EBOR wyłuskał śląskie perełki

W rządowym planie dla Śląska europejski bank dostrzegł pomysły, na które chętnie pożyczy pieniądze. Ma ich dla Polski coraz więcej.

Zgazowanie węgla i ekspansja zagraniczna — te dwa elementy ogłoszonego w zeszłym tygodniu rządowego planu dla Śląska zainteresowały Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. — Interesuje nas to, co może mieć przełożenie na dekarbonizację gospodarki regionu oraz na jego innowacyjność — mówi Grzegorz Zieliński, dyrektor EBOR w Polsce.

HOJNIEJSI:
Zobacz więcej

HOJNIEJSI:

EBOR, którego polskimi operacjami zarządza Grzegorz Zieliński, udzieli u nas w tym roku kredytów za 700-800 mln EUR. Rok temu — za 600 mln EUR. Marek Wiśniewski

Czy da się pod ziemią?

Zgazowanie węgla rząd umieścił na liście inwestycji strategicznych. Chodzi o dwie technologie: naziemną, czyli budowę instalacji przez chemiczną grupę Azoty (w Kędzierzynie-Koźlu), oraz podziemną, która jest dopiero w fazie pilotażu i nigdzie na świecie nie działa jeszcze w pełni komercyjnie. Oceniając rzecz czysto koncepcyjnie, EBOR najchętniej wsparłby technologię zgazowania pod ziemią.

— Wtedy najłatwiej ograniczyć emisje CO 2 do atmosfery. Wiadomo jednak, że decyduje stopień rozwoju technologii. Koncepcja podziemnego magazynowania dwutlenku węgla (CCS) też wpisywała sie w misję banku, ale z powodu wątpliwości dotyczących ekonomiki takich projektów poszczególne kraje tę ideę porzucają — przyznaje Grzegorz Zieliński.

Wygląda jednak na to, że Azoty nie będą miały kłopotów z zebraniem finansowania na naziemną instalację. To inwestycja do 3 mld zł, niskoemisyjna i — jak na Polskę — bardzo innowacyjna (choć na świecie takie instalacje już działają). Dlatego zarząd Azotów sygnalizuje, że liczy na wsparcie rządu, a także na fundusze Polskich Inwestycji Rozwojowych.

— Interesująca jest też zapowiedź utworzenia przez PIR i BGK funduszu wspierającego ekspansję zagraniczną polskich przedsiębiorstw. Chętnie będziemy z nim współinwestować — zauważa Grzegorz Zieliński.

Dla EBOR wspieranie polskich inwestycji zagranicznych to nic nowego. Robi to od lat. Ostatnio pożyczył chemicznej Selenie 10 mln EUR na przejęcie spółki w Kazachstanie.

Kasa dla Polski puchnie

EBOR wspiera w Polsce projekty niskoemisyjne, związane z rozwojem rynku kapitałowego i z ekspansji polskich prywatnych przedsiębiorców. — Nie sądzę, żeby ewentualna aktualizacja miała zmienić główne filary tego planu — stwierdza Grzegorz Zieliński. Rośnie natomiast potencjał banku, jeśli chodzi o udzielania kredytów w Polsce. Od początku roku jest to już ponad 300 mln EUR, a do końca roku ta kwota wzrośnie prawdopodobnie do 700-800 mln EUR. To więcej niż w 2014 r., kiedy było to 600 mln EUR.

— W tegorocznym portfelu projektów mamy relatywnie mniej energetyki odnawialnej, a więcej obligacji korporacyjnych, a także kilka ciekawych inwestycji kapitałowych — podaje Grzegorz Zieliński.

Aktywność EBOR w regionie będzie się nawet zwiększać ze względu na sytuację na Ukrainie. — Sytuacja geopolityczna zaowocowała wstrzymaniem naszej działalności w Rosji, co stanowiło ok. 1/3 operacji EBOR. W efekcie potencjał kredytowy banku w innych krajach się powiększył — przypomina Grzegorz Zieliński. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / EBOR wyłuskał śląskie perełki