Żeby klient mógł zapłacić rachunek za telefon, operator musi rozliczyć rozmowy. Służy do tego system billingowy.
Podstawowym zadaniem systemu billingowego dla telekomunikacji jest rozliczanie abonentów z wykorzystanych przez nich usług. Jak tłumaczą specjaliści, jednego z dostawców oprogramowania billingowego, spółki Spin, na podstawie cennika oraz parametrów połączenia, system rozlicza je jako konkretną usługę, uwzględniając wszystkie cechy połączenia, takie jak czas trwania rozmowy, odległość, porę dnia oraz operatora docelowego. Do obliczenia należnej opłaty za usługę istotne są również takie informacje, jak rodzaj abonenta, wybrana przez niego taryfa, ewentualne rabaty lub promocje. W efekcie daje to ogromną liczbę operacji wykonywanych przez system na bieżąco oraz jeszcze większą liczbę danych archiwalnych przechowywanych w bazie danych. To wszystko należy pomnożyć przez liczbę klientów operatora telekomunikacyjnego. System billingowy jest podstawowym komponentem w sieci systemów informatycznych operatorów.
— Końcowym efektem procesu billingowego są faktury wystawiane klientom. Mogą one zawierać między innymi opłaty abonamentowe, płatne w każdym okresie rozliczeniowym, aktywacje i dezaktywacje poszczególnych usług, oraz opłaty za skorzystanie np. z usług rozmów telefonicznych, SMS-ów, MMS-ów, transmisji danych — wylicza Rafał Błędziński z działu rozwiązań telekomunikacyjnych i konsultingu IT w Matrix.pl.
Dla operatorów
Głównymi odbiorcami systemów billingowych są operatorzy telekomunikacyjni. Jednak coraz większą role odgrywają tzw. multiservice operators, dostarczający usługi komunikacyjne, dostęp do danych i multimediów. Często są to telewizje kablowe lub dostawcy internetu — rozszerzający swoją ofertę.
— Istnieją również dedykowane systemy dla rynku utilities, czyli zajmującego się sprzedażą wody, gazu i prądu. Dzięki deregulacji tego rynku w Europie istnieje spore prawdopodobieństwo powiększenia tego segmentu rynku — uważa Andrzej Przewięźlikowski, product manager Comarchu.
Czas i koszt tworzenia nowego oprogramowania billingowego nie pozwala na tworzenie całkowicie indywidualnych rozwiązań dla poszczególnych operatorów. Mali i średni operatorzy korzystają z rozwiązań standardowych, duzi wykorzystują rozwiązania dostosowywane do ich potrzeb na bazie tych, które już istnieją na rynku. Taki system na początku może być dostarczony z predefiniowaną standardową konfiguracją, a potem, w miarę zmieniających się potrzeb, może być rekonfigurowany czy rozbudowywany o kolejne moduły.
— Szkielet aplikacji jest przeważnie standardowy, ale to oprogramowanie o sporych możliwościach konfiguracyjnych, dostosowujących się np. do specyfiki branży — twierdzi Stanisław Niwiński, dyrektor marketingu i sprzedaży firmy Insoft.
W którą stronę?
Głównym kierunkiem rozwoju oprogramowania billingowego jest rozszerzenie funkcji rozliczających systemu o kontrolę sesji użytkownika, co ma zapewniać możliwość wglądu w środki zarówno przez operatora, jak i samego klienta. Widoczny jest trend pozwalający na konwergencje usług prepaid i postpaid — co pozwala na łączenie najlepszych cech obu tych ofert, np. konta prepaid dla dzieci są zasilane z konta postpaid rodziców. Drugim obszarem rozwoju systemów billingowych są rozwiązania dla rozliczeń międzyoperatorskich, dzięki nowym usługom w telefonii 3G popularne staje się serwowanie usług przez niezależnych dostawców. System billingowy u operatora pozwala na rozliczenia za te usługi między dostawcą a operatorem.
— Systemy muszą być przygotowane na rozliczanie usług kolejnych generacji 3 G, 3.5 G — spełniać wymóg elastycznego modelowania produktów, pakietów i ofert w systemie, tak aby można było szybko uruchamiać i rozliczać nowe usługi — informuje Andrzej Przewięźlikowski.
— Jeżeli chodzi o energetykę, to sporym wyzwaniem dla twórców oprogramowania billingowego jest przede wszystkim uwzględnienie w rozliczeniach uwolnionego rynku energii, czyli możliwości zawierania transakcji bilateralnych — informuje Stanisław Niwiński.