Elektrociepłownia opalana ubraniami z H&M

aktualizacja: 24-11-2017, 18:06

Elektrociepłownia w szwedzkim Vasteras odchodzi od węgla i ropy i wykorzystuje zamiast nich jako paliwo m.in. odzież wycofaną przez sieć sklepów Hennes & Mauritz (H&M).

Elektrociepłownia chce do 2020 roku całkowicie zaprzestać spalania paliw kopalnych. Do tego czasu paliwem ma być tylko drewno z recyklingu i odpady, np. odzież z H&M, której nie udało się sprzedać.  

- Dla nas to materiał do spalenia – powiedział Jens Neren, szef dostaw paliw w Malarenergi, spółce użyteczności publicznej, której własnością jest działająca od 54 lat elektrociepłownia. - Naszym celem jest wykorzystywanie tylko odnawialnych i pochodzących z recyklingu paliw – dodał.

Malarenergi ma umowę z Eskilstuna na spalanie jego odpadów. W tym mieście znajduje się centralny magazyn H&M. Odzieżowa sieć podkreśla, że nie „pali” żadnych ubrań, które są bezpieczne do użycia. Przypomina, że jest jednak zobowiązana do niszczenia odzieży, w której wykryto pleśń lub niebezpieczne chemikalia.  

Elektrownia w Vasteras spaliła od początku roku ok. 15 ton odzieży wycofanej przez H&M. W tym samym czasie spaliła także ok. 400 tys. ton innych odpadów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Elektrociepłownia opalana ubraniami z H&M