Dolar bez cech bezpiecznego schronienia

Amerykańska waluta nie ma już statusu bezpiecznej lokaty, jakim cieszyła się w czasie kryzysu finansowego i kryzysu w strefie euro, uważa Bank of America.

Inwestorzy coraz chętniej finansują zakupy ryzykownych aktywów kredytem w jenie i euro (zamiast w dolarze), a to doprowadziło do sytuacji, w której zawirowaniom rynkowym towarzyszy gorsze zachowanie amerykańskiej waluty. W ten sposób fakt, że to EBC i Bank Japonii prowadziły w ostatnich latach znacznie bardziej łagodną politykę od Fedu, przyczynił się do utraty przez dolara statusu bezpiecznej waluty (innymi słowy teraz dolar zachowuje się bardziej jak waluta ryzykowna), piszą we wtorkowym raporcie stratedzy BofA.

Ma to także sens intuicyjny – dolar traci, gdy dane z gospodarki amerykańskiej są słabsze, a gorsze dane szkodzą jednocześnie aktywom ryzykownym. Z drugiej strony strefa euro oraz Japonia dysponują nadwyżkami na rachunku bieżącym, które są wyrównywane nadwyżką na rachunku przepływów kapitałowych, co skutkuje umocnieniem ich walut, gdy w czasie zawirowań kapitał wraca do krajów swojego pochodzenia.

„Dolar wykazuje cechy zachowania bezpiecznego schronienia, tylko jeśli źródłem zawirowań są Chiny lub Korea” – oceniają specjaliści.

W ostatnich trzech latach w okresach gdy rósł obliczany przez BofA Globalny Indeks Napięć Finansowych, to inne waluty uważane za bezpieczne oraz złoto zachowywały się (po korekcie o ryzyko związane ze zmiennością) lepiej od dolara. Jedyną wątpliwością w tym rozumowaniu jest fakt, że w ostatnich trzech latach inwestorzy nie mieli do czynienia z sytuacją zagrożenia systemu finansowego, przyznają specjaliści BofA. To oznacza, że status dolara jako ostatecznego bezpiecznego schronienia nie był w tym czasie testowany, wynika z raportu. To spostrzeżenie podziela Kit Juckes, strateg banku Societe Generale.

- Będziemy mądrzejsi [co do mechanizmu zachowania dolara – red.], dopiero gdy poważniejszy szok systemowy nadejdzie – zauważa specjalista.

Jeśli wierzyć wnioskom wyprowadzonym przez BofA, oznaczałoby to, że ewentualne zakończenie tendencji umocnienia euro do dolara (a notowania tej pary spadły w środę najniżej od miesiąca) dawałoby szanse na poprawę koniunktury na globalnych rynkach akcji. Ten scenariusz zresztą już zaczął się realizować, bo niemiecki indeks DAX znalazł się w środę w cenach zamknięcia najwyżej od trzech miesięcy, odrabiając do tej pory większość strat z letniej korekty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dolar bez cech bezpiecznego schronienia