Po uporaniu się z resortem skarbu i obligatariuszami Elektrim zastanowi się nad wysłaniem elektrowni PAK na giełdę.
Konflikt Elektrimu z Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP) dotyczący umowy prywatyzacyjnej Zespołu Pątnów Adamów Konin trafił do sądu. Spółka bezskutecznie domaga się przesunięcia do końca 2004 r. oddania do użytku nowego bloku energetycznego. Chce tego, bo taki warunek stawiają banki, które mają sfinansować transakcję.
— Złożyliśmy pozew do arbitrażu przy KIG — mówi Piotr Nurowski, p. o. prezesa Elektrimu.
Warszawski holding stoi na stanowisku, że niechęć resortu skarbu do przedłużenia terminu realizacji inwestycji rozbudowy bloku energetycznego Pątnów II świadczy o złej woli ministerstwa. Jego zdaniem, MSP chciało wykorzystać moment do zwiększenia wpływów w PAK.
— Rozmawiamy. Elektrim proponuje finansowanie inwestycji, wykup akcji pracowniczych oraz wstrzymanie się od podejmowania decyzji korporacyjnych w ZE PAK. Od MSP oczekujemy zgody na przedłużenie terminu realizacji inwestycji — tłumaczy Piotr Nurowski.
MSP analizuje propozycje zarządu Elektrimu, któremu po sprzedaży części telekomunikacyjnej pozostanie w portfelu już tylko energetyka.
— Utrzymywanie struktury holdingowej nie ma sensu. Myślę, że notowanie na giełdzie grupy energetycznej — np. Elektrim PAK — byłoby rozsądnym rozwiązaniem. Na razie to jednak tylko plany — zastrzega Piotr Nurowski.
Elektrim ze sprzedaży udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej Deutsche Telekom otrzyma 400 mln EUR. Pieniądze zostaną wykorzystane do spłaty wierzycieli. Spółka winna jest obligatariuszom 430 mln EUR.
— Propozycja dyskonta jest jak najbardziej na miejscu. Chcemy zapłacić wierzycielom 400 mln EUR i ostatecznie rozwiązać problem obligacji. Oferta jest ważna do dziś — dodaje prezes.
Na razie obligatariusze odrzucają te pomysły.




