Firmy rosną dzięki gwarancjom i poręczeniom

opublikowano: 13-06-2019, 22:00

Bankowe instrumenty wsparcia to nieoceniona pomoc dla małych i średnich przedsiębiorstw — ale system potrzebuje zmian

Związek Banków Polskich (ZBP) oraz firma PAG Uniconsult przygotowały raport podsumowujący aktualny stan rynku poręczeniowo-gwarancyjnego w Polsce. Zawiera on również propozycje zmian, które — zdaniem bankowców — mogłyby udoskonalić system.

Łatwiej o pieniądze

Z raportu wynika, że wspomniane instrumenty stanowią dzisiaj sporą część rynku finansowego, wspierając głównie mały i średni biznes.

— Ważną rolę odgrywa tu sektor bankowy. Do 30 kwietnia tego roku banki udzieliły firmom kredytów na kwotę 349 mld zł, z czego 264 mld zł dla MŚP — zwraca uwagę Jerzy Bańka, wiceprezes ZBP.

Sam rynek poręczeniowo-gwarancyjny szacuje się na ponad 264 mld zł czynnego portfela. Co roku przybywa ok. 44 mld zł nowych poręczeń i gwarancji, z czego 15 mld zł stanowią komercyjne gwarancje bankowe, a reszta to oferta publiczna, kierowana głównie przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) oraz fundusze regionalne. Firmy korzystające z poręczeń i gwarancji doceniają głównie łatwiejszy dostęp do finansowania dłużnego dla spółek, które nie mają wystarczających zabezpieczeń i korzystniejszewarunki kredytowania. Istotna jest dla nich także niższa cena gwarancji lub poręczenia od alternatywnych zabezpieczeń oraz szybsze pozyskania finansowania.

— Warto zwrócić uwagę, że na gwarancjach i poręczeniach korzystają wszyscy. Bank może otworzyć się na bardziej ryzykowne obszary, instytucje publiczne realizują cel, jakim jest rozwój przedsiębiorczości, a firmy mają łatwiejszy dostęp do gotówki — mówi Jakub Fulara, dyrektor biura funduszy UE i programów publicznych w Banku Pekao.

Magdalena Zmitrowicz, przewodnicząca Rady ds. Mikro, Małych i Średnich Przedsiębiorców oraz wiceprezes Banku Pekao, podkreśla, że ciągle jest bardzo duże zapotrzebowanie na takie instrumenty.

— Rynek jest bardzo chłonny, a portfel gwarancji i poręczeń wyjątkowo zdrowy — mamy bardzo niską szkodowość w przypadku takiego finansowania — mówi Magdalena Zmitrowicz.

Za drogo

Większość banków dobrze ocenia dostępność poręczeń i gwarancji udzielanych z pieniędzy publicznych. Problemem jest jednak ich koszt — aż 51 proc. badanych oceniło go jako zdecydowanie za wysoki. Częściej wskazywały na to banki spółdzielcze. Najlepiej ocenianym przez banki instrumentem jest gwarancja de minimis udzielana przez BGK. Wysokie noty zebrały też oferowane przez ten bank gwarancje regwarantowane przez Europejski Fundusz Inwestycyjny (EFI). Banki doceniają także korzyści, jakie dają instrumenty portfelowe EFI wdrażane samodzielnie przez instytucje finansowe. Natomiast nieatrakcyjne zdaniem badanych są poręczenia i gwarancje Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ankietowane instytucje oceniają, że bardzo dobra aktualnie dostępność poręczeń i gwarancji skutkuje wzrostem akcji kredytowej banku, który korzysta z takich instrumentów, i że realnie ograniczają one ryzyko po ich stronie.

036950dd-4556-4e30-aabc-314ab0b280bd
Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Jednak aby system gwarancji i poręczeń działał sprawniej, warto obniżyć ceny takich instrumentów, ograniczyć zakres dokumentacji i zwiększyć elektronizację procesów. Banki proponują również zwiększenie wysokości gwarancji ponad obecne limity i objęcie nimi kredytów refinansujących koszty inwestycyjne lub restrukturyzacyjne. Jeśli chodzi o ofertę lokalnych i regionalnych funduszy poręczeń kredytowych, badani oczekują standaryzacji produktów i dokumentacji. Ponadto rekomendują ujednolicenie w regionach procesu windykacji, ułatwianie wypłat poręczeń, wprowadzenie możliwości wczesnej restrukturyzacji zobowiązań klientów korzystających z poręczeń i tworzenie produktów dla kilku regionów, co mogłoby ułatwić efekt skali i obniżać koszty wdrożenia, głównie w bankach sieciowych.

Jeśli chodzi o oczekiwania co do perspektywy finansowej na lata 2021-27, zdecydowana większość banków wskazała na konieczność ograniczenia liczby programów poręczeniowo-gwarancyjnych. Ich zdaniem lepiej skupić się na jednolitej grupie adresatów, bez podziału na odrębne programy dla różnych rodzajów firm. Istnienie wielu często podobnych programów i instrumentów poręczeniowo-gwarancyjnych — tak jak jest teraz — powoduje nie tylko wypieranie jednych przez drugie. Efektem są też zbędne koszty związane z monitorowaniem rynku i wdrażaniem niewielkich pod względem skali produktów finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy