Echo dla agresywnych, GTC dla defensywnych

Obaj deweloperzy przez lata robili to samo. Teraz ich modele biznesowe się różnią, podobnie jak profil dywidendowy

W czerwcu 2016 r. Echo Prime Properties (EPP) przejęło nieruchomości giełdowego Echa Investment (Echo) wyceniane na 1,19 mld EUR. Nie było to przetasowanie w grupie kapitałowej, ale transakcja, w wyniku której biurowce i centra handlowe wyceniane na ponad 5 mld zł znalazły się pod kontrolą południowoafrykańskiej Redefine Properties.

Zastrzyk gotówki pozwolił Echu wypłacić niebagatelną dywidendę. Na akcję przypadło 3,84 zł. Biorąc pod uwagę zaliczki dywidendowe wypłacone w lutym i kwietniu 2016 r., pierwszy w historii spółki transfer zysku do akcjonariuszy opiewał na 5,27 zł na akcję, podczas gdy papiery Echa wyceniane są w tym roku na 4-8 zł. Wiadomo już, że również w 2017 r. akcjonariusze Echa też coś dostaną. Spełnił się bowiem warunek wypłaty zaliczki z zysku za 2016 r. Na akcję ma to być 85 groszy. Spółka zapowiada też, że chce dywidendy wypłacać regularnie, co jest o tyle istotne, że przez pierwsze 20 lat działalności tego nie robiła.

Podobnie zresztą jak Globe Trade Centre (GTC) — inny potentat rynku nieruchomości komercyjnych, notowany na warszawskiej giełdzie. Po wynikach za trzeci kwartał zarząd spółki przyznał jednak, że sprawa dywidend stanęła na radzie nadzorczej. Tu też mamy południowoafrykański ślad. W sierpniu akcje GTC zostały wprowadzone do obrotu na giełdzie w Johannesburgu. Spółka nie ukrywała, że liczy na popyt tamtejszych REIT-ów, czyli wehikułów takich jak nabywca nieruchomości Echa, którzy czerpią zyski z czynszów za najem biurowców czy centrów handlowych.

Za mgłą

Gdyby Echo i GTC zaczęły regularnie dzielić się zyskiem z akcjonariuszami, znacząco zmieniłoby to postrzeganie spółek. Pytanie jednak, na jakie dywidendy można liczyć. Analitycy są w tej kwestii dość wstrzemięźliwi, nie podająprognozowanych kwot. Przypominają, że pierwsze wypłaty Echa są pochodną swoistej kumulacji — jednorazowej sprzedaży dużej liczby budynków powstałych w różnych latach. Kolejne wypłaty będą bardziej skorelowane z bieżącą aktywnością deweloperską Echa.

— Dywidendy będą przez Echo płacone. Czy rokrocznie? Tego do końca nie wiadomo. Będą zależne od transakcji, jakie spółka przeprowadzi. Na pewno będą znacząco mniejsze od wypłaty z 2016 r. — komentuje Adrian Kyrcz z Banku Zachodniego WBK.

— Intencją zarządu jest, by Echo stało się spółką dywidendową. Aby jednak doszło do ponownej znaczącej wypłaty, spółka musi ukończyć nowe projekty, a następnie je sprzedać. Abstrahując od planowanej zaliczki dywidendowej w wysokości 351 mln zł, której dystrybucja ma nastąpić w kilku transzach do końca 2017 r., nie spodziewałbym się więc kolejnej istotnej wypłaty w 2017 r. — dodaje Cezary Bernatek z Haitong Banku. W przypadku GTC różna jest sama interpretacja tego, że rada nadzorcza dyskutowała o dywidendzie.

— Dość prawdopodobne wydaje się, że GTC mogłoby rozpocząć dzielenie się zyskiem z akcjonariuszami w 2018 r. Nie wykluczałbym jednak scenariusza, w którym niewielka dywidenda zostaje wypłacona już w 2017 r. Obecnie ciężko jest jednak spekulować o wysokości ewentualnych wypłat, które zależeć będą m.in. od skali potencjalnych zakupów nowych aktywów planowanych przez spółkę — mówi Cezary Bernatek.

— Na razie ze strony spółki wyszła informacja o tym, że rada nadzorcza dyskutowała o dywidendzie i żadna decyzja nie została podjęta. Bardzo możliwe, że dokładnie tak było. Rada nadzorcza to kilka osób i wydaje się naturalne,że są w niej różnice zdań. Trudno więc prognozować, czy GTC wypłaci dywidendę w 2017 r. Będzie to zapewne pochodna tego, jak ukształtuje się poziom inwestycji w 2017 r. — uważa Piotr Zybała, analityk mBanku. Ekspert przypomina, że GTC — podobnie jak Echo — najpierw budowało wartość, ale potem — inaczej niż Echo — musiało ratowało płynność, rozliczając się z nieudanych inwestycji poza Polską. Teraz jednak stabilizuje bilans, a osiągane przez nią nadwyżki z najmu mogłyby być przeznaczane na dywidendę.

— Wydaje się, że dywidenda to kwestia czasu, bo spółki tego typu zwykle wypłacają dywidendy. Obecnie aktywność inwestycyjna GTC jest jednak duża i zarząd może jeszcze nie być chętny do dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami — dodaje Piotr Zybała.

— GTC ma zacząć płacić dywidendę, gdy zbuduje optymalny portfel nieruchomości. Wydaje się więc, że na razie przestrzeni do wypłaty dywidendy nie ma. Ale za 2-3 lata sytuacja się zmieni i dywidendy staną się bardziej prawdopodobne — wtóruje mu Adrian Kyrcz.

Dwie drogi

Adrian Kyrcz przypomina, że do transakcji z Redefine Properites obie polskie spółki miały taki sam model biznesowy. Budowały głównie biurowce i centra handlowe, czerpiąc potem zyski z najmu ukończonych obiektów i ewentualnie, okazjonalnie, niektóre z nich sprzedając. Obecnie Echo chce budować w celu szybkiej odsprzedaży gotowych budynków. GTC pozostaje zaś przy dotychczasowym modelu. Zyski Echa będą więc bardziej skokowe i zależne od koniunktury, a GTC stabilniejsze, gdyż oparte na przychodzie z najmu.

— Inwestorzy bardziej defensywni powinni skierować się w stronę GTC. Jeżeli jednak są bardziej agresywni i uważają, że rynek nieruchomości komercyjnych ma przed sobą żniwa, to lepsze będzie Echo — podsumowuje Piotr Zybała. — Trzeba pamiętać, że biznes deweloperski jest mocno cykliczny. Obecnie mamy niskie stopy procentowe, jest popyt na nowe powierzchnie i realizowane transakcje sprzedaży gotowych obiektów dają satysfakcjonujące stopy zwrotu. Ale sytuacja może się zmienić — zaznacza Adrian Kyrcz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Echo dla agresywnych, GTC dla defensywnych