Drożejące towary rolne mogą hamować rozwój

Michał Fronc, DM TMS Brokers
10-03-2011, 00:00

O cenach na rynku towarów rolnych decyduje głównie podaży. To właśnie brak możliwości dostosowania wielkości produkcji w krótkim terminie do bieżących potrzeb powoduje duże wahania cen. W przypadku rynku towarów rolnych niezmiernie istotne są czynniki pogodowe, które decydują o wielkości upraw. Kolejnym istotnym czynnikiem jest polityka eksportowa głównych producentów danych towarów. Wprowadzenie limitów lub embarga na eksport konkretnego produktu przez jego znaczącego producenta również przekłada się na istotne zmiany cen. Gwałtowne zmiany podaży, najczęściej spadki spowodowane klęską nieurodzaju lub wprowadzeniem ograniczeń w handlu, powodują tak zwane szoki podażowe, które przekładają się na dynamiczny wzrost.

Hossa na rynku towarów rolnych w dużej mierze napędzana jest właśnie przez spadek podaży poszczególnych produktów. Klęska nieurodzaju pszenicy w Rosji latem 2010 roku zapoczątkowała silne wzrosty cen tego zboża. Rosja jest czwartym producentem pszenicy po Chinach, Indiach i USA. Wprowadzony przez ten kraj zakaz eksportu zboża na rynki zagraniczne dodatkowo napędzał ceny pszenicy. Ceny kakao napędzane były w ostatnich kilku tygodniach przez zamieszki na Wybrzeżu Kości Słoniowej, będącym największym producentem. Doprowadziło to do ograniczenia eksportu. Ostatnie wzrosty ceny cukru powiązać można m.in. z cyklonem tropikalnym, jaki przeszedł nad Australią. Wcześniejsza powódź w Australii uderzyła również w uprawy bawełny, co w połączeniu z niskimi prognozami plonów tego towaru w USA, czyli kraju będącym największym producentem bawełny, wywindowały cenę tego towaru do 150-letnich maksimów.

W analizie rynku towarów rolnych warto wykorzystać wskaźnik stock-to-use-ratio, który obrazuje stosunek zapasów danego towaru do jego konsumpcji. Dla rynku kukurydzy ten wskaźnik jest niski. Jego przewidywana wielkość dla USA w okresie 2010/2011 to 7 proc., czyli blisko 15-letniego minimum. Spadek zapasów w relacji do zapotrzebowania uzasadnia rosnące ceny kukurydzy. Z kolei lekko niezrozumiałe z fundamentalnego punktu widzenia mogą być wzrosty na rynku ryżu. Od kilku lat rosną zarówno produkcja, jak i zapasy ryżu. Wzrost odnotowuje również wskaźnik stock-to-use-ratio, który w okresie 2010/2011 prawdopodobnie osiągnie 28,5 proc. Szoki podażowe przyciągają na rynek towarów rolnych również międzynarodowy kapitał spekulacyjny, który dodatkowo napędza wzrosty, często w oderwaniu od sytuacji fundamentalnej.

Dalsze wzrosty na rynku towarów rolnych stanowią zagrożenie dla globalnej gospodarki, gdyż przekładają się na wzrost presji inflacyjnej. Czynniki zewnętrzne windujące ceny w poszczególnych gospodarkach, stanowią duży problem dla władz monetarnych. Podwyżki stóp procentowych mogą niepotrzebnie osłabić wzrost gospodarczy, ale raczej nie wpłyną w istotny sposób na ograniczenie tendencji inflacyjnych. Dziś można mieć tylko nadzieję, że powróci urodzaj w uprawach towarów rolnych, co pozwoli na spadek ich cen.

Michał Fronc

DM TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Fronc, DM TMS Brokers

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Drożejące towary rolne mogą hamować rozwój