Eksport pod pełną ochroną

Anna Gołasa
16-09-2011, 11:29

Ubezpieczenie zagranicznej transakcji może decydować o istnieniu małej firmy.

Ubezpieczenie należności eksportowych pozwala przedsiębiorcy uniknąć niepewności związanej z transakcjami zawieranymi z zagranicznymi kontrahentami. Przede wszystkim jednak pozwala firmie uniezależnić się od problemów tych kontrahentów.
— Przedsiębiorca rozpoczynający działalność handlową powinien pamiętać o zagrożeniach, które mogą wystąpić w związku z niezabezpieczonymi transakcjami finansowymi — mówi Ewa Krzemińska, główny specjalista w biurze marketingu i rozwoju produktów w KUKE.
Podkreśla, że niepowodzenie jednego kontraktu może mieć wpływ na pogorszenie sytuacji finansowej firmy, a nawet zagrozić jej istnieniu.


Wymiana pod ochroną
Przystępując do ubezpieczenia należności eksportowych, należy ocenić stopień ryzyka związanego z transakcją.
— Zagrożenia w handlu zagranicznym dzielimy na polityczne i handlowe np. bankructwo importera. Często jako oddzielny ich rodzaj wskazuje się katastrofy — mówi Waldemar Wrona, ekspert w departamencie bankowości transakcyjnej Banku Pekao.
Kolejnym etapem jest wybór banku bądź instytucji ubezpieczeniowej.
Ubezpieczaniem należności krótkoterminowych zajmują się m.in. Euler Hermes, Coface czy Atradius.
— KUKE ubezpiecza dodatkowo należności średnio- i długoterminowe. Ponadto specjalizuje się w obsłudze ubezpieczeniowej transakcji z przedstawicielami krajów podwyższonego ryzyka, takich jak Rosja, Ukraina, Białoruś itp. — mówi dr Ilona Tomaszewska z Katedry Ubezpieczeń Gospodarczych SGH.
Wypłatę takiego odszkodowania gwarantuje Skarb Państwa.
Najmniejszym firmom, rozpoczynającym działalność lub prowadzących ją na niewielką skalę, KUKE zaoferowało ponadto tzw. Europolisę.
— Pozwala ona na ubezpieczenie transakcji z pojedynczymi kontrahentami krajowymi i zagranicznymi przy ograniczeniu do minimum obowiązków przedsiębiorcy — mówi Ewa Krzemińska.
Do większych przedsiębiorstw skierowano natomiast ubezpieczenie Pakiet.
— Jego koszty zazwyczaj nie przekraczają promila realizowanego przez firmę obrotu — dodaje Ewa Krzemińska.
Ustalana na rok składka minimalna jest zależna od wysokości obrotu objętego polisą. Nie ma natomiast związku z liczbą kontrahentów. Klient może ją opłacić miesięcznie lub kwartalnie.


Ułatwienie
Ubezpieczenie należności eksportowych jest umową zawieraną przez eksportera z towarzystwem ubezpieczeń. Aby spełniała ona swoje funkcje, podczas realizacji dostaw eksporter musi przestrzegać określonych zasad, z których najważniejsze to: informowanie ubezpieczyciela o należnościach, które powstają w wyniku dostaw oraz o ewentualnych opóźnieniach płatności od importera. Ma ponadto obowiązek gromadzenia dokumentów potwierdzających wykonanie dostaw i ich akceptację przez importera.
— Prawidłowe wypełnianie zobowiązań eksportera wynikających z polisy zapewnia skuteczność dochodzenia odszkodowawczego w przypadku powstania szkody — mówi Waldemar Wrona.
Ubezpieczenie transakcji eksportowej pozwala dostawcy skoncentrować się na swojej podstawowej działalności.
— Od momentu, gdy dostawy zostały zrealizowane i powstała należność eksportowa, to ubezpieczyciel lub bank troszczą się o terminową zapłatę — dodaje Waldemar Wrona.
Ochrona ubezpieczeniowa obejmuje całą należność wynikającą z faktury — w przypadku należności krajowych również z podatkiem VAT. Ubezpieczyciel windykuje całą należność. W przypadku, gdy nabywca nie płaci, cała niezapłacona kwota, która mieści się w ustalonym przez ubezpieczyciela limicie kredytowym, jest podstawą do wyliczenia odszkodowania dla dostawcy. Od tej podstawy odlicza się udział ubezpieczającego w szkodzie, który wynosi, zależnie od produktu ubezpieczeniowego, od 5 do 15 proc.
Jeśli po wypłacie odszkodowania ubezpieczyciel odzyska należność to nadwyżkę ponad wartość wypłaconego odszkodowania i poniesione w celu jej odzyskania koszty zwraca ubezpieczającemu, czyli dostawcy.

Okiem eksperta

Przybywa inwestycji i kredytów


Przemysław Gdański,
członek zarządu ds. bankowości korporacyjnej BRE


Ostatnie tygodnie z dużymi wahaniami na rynkach nie zmieniły naszego podejścia do finansowania przedsiębiorstw. Jesteśmy zainteresowani finansowaniem dobrych przedsięwzięć niezależnie od branży. Sytuacja płynnościowa i kapitałowa BRE Banku i całego polskiego sektora bankowego jest bardzo dobra i nie widać żadnych symptomów jej pogorszenia. Współczynnik wypłacalności sektora wynosi prawie 14 proc. Banki w Polsce są dobrze przygotowane do finansowania gospodarki również w okresie ewentualnego spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego.
Wynikająca z wysokiego poziomu długu publicznego w niektórych gospodarkach zachodnich zmienność rynków powoduje, że przedsiębiorcy powinni dziś uważniej przyglądać się możliwościom zabezpieczania ryzyka, szczególnie walutowego, oraz zmiany cen surowców. Dane za II kwartał wskazują na wyraźne odbicie inwestycji, które wzrosły o 7,8 proc. r/r. W tym roku nastąpiło ożywienie na rynku kredytów dla przedsiębiorstw. Po 6 miesiącach ich wartość powróciła wreszcie do poziomu z początku 2009 r., a wzrost wartości udzielonych kredytów w całym 2011 r. powinien być dwucyfrowy. Spodziewamy się, że m.in. coraz większe wykorzystanie mocy produkcyjnych firm spowoduje, iż jeszcze chętniej będą sięgały po kredyty inwestycyjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Eksport pod pełną ochroną