Do obróbki polskiego drewna używamy zachodnich maszyn

Beata Krawucka
opublikowano: 24-11-2014, 00:00

W 2013 r. Polska była importerem maszyn, urządzeń i narzędzi do obróbki drewna o wartości 221,3 mln EUR — o 13 proc. więcej w niż rok wcześniej

Polski przemysł meblarski zajmuje ósme miejsce na świecie pod względem produkcji mebli i czwarte pod względem eksportu. Dynamicznie rozwijający się polski przemysł meblarski tworzy wielki popyt na maszyny, urządzenia i narzędzia do obróbki drewna.

Polskie firmy meblarskie, które należą do czołowych producentów i eksporterów na świecie, do produkcji mebli używają zachodnich linii technologicznych, głównie z Niemiec.
Zobacz więcej

IMPORT OD SĄSIADÓW:

Polskie firmy meblarskie, które należą do czołowych producentów i eksporterów na świecie, do produkcji mebli używają zachodnich linii technologicznych, głównie z Niemiec. ARC

Zakupy na zachodzie

— W tym roku wartość produkcji mebli w Polsce osiągnie 35,5 mld zł w cenach producentów netto, z czego 33,8 mld zł stanowi eksport. To rekordowy wynik, bo w ubiegłym roku wartość produkcji wyniosła 31,4 mld zł netto — mówi dr inż. Tomasz Wiktorski z firmy B+R Studio, analizującej rynnek meblarski.

Powstają nowe fabryki mebli, które potrzebują nowoczesnych linii technologicznych. Dostawcami są m.in. niemieckie koncerny — Wenig, jeśli chodzi o obróbkę drewna litego, czy firma Homag, która produkuje urządzenia do obróbki płyt meblowych.

— Warto wymienić też polskie firmy np. Jaroma i Rema, choć w Polsce brakuje niestety dostawców kompleksowych linii technologicznych do produkcji mebli. Rodzime firmy produkują głównie podstawowe proste obrabiarki: pilarki, frezarki itp. — mówi Tomasz Wiktorski.

Dane z Niemiec

— Mamy zgromadzone przez Niemców dane na temat importu do Polski maszyn i urządzeń do obróbki drewna, pochodzących z różnych krajów. Brakuje jednak danych o krajowej produkcji tego typu maszyn i urządzeń — mówi Jacek Obarski, redaktor naczelny portalu kurierdrzewny.pl.

Z danych VDMA, Zrzeszenia Niemieckich Producentów Maszyn i Urządzeń, wynika, że największymi dostawcami technologii dla różnych gałęzi przemysłu drzewnego, a w tym m.in. sektorów tartacznego z produkcją drewna dla budownictwa, sektora produkcji płyt drewnopochodnych, prefabrykatów z drewna, drewnianej stolarki otworowej, przemysłu meblarskiego oraz innych w 2013 r. były Niemcy (99,3 mln EUR i 45 proc. udziału w imporcie, popularni dostawcy: Homag Group i Wenig Group), Włochy (62,9 mln EUR i 28 proc. udziału w imporcie, popularni dostawcy: SCM Group, Biesse) oraz Austria (24,3 mln EUR i 11 proc. udziału w imporcie, popularny dostawca — Felder Group). Wspomniani producenci w ubiegłym roku odebrali znaczącą liczbę klientów dostawcom z takich krajów ja m.in. Chiny, Dania, Hiszpania, Wielka Brytania, czy Stany Zjednoczone.

Korzystają i Polacy

— Do końca III kwartału 2013 r. polscy przedsiębiorcy zainwestowaliw myśl technologiczną z Niemiec aż 77,4 mln EUR, czyli o 25 proc. więcej w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego — mówi Jacek Obarski.

Jego zdaniem, jeżeli tendencja wzrostowa w Polsce utrzyma się, a napięta sytuacja za wschodnią granicą nie ulegnie zmianie, to już pod koniec roku polski rynek ma szansę wysunąć się na prowadzenie na liście najbardziej intratnych rynków zbytu dla technologii obróbki drewna.

— Korzystają na tym również polscy producenci maszyn, urządzeń i narzędzi do obróbki drewna, którzy w dużej mierze skupieni są w Stowarzyszeniu DROMA — uważa Jacek Obarski.

We tej grupie są m.in. takie firmy z tradycjami jak Madrew, Fabryka Obrabiarek do Drewna FOD, Gomad, Gopol, Jaroma, Lakfam i doskonali producenci narzędzi do obróbki drewna, tacy jak Frezwid, Gass oraz, firma Faba, działająca poza stowarzyszeniem DROMA. Polskie firmy radzą sobie także w ten sposób, że sprowadzająpodzespoły renomowanych producentów, z których tworzą własne produkty.

— Eksportujemy maszyny do takich krajów jak: Niemcy, Austria, Norwegia, Szwajcaria, Francja, Czechy, Słowacja, Litwa, Łotwa, Estonia, Rosja i Białoruś w których mamy przedstawicielstwa i serwis — mówi Zbigniew Skillandat, właściciel firmy Trak–Met, producent pilarek, frezarek i kombajnów do drewna.

Do produkcji papieru

Maszyny do rozdrabniania drewna potrzebne są w początkowej fazie produkcji surowców do wytwarzania papieru do mechanicznego rozwłóknienia materiału drzewnego.

— Chodzi o przygotowanie masy do produkcji papieru, która wytwarzana jest m.in. z włókien drzewnych — wyjaśnia prof. Włodzimierz Szewczyk z Instytutu Papiernictwa i Poligrafii Politechniki Łódzkiej.

W dalszym procesie produkcji wykorzystuje się już tzw. maszyny papiernicze. Masa papiernicza jest odwadniana na sicie, a następnie przechodzi przez prasy i suszarki. Gotowa wstęga nawijana jest na tambory w postaci zwojów. Zwój może ważyć nawet kilkadziesiąt ton. Maszyny papiernicze różnią się rozmiarami i wydajnością. Mogą pracować z prędkością od kilkudziesięciu metrów do 2 tys. metrów na minutę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Krawucka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu