Fundusze akcji europejskich mają problem

Wpłać pieniądze, a nawet w zarysie nie dowiesz się, jakich wyników inwestycyjnych możesz się spodziewać

Polskie TFI już dawno nie inwestują wyłącznie na krajowym rynku. Spółki z regionu Europy Środkowej i Wschodniej to niemal standard w portfelach akcyjnych polskich funduszy. Część TFI sięga dalej i oferuje inwestycje na giełdach Europy Zachodniej. Wyniki funduszy otwartych — a więc najłatwiej dostępnych — są jednak bardzo zróżnicowane. W ostatnich dwunastu miesiącach najlepszy fundusz pomnażał pieniądze klientów niemal sześć razy lepiej od najgorszego.

PARADOKS SUKCESU:
Wyświetl galerię [1/2]

PARADOKS SUKCESU:

Caspara Akcji Europejskich, którym zarządza Błażej Bogdziewicz, trudno krytykować za wyniki w ostatnim roku. Jego inwestycje nie współgrają jednak z nazwą ani benczmarkiem. [FOT. ARC]

Rozbieżności częściowo tłumaczą strategie inwestycyjne. Te jednak powinny być w jakiś sposób uwidocznione w benczmarkach funduszy. W praktyce jednak są kompletnie nieprzydatne. Skrajnym przypadkiem jest Caspar Akcji Europejskich. To on jest najlepszy w grupie. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy powiększył pieniądze klientów o 30 proc. Połowę aktywów ulokował w Niemczech, Francji i Holandii. Tamtejszych indeksów w benczmarku ani śladu. Trzy czwarte wzorca funduszu stanowi natomiast swojski WIG oraz dolarowe indeksy Austrii i Turcji.

To pozostałość po zmianie nazwy na początku marca 2017 r. Do tego czasu fundusz zwał się Casparem Akcji Środkowej i Wschodniej Europy. Błażej Bogdziewicz, zarządzający funduszem, tłumaczy, że zmianę benczmarku zablokowała Komisja Nadzoru Finansowego. Powodem miało być to, że jeden z rodzajów jednostek wiąże się ze zmienną opłatą za zarządzanie. Bazując na danych historycznych, KNF miała dojść do wniosku, że proponowany przez TFI nowy benczmark będzie dla klientów mniej korzystny — tzn. zapłacą oni więcej za zarządzanie.

— KNF ma swój algorytm oparty na danych historycznych i trudno wytłumaczyć, że w przyszłości sytuacja może być inna — oponuje Błażej Bogdziewicz. W kontekście alokacji aktywów nie tylko benczmark, ale również „europejska” nazwa mają się nijak do rzeczywistości. Choć od zmiany nazwy nie minął nawet rok, Ameryka Północna odpowiada za jedną czwartą alokacji. — Statut na to pozwala. Staram się inwestować w najlepsze spółki, a siłą rzeczy w niektórych branżach najlepsze spółki są poza Europą — tłumaczy Błażej Bogdziewicz.

Jeden na trzy

Wśród krajowych otwartych funduszy akcji, lokujących na giełdach Europy Zachodniej, produkt Caspar TFI był do niedawna ewenementem także pod innym względem. Bezpośrednio kupował akcje. Reszta przekazywała pieniądze klientów do funduszy zagranicznych. Czasem do jednego, z góry wybranego, czasem do kilku, zarządzając ich udziałem w portfelu. Połowa jednak ukrywa benczmark, nawet jeśli inwestuje w jeden fundusz, a ten takowy posiada. Analiza funduszy przelewających pieniądze do jednego funduszu zagranicznego wskazuje jednak, że fundusze docelowe mają problem z osiągnięciem benczmarku. I nie są to różnice symboliczne.

Zazwyczaj fundusze są słabsze od wzorca o 25-30 proc. Ryzyko walutowe nie wchodzi raczej w grę. Polskie TFI z reguły zabezpieczają się przed nim, bo w stosunku do głównej waluty Europy nie jest to trudne. Dobrym przykładem są fundusze TFI Allianz Polska, przekazujące wpłaty klientów do zagranicznych funduszy Allianz. Niemiecka grupa oferuje polskim klientom trzy fundusze otwarte akcji europejskich. Tylko jeden z nich przebił benczmark.

— Każdy z funduszy docelowych ma ogromne aktywa i w związku z tym oddzielny zespół zarządzających. Korzystają ze wsparcia tych samych analityków, ale decyzje podejmują oddzielnie — mówi Grzegorz Prażmo z TFI Allianz Polska.

— W Europie Zachodniej regulatorzy ograniczyli możliwość wypłacania bonusów zarządzającym. Zarządzający wielkim funduszem, mający bardzo przyzwoite wynagrodzenie, bonusu za superwyniki więc nie dostanie. Jeśli jednak poniesie zbyt duże straty, to zostanie bezrobotnym albo będzie musiał pracować za mniejsze pieniądze. Inwestuje więc zachowawczo, zgodnie z benczmarkiem. Jak się do tego dołoży opłaty za zarządzanie funduszu zagranicznego, a potem jeszcze polskiego, to mamy wytłumaczenie, dlaczego jest, jak jest — dodaje Błażej Bogdziewicz.

Właśnie niezadowolenie z wyników takiej piętrowej konstrukcji pchnęło do zmiany strategii PKO Akcji Rynku Europejskiego. W publicznie dostępnych dokumentach tego jeszcze nie widać, ale w drugiej połowie 2017 r. fundusz odchodzi od lokowania w ETF-ach i aktywnie zarządzanych funduszach takich globalnych potentatów jak np. Fidelity, na rzecz samodzielnych inwestycji w akcje. Sam benczmark zmienił na przełomie października i listopada, choć na taki, który od poprzednika różni się symbolicznie.

Tezę, że polscy zarządzający są bardziej zmotywowani, zdaje się potwierdzać dobry wynik funduszu Investor Niemcy. Przebił on benczmark, grając alokacją między trzema funduszami niemieckiego DWS, w które lokuje aktywa swoich klientów. Jeden koncentruje się na dużych spółkach. Dwa pozostałe na małych i średnich. — W Niemczech zachowywały się zdecydowanie lepiej. Zupełnie inaczej niż w Polsce — zaznacza Jarosław Niedzielewski, zarządzający Investor Niemcy.

Strategia funduszu też się liczy

Z perspektywy klienta funduszu trend rynkowy może być ważniejszy od samego benczmarku. Gorszy od benczmarku Allianz Małych Spółek Europejskich zarobił dla klientów więcej od Allianz Europe Equity Growth Select, który był lepszy od swojego benczmarku.

Słabo wypadły oba fundusze BZ WBK TFI, przekazujące pieniądze do luksemburskich funduszy Santandera, ale jeden zarobił jednak niemal dwa razy więcej od drugiego. Przedstawiciele TFI tłumaczą to właśnie różnicą w strategiach inwestycyjnych funduszy docelowych.

— Co prawda oba nasze subfundusze można zakwalifikować do funduszy akcji europejskich, jednak są one dosyć różne i posiadają różne benczmarki. Oba subfundusze inwestują w tytuły uczestnictwa subfunduszu bazowego, jednak są między nimi znaczące różnice. Fundusz Santander AM Euro Equity, fundusz bazowy dla Arka Prestiż Akcji Europejskich, inwestuje głównie w krajach strefy euro, gdzie większa jest waga krajów peryferyjnych, takich jak Włochy, Hiszpania czy nawet Niemcy.

Fundusz bazowy dla Arka Prestiż Europejskich Spółek Dywidendowych inwestuje szerzej, m.in. w takich krajach, jak Wielka Brytania, Norwegia, Szwajcaria, Szwecja. A te kraje w tym roku zachowywały się gorzej. Tak więc fundusze te mają nieco inną ekspozycję geograficzną i walutową. Ponadto Fundusz Santander European Dividend inwestuje w spółki stabilne, dojrzałe, wypłacające powtarzalne dywidendy. Zabraknie więc w nim akcji tanich, ryzykownych, które najlepiej się zachowują w okresie większego apetytu inwestorów na ryzyko. Dlatego będą zdarzać się okresy, gdy jeden z funduszy jest lepszy od drugiego i na odwrót. Właśnie dlatego oferujemy dwa subfundusze akcji europejskich — tłumaczy Jacek Grel, kierownik ds. alokacji aktywów BZ WBK TFI. © Ⓟ

Jak powstaje ranking

Ocenie poddajemy fundusze inwestycyjne otwarte. Na podstawie miesięcznych stóp zwrotu za okres wrzesień 2016 r. — listopad 2017 r. dla każdego miesiąca osobno przydzielamy punkty w zależności od tego, w którym kwartylu znajduje się fundusz, zgodnie z zasadą — im lepszy wynik, tym więcej punktów (4 pkt. wędrują więc do 25 proc. rozwiązań o najwyższych wynikach, 3 do tych, które wypracowały wynik na poziomie 50-75 proc. itd.). Od puli odejmujemy 1 pkt., gdy fundusz skończył miesiąc na minusie. Nagradzamy także najlepsze rozwiązanie w grupie, dodając do wyniku 2 pkt. (w przypadku wyniku ex aequo dodatkowe punkty dostaje cała czołówka). Następnie sumujemy punkty, które w poszczególnych miesiącach uzyskał dany fundusz, i dzielimy wynik przez liczbę miesięcy, dla których dostępne są dane. W zestawieniu końcowym prezentujemy fundusze o minimalnie 3-miesięcznym stażu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusze akcji europejskich mają problem