim wrażeniem szefa polskiej dyplomacji.

Radosław Sikorski odwiedził Australię w maju, a relacja z wyjazdu na stronach resortu jest dość skromna. Sheridan jest jednak pod wrażeniem „charyzmatycznego” ministra spraw zagranicznych. Do tego stopnia, że pisze o strategicznym partnerstwie naszych krajów w Azji, gdzie Australia może pomóc Polsce i w Europie, gdzie Polska pomoże Australii. Ojcem inicjatywy jest Bob Carr, australijski minister spraw zagranicznych, a założeniem teza, że „Polska jest wschodzącą siłą Europy, gotową do przewodnictwa w europejskiej polityce”.  Na dodatek, USA i Wielka Brytania zachęcają Polskę, by była bardziej aktywna globalnie.

- Polska doświadcza utrzymującego się wysokiego wzrostu gospodarczego, ma stabilny rząd i społeczeństwo, osiągnęła największy sukces wśród państw z bloku komunistycznego i produkuje ludzi, jak Mr Sikorski, i wielu innych, którzy są prawdziwymi europejskimi liderami – pisze Sheridan.

Dodaje, że jest militarnie związana z USA, a politycznie z Niemcami. Chce też utrzymać Wyspiarzy w UE i włączyć Ukrainę do wspólnoty. Co ważne, walczy o status niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018-19.

Gazeta znajduje jeszcze jeden atut Polski - …Wietnam. Polska wspiera bowiem przemiany w tym kraju, podobnie jak w Birmie. Skąd wietnamski wątek? Atutem Polski ma być liczna populacja Wietnamczyków w naszym kraju i doświadczenie zmian ustrojowych. A dla Australijczyków Azja Południowa to region o wyjątkowym strategicznym znaczeniu.

- Wszystkie powyższe powody sprawiają, że Canberra ocenia Polskę jako znaczącą „średnią”  siłę, które znaczenie w skali globalnej będzie rosłą. Jednocześnie Polska i Australia dzielą te same polityczne, geostrategiczne i gospodarcze wartości – konkluduje „The Australian”.

Drogi czytelniku, czy i ty już poczułeś w sobie „global middle power”? Jeśli nie, proponuję film sprzed równo 50 lat, o tradycyjnej polsko-australijskiej przyjaźni:

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Dla Australijczyków jesteśmy potęgą