Expander: na GPW możliwa poprawa nastrojów

(Marek Druś)
14-11-2006, 09:13

Jeszcze o godzinie 15:17 indeks WIG20 tracił prawie 1,4% po to by w końcówce notowań wyjść na „zero”. Determinacja inwestorów była na tyle silna, by „wyciągnąć” indeks mimo spadającego kursu KGHM, który stracił 4,9% w ślad za spadającymi cenami miedzi. Daje to podstawy do optymistycznego spojrzenia na dzisiejszą sesję.

Jeszcze o godzinie 15:17 indeks WIG20 tracił prawie 1,4% po to by w końcówce notowań wyjść na „zero”. Determinacja inwestorów była na tyle silna, by „wyciągnąć” indeks mimo spadającego kursu KGHM, który stracił 4,9% w ślad za spadającymi cenami miedzi. Daje to podstawy do optymistycznego spojrzenia na dzisiejszą sesję.

Oprócz pozytywnej końcówki wczorajszych notowań optymistycznie nastraja również rosnąca dodatnia baza na kontraktach terminowych na WIG20. Po sesji wyniosła ona 44 pkt choć ciągle wysoka pozostaje liczba otwartych pozycji (68 tys. sztuk) świadcząca o niepewności wśród inwestorów. Obroty na rynku sugerują duże zainteresowanie sektorem małych i średnich przedsiębiorstw. Na całym rynku wartość zrealizowanych transakcji zbliżyła się do 2,1 mld PLN a na największych polskich spółkach przekroczyła 1,1 mld PLN. Do pozytywnego scenariusza notowań na dzisiejszej sesji przekonują również zamknięcia indeksów za oceanem oraz w Azji. Także kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy są dziś rano na plusie, co daje podstawy przypuszczać, iż sesje europejskie rozpoczną się od wzrostów.

Sezon publikacji wyników finansowych spółek podtrzymuje dobre nastroje na giełdach, lecz amerykański rynek długu zwiastuje pogorszenie klimatu gospodarczego za oceanem, a jak wiadomo to tamtejsze giełdy wyznaczają światowe trendy. Różnica w rentowności 2 i 10-letnich obligacji rośnie już do 17 pb. Ostatnio tak wysoką inwersję krzywej rentowności można było obserwować w grudniu 2000 roku. W ciągu kilku następnych miesięcy FOMC przystąpił do obniżania kosztu pieniądza i poprzez 11 cięć sprowadził główną stopę do poziomu 1% (dziś 5,25%). W tym samym czasie amerykańskie indeksy powędrowały na południe, co było pokłosiem hossy internetowej. Inwersja krzywej rentowności zapowiadała zatem spowolnienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych co było równoznaczne ze spadkami cen akcji. Póki co jednak klimat na Wall Street jest pozytywny a końcówka roku zwykle sprzyja inwestorom.

Dziś szereg publikacji makroekonomicznych. Wzrost PKB w III kwartale br. w Japonii był dwukrotnie wyższy niż prognozowano i wyniósł 2%. W górę zrewidowano również dane za II kwartał. Wszystko to spowodowało wzrost indeksu Nikkei o 1,7% oraz wzrost oczekiwań odnośnie kolejnej podwyżki stóp procentowych w Kraju Kwitnącej Wiśni na styczniowym posiedzeniu władz monetarnych Japonii.

Dziś przed południem dane dotyczące wzrostu gospodarczego w Eurolandzie oraz niemiecki indeks koniunktury ZEW, lecz najważniejsze publikacje nadejdą dopiero o godz. 14.30 ze Stanów Zjednoczonych. Będą to: inflacja producenta PPI oraz dynamika sprzedaży detalicznej. Odczyty tych danych będą oddziaływać zwłaszcza na rynek walutowy.

Dziś rano o godz. 8.25 na EUR/USD notowany jest poziom 1,2825. Wzrosty na tej parze powinny pomagać naszej walucie. Wczoraj złoty umocnił się względem głównych walut a chwilowe osłabienie po godz. 14.00 zawdzięcza niefortunnej wypowiedzi kandydatki na stanowisko Prezesa NBP p. Urszuli Grzelońskiej, która nie zbyt ciepło wypowiedziała się o możliwym rychłym przyjęciu euro. Rynek jednak wkrótce zignorował ten fakt. Dziś rano za wspólną walutę płaci się prawie 3,82 zł a za dolara poniżej 2,99 zł. 

Michał Kowalski, Expander

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Expander: na GPW możliwa poprawa nastrojów