Franczyza boi się zmian

opublikowano: 04-12-2018, 22:00

Posłowie zajmą się projektem zmian w ustawie ograniczającej niedzielny handel, a także pomysłami zniesienia zakazu.

Grudzień to gorący okres w handlu — w tym roku podwójnie. W czasie, gdy sklepy pękają w szwach od robiących świąteczne zakupy klientów, w Sejmie posłowie zajmują się projektami modyfikacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, która weszła w życie w marcu, ale już wymaga pewnych zmian. Zgodnie z przedstawionym pod koniec listopada projektem grupy posłów PiS, który może być głosowany podczas rozpoczynającego się w środę, a kończącego w piątek posiedzenia, w ustawie ma zostać załatana najbardziej znana luka, dotycząca możliwości prowadzenia handlu w niedziele przez placówki pocztowe. Z wyjątku tego korzystały sklepy, które prowadzą punkty nadawania i odbioru przesyłek, m.in. sieć Żabka. Projekt zmian, który pozytywnie zaopiniowała Komisja Polityki Społecznej i Rodziny, może zostać rozszerzony.

Propozycje poprawek podczas posiedzenia komisji zgłosił bowiem NSZZ „Solidarność”, co wywołało popłoch wśród sieci franczyzowych. Obecnie większość przedsiębiorców, działających w takich sieciach, może prowadzić handel w niedziele, jeśli czyni to „osobiście, we własnym imieniu i na własny rachunek". Związkowcy chcą, by do tych wymogów dopisano „korzystanie wyłącznie z nazwy i znaku towarowego o charakterze odróżniającym i zindywidualizowanym”. To oznaczałoby zamknięcie sklepów, należących do sieci franczyzowych, które do tej pory działały, jeśli ich właściciele sami stawali za ladą. Sieci protestują.

„Poprawka ta uderza w kilkadziesiąt tysięcy rodzin przedsiębiorców, którzy prowadzą małe sklepy spożywcze typu convenience, korzystając z dobrodziejstwa franczyzy w oparciu o znaną markę. Gdyby poprawka weszła w życie ci mali polscy przedsiębiorcy straciliby jeden jedyny dzień w tygodniu, kiedy mogą wyrównać swoje szanse w konkurencji z zagranicznymi supermarketami i dyskontami" — głosi stanowisko Polskiej Organizacji Franczyzodawców (POF), do której należą m.in. Carrefour, Eurocash, Makro, Żabka i Intermarché.

Według „Raportu o rynku franczyzy" w Polsce na takich zasadach funkcjonuje prawie 76 tys. sklepów i punktów usługowych. „Firmy prowadzone na licencji franczyzowej to najczęściej małe, rodzinne biznesy, zatrudniające po kilka osób. Poprawka solidarności jest sprzeczna z polityką rządu, który chce spierać sektor mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. POF wnioskuje więc, by w znowelizowanej ustawie franczyzobiorcy potraktowani zostali jako odrębni przedsiębiorcy, co oznacza, że powinni zachować prawo wyboru, czy otworzyć sklep w niedzielę, czy nie" — głosi stanowisko POF. Podczas rozpoczynającego się w środę posiedzenia Sejmu posłowie mają zająć się też dwoma projektami, dotyczącymi handlu w niedzielę, zgłoszonymi już wcześniej przez posłów opozycji. Jeden z nich zakłada całkowite uchylenie ustawy, drugi — zmianę w kodeksie pracy, gwarantującą pracownikom dwie wolne od pracy niedziele w miesiącu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Franczyza boi się zmian