Dziedziczka imperium Bahlsena przeprasza za wypowiedź o pracy przymusowej

opublikowano: 16-05-2019, 11:16

Verena Bahlsen, właścicielka 25 proc. niemieckiego producenta ciastek przyznała, że powinna więcej dowiedzieć się o historii firmy podczas II Wojny Światowej.

26-letnia Verena Bahlsen wywołała kontrowersje kiedy ogłosiła na Twitterze, że chce być kapitalistką, która zarabia pieniądze i kupuje jachty za otrzymywane dywidendy. Kiedy przypomniano jej przeszłość rodzinnej firmy i korzystanie z pracy przymusowej podczas II Wojny Światowej odpowiedziała: „płaciliśmy pracownikom przymusowym tak samo jak Niemcom i traktowaliśmy ich dobrze”.

Zobacz więcej

youtube.com

Po fali krytyki Bahlsen zreflektowała się.

- Było błędem podgrzewanie tej debaty bezmyślnymi odpowiedziami. Przepraszam za to – ogłosiła na stronie internetowej swojej rodziny. – Nic nie może być mi bardziej obce, niż bagatelizowanie narodowego socjalizmu i jego konsekwencji – dodała.

Centrum Dokumentacji Nazistowskiej Pracy Przymusowej z Berlina zwróciło uwagę, że przypadek Bahlsen pokazuje brak zrozumienia wśród niektórych Niemców losu osób, które wbrew swojej woli musiały pracować dla reżimu Adolfa Hitlera.  

- Przyznaję, że muszę poznać lepiej historię firmy, której nazwą jest nasze nazwisko – przyznała Bahlsen.

Założony pod koniec XIX wieku Bahlsen zatrudniał podczas wojny ok. 200 przymusowych robotników, głównie kobiet.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, thelocal.de

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy