Franklin Templeton: Złoto maksymalnie do 10 proc. portfela

DI, Analizy Online
opublikowano: 25-11-2010, 00:00

Złoto, metale szlachetne, jak również surowce w najbliższych latach pozwolą "ukryć" kapitał przed inflacją — uważa Steve Land, zarządzający funduszem Franklin Gold and Precious Metals. Jego zdaniem, pomimo rekordowych poziomów złoto nadal powinno zachowywać się dobrze, gdyż jest traktowane nie tylko jako zabezpieczenie przed utratą realnej wartości pieniądza, ale również jako polisa na wypadek deprecjacji dolara. Czynniki fundamentalne, takie jak spadająca podaż ze strony kopalń, duży popyt ze strony inwestorów indywidualnych, spadek podaży ze strony banków centralnych oraz rosnąca popularność inwestowania w złoto poprzez fundusze ETF, powinny działać na jego korzyść. Perspektywy dla innych metali szlachetnych również nie wyglądają najgorzej. Wiele będzie jednak zależało od popytu związanego z produkcją katalizatorów, do których wytworzenia akurat platyna i pallad są wykorzystywane. Zagrożeniem dla ich cen mógłby być np. spadek produkcji samochodów.

Warto zwrócić uwagę, że pomimo bardzo dobrych perspektyw dla złota i spółek z nim związanych, Steve Land przestrzega inwestorów indywidualnych, aby nie przesadzali z ryzykiem. Jego zdaniem, złoto jest warte polecenia, ale nie powinno stanowić głównej części portfela inwestycyjnego. Fundusze powiązane ze złotem, co do zasady, trzeba traktować jako sposób na dywersyfikację. Według Landa ta interesująca klasa aktywów w dobrze zbalansowanym portfelu nie powinna stanowić więcej niż 10 proc. Jako nieskorelowany składnik fundusz metali szlachetnych ograniczy zmienność całego portfela. Niska korelacja z innymi klasami aktywów to zresztą jedna z największych zalet funduszy powiązanych z rynkiem złota.

W obecnej sytuacji wysokie ceny złota przekładają się na rentowność spółek z nim powiązanych. Atrakcyjne marże sprawiają, że bardzo dobre perspektywy mają nie tylko kopalnie, ale również podmioty związane z eksploatacją i rozwojem zasobów. Wysokie ceny złota powodują, że nowe kapitałochłonne projekty szybciej stają się dochodowe. Z tego względu w funduszu Franklin Gold and Precious Metals to właśnie spółki powiązane z rozwojem zasobów są przeważone względem bench- marku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, Analizy Online

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu