Dolar oddaje pola innym walutom

Łukasz Stefanik Analityk Rynków Finansowych XTB
opublikowano: 09-08-2022, 08:02
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Podczas poniedziałkowej sesji inwestorzy trawili jeszcze piątkowe dane z rynku pracy w USA. Przypomnijmy, że w związku z zaskakującym i świetnym odczytem NFP, pod koniec minionego tygodnia doszło do umocnienia amerykańskiej waluty. Z kolei wczoraj optymizm związany z nadziejami na kolejne podwyżki stóp procentowych w USA wyraźnie osłabł i obserwowaliśmy korektę na dolarze. Pomimo widocznej reakcji po danych w piątek, ruch nie był na tyle silny, aby na głównej parze walutowej doszło do opuszczenia konsolidacji. Tak czy inaczej po publikacji solidnego raport NFP szanse na podwyżkę o 75 punktów bazowych we wrześniu wyraźnie wzrosły. W poniedziałek USD osłabił się w ujęciu do głównych walut, a najlepiej poradziły sobie AUD i NZD. Para walutowa AUDUSD skoczyła ponad 1% w górę.

Adobe Stock

Patrząc technicznie na notowania EURUSD, kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 1,0100, a 1,0270. Wydaje się, że dopiero przebicie jednego z tych poziomów mogłoby otworzyć drogę do większego ruchu trendowego. W teorii, oczekiwania co do kolejnej podwyżki stóp w USA, powinny wspierać amerykańską walutę i kontynuację trendu spadkowego na EURUSD. Dlatego też w przypadku wybicia dołem ze wspomnianej konsolidacji, spadki szybko powinny sięgnąć poziomu 1,0000. Z drugiej strony, skala umocnienia dolara po piątkowych danych była niewielka, co może też przemawiać za tezą, iż fala umocnienia na USD, z którą mamy do czynienia właściwie od maja 2021 roku, zmierza ku końcowi. Dlatego też jeśli doszłoby do pokonania poziomu 1,0270, ruch w górę mógłby się rozszerzyć nawet w kierunku 1,0360, gdzie znajduje się kolejna kluczowa horyzontalna strefa oporowa.

Spoglądając na wtorkowy kalendarz makroekonomiczny, ten nie przedstawia się zbyt obficie, tak naprawdę w dzisiejszej rozpisce nie znajdziemy żadnych ważnych odczytów, które mogłyby znacząco wpłynąć na rynek. Jedynym, który trzeba wziąć pod uwagę jest raport API dotyczący zapasów ropy naftowej, zostanie on jest tak opublikowany dopiero o godzinie 22:40.

Patrząc natomiast na naszego polskiego złotego, ten zakończył wczorajszą sesję mieszanie i umocnił się nieznacznie w ujęciu do euro dolara i funta, jednak stracił w stosunku do franka. Z kolei dziś o poranku zmienność jest wyraźnie ograniczona. Pary walutowe USDPLN, EURPLN i CHFPLN konsolidują w rejonach poziomu odniesienia, z kolei GBPPLN zyskuje 0,2%. Przed godziną 08:00 za funta trzeba zapłacić 5,5712 zł, za euro 4,7025 zł, za dolara 4,6107 zł, a za franka 4,8259 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane