Drogowa kasa z Unii zasili polski budżet

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 21-09-2009, 00:00

Autostradowa dyrekcja podpisała dwie umowy na unijne dofinansowanie szybkich tras. Warte grube miliardy.

Autostradowa dyrekcja podpisała dwie umowy na unijne dofinansowanie szybkich tras. Warte grube miliardy.

Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT) oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) podpisały umowy o dofinansowanie przez Brukselę dwóch drogowych odcinków. Chodzi o trasy S8 Konotopa —Powązkowska w Warszawie oraz A1 Pyrzowice — Maciejów — Sośnica.

CUPT podaje, że maksymalne kwoty dofinansowania tych inwestycji to odpowiednio 2,4 mld zł oraz 6,1 mld zł. Drogowa dyrekcja spodziewa się jednak nieco niższych płatności.

— Podane przez CUPT kwoty to wartości wydatków kwalifikowanych. Maksymalny zwrot z Unii Europejskiej może sięgnąć około 2 md zł dla S8 i 5 mld zł dla A1. Dofinansowanie będzie stanowiło refundację poniesionych wydatków — twierdzi Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.

Jednak to nie drogowa dyrekcja otrzyma bezpośrednio kasę, pieniądze Bruksela przekaże bowiem do polskiego budżetu. Ten natomiast może ewentualnie zasilić nimi dyrekcję albo — co bardziej prawdopodobne — Krajowy Fundusz Drogowy (rachunek w BGK), by miał on własny kapitał potrzebny do zaciągania autostradowych kredytów.

Pieniądze będą spływać z Brukseli w transzach. Równolegle z podpisaniem drogowa dyrekcja zgłosiła bowiem wnioski o unijne płatności za inwestycje w projekty S8 i A1. Na początek zabiega o 1,5 mld zł.

— Możliwe, że te pieniądze trafią do Polski jeszcze w tym roku, ale należy także liczyć się z możliwością refundacji na początku 2010 r. — dodaje Marcin Hadaj.

To niejedyne unijne pieniądze, na które liczy drogowa dyrekcja. Kilka miesięcy temu podpisała przecież umowy i złożyła wnioski o płatność dla tras S7 Grójec — Białobrzegi oraz S3 Szczecin — Gorzów Wielkopolski. W przypadku pierwszej trasy jest już gotowy projekt decyzji Komisji Europejskiej akceptującej inwestycję, a w sprawie drugiej wciąż toczą się rozmowy z Brukselą. Projekt od lat budził bowiem przyrodnicze kontrowersje, a ich wyjaśnienia żądała także Unia.

Wraz z projektami S7 i S3 wnioski o unijne płatności za drogi opiewają na 3 mld zł. Kwoty te dotyczą płatności z unijnej perspektywy na lata 2007-13.

Obecnie natomiast drogowa dyrekcja jeszcze rozlicza unijną kasę z lat 2004-06. W tym roku otrzymała z Funduszu Spójności, który musi rozliczyć do końca przyszłego roku, 200 mln EUR, a z Sektorowego Programu Operacyjnego Transport — 100 mln zł

Katarzyna Kapczyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu