Fundusz PGE budzi kontrowersje

Analitycy obawiają się, że nowy fundusz PGE będzie nieprzejrzysty. PGE zapewnia, że będzie inwestował w OZE, kogenerację i elektromobilność.

Pomysł utworzenia przez PGE, największą polską firmę energetyczną, funduszu zamkniętego i wyposażenia go w 1,5 mld zł, wzbudził niepokój.

— Trudno zrozumieć, po co spółki tworzą fundusze, których celem jest inwestowanie w sektory związane z podstawową działalnością tych spółek — zauważył Kamil Kliszcz, analityk Domu Maklerskiego mBanku.

Z komunikatu PGE wynika, że spółki z tej grupy — PGE, PGE Energia Ciepła, PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna oraz PGE Energia Odnawialna — planują utworzyć FIZAN Eko-Inwestycje. Nowy fundusz prowadzony będzie przez TFI Energia, funkcjonujące w ramach PGE już od połowy 2017 r. (wtedy dostało licencję). Ma inwestować w „podmioty związane z elektromobilnością, zwiększaniem elastyczności i optymalizacją systemów energetycznych, usługami efektywności energetycznej, ograniczaniem emisyjności energetyki, poprawą jej sprawności, niezawodności i elastyczności wytwarzania, w tym w wysoko wydajne źródła wytwarzania”.

Analitycy poczuli się zaniepokojeni.

— Cele inwestycyjne funduszu wydają się zbieżne z celami inwestycyjnymi całej PGE. Pierwszym celem na liście jest np. elektromobilność. Kłopot w tym, że w przypadku tego sektora stopa zwrotu z inwestycji jest dziś nieznana. Innym celem jest ograniczanie emisyjności energetyki. Można sobie wyobrazić, że inwestycja w Ostrołekę C [nowy blok węglowy budowany przez Eneę i Energę — red.], jako projekt mniej emisyjny np. w porównaniu z węglem brunatnym, zmieści się w celach inwestycyjnych tego FIZAN-u — zauważa Paweł Puchalski, szef działu analiz DM Santander.

W styczniu 2019 r. PGE podała, że rozmawia z Energą i Eneą na temat zaangażowania w projekt bloku węglowego w Ostrołęce. Komunikatu o odejściu od stołu nie było.

— W przypadku nowego funduszu PGE nasuwają się liczne pytania, np. o ryzyko zaangażowania tego funduszu w inwestycję w Ostrołęce — podkreśla również Kamil Kliszcz.

Zapytaliśmy PGE o możliwość zaangażowania grupy, poprzez FIZAN, np. w projekt w Ostrołęce. W odpowiedzi dostaliśmy uściślenie celów inwestycyjnych tego funduszu.

„FIZAN Eko-Inwestycje będzie nastawiony na inwestowanie w odnawialne źródłaenergii, a w szczególności fotowoltaikę, farmy wiatrowe i magazyny energii. Fundusz zainteresowany jest również inwestowaniem w masowy transport elektryczny oraz niskoemisyjną i wysokoefektywną kogenerację, która jest doskonałym narzędziem do poprawy jakości powietrza w polskich miastach. W jeden projekt fundusz będzie mógł zainwestować maksymalnie 20 proc. swojej wartości. Fundusz ma być transparentny i rentowny” — napisał Maciej Szczepaniuk, rzecznik prasowy PGE.

Rynkowi nie podoba się jednak sam pomysł inwestowania poprzez FIZAN.

— Oznacza on pogorszenie przejrzystości biznesowej PGE. Inwestycje giełdowych firm to dla inwestorów zawsze ważna informacja, rodzą wiele pytań. Prowadzenie inwestycji poprzez FIZAN może oznaczać, że zarząd PGE będzie takich pytań unikać, zasłaniając się brakiem wpływu na decyzje takiego funduszu — zauważa Paweł Puchalski.

— Historia takich funduszy, a powstało ich w polskiej energetyce już kilka, pokazuje, że po utworzeniu niewiele można się o nich dowiedzieć. Z tego powodu formułę inwestowania poprzez FIZAN rynek będzie postrzegał negatywnie — dodaje Kamil Kliszcz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu