Giełdowy debiut PZU jest mozliwy wiosną

GN
opublikowano: 01-07-2009, 00:00

Do 29 lipca resort skarbu i Eureko mają czas na ugodę. Jeśli się dogadają, w marcu gigant wejdzie na giełdę.

Giełdowy debiut PZU jest możliwy wiosną

Do 29 lipca resort skarbu i Eureko mają czas na ugodę. Jeśli się dogadają, w marcu gigant wejdzie na giełdę.

Na wczorajszym walnym główni aktorzy odegrali napisane role: skarb państwa i Eureko zgodnie zagłosowali za miesięczną przerwą. Zrealizowali scenariusz, który "PB" nakreślił jako pierwszy — bez zawarcia ugody w sporze o kontrolę nad PZU nie będzie dywidendy. Głosowanie nad nią 29 lipca. Jeśli ugoda zostanie zawarta, gigant ubezpieczeniowy wiosną zadebiutuje na giełdzie.

— Minister Grad zapewniał mnie, że ugoda nie będzie oparta tylko na wypłacie dywidendy, ale obejmie też wprowadzenie PZU na giełdę, co da akcjonariuszom możliwość sprzedaży akcji. Gdyby dziś akcjonariusze się porozumieli, to PZU mogłoby wejść na giełdę w marcu. By przygotować się do debiutu, potrzebujemy kilku miesięcy, ale przede wszystkim decydujące jest to, że wcześniejsza oferta musiałaby się opierać na wynikach z 2008 r., a to nie jest najlepszy pomysł. Dużo rozsądniejsze byłoby poczekanie na wyniki za 2009 r. — mówi Andrzej Klesyk.

Debiut dałby PZU możliwość pozyskania kapitału, a ten może być potrzebny. PZU ma apetyt na przejęcia, tymczasem jednym z elementów ugody ma być megadywidenda obejmująca również kapitał zapasowy. Szacuje się, że mogłaby sięgnąć nawet 14 mld zł.

— Ciągle się przyglądamy celom akwizycji. Wychodzenie na zachód od Polski nas nie interesuje, podtrzymujemy zainteresowanie przejęciem środkowoeuropejskiej części AIG — mówi Andrzej Klesyk.

Wcześniej PZU deklarowało, że chętnie przejęłoby duży bank w Polsce. Wygląda na to, że plan jest już nieaktualny.

— Przejęcie banku nie ma większego sensu. Jeśli wypłacimy dywidendę, to współczynnik zwrotu na kapitale zbliży się do 20 proc. [14,9 proc. na koniec I kw. — red.], a takiego zwrotu nie da nam przejęcie żadnego banku. Dlatego koncentrujemy się na akwizycjach ubezpieczycieli za granicą — mówi Andrzej Klesyk.

PZU deklarowało też gotowość do udziału w podwyższaniu kapitału przez PKO BP. Czy kupi akcje w jesiennej emisji?

— Jesteśmy zainteresowanie głównie zarabianiem pieniędzy, więc wszystko zależy od warunków emisji. Znaczący pakiet, ponad 1 proc., obejmiemy tylko, jeśli zawrzemy z bankiem porozumienie o strategicznym partnerstwie — mówi Andrzej Klesyk.

Kilkanaście dni temu opisaliśmy, że megadywidenda z PZU może wstrząsnąć rynkiem. Ubezpieczyciel ma bowiem w gotówce niecałe 0,5 mld zł, a resztę trzyma w obligacjach. Prezes PZU uspokaja, że nie zaleje rynku papierami.

— Nie ma mowy, byśmy sprzedali obligacje o tak dużej wartości. Oznaczałoby to sprzedaż ze stratą, ze szkodą dla wyniku i bilansu. Inna sprawa, jak zareagowałyby na to resort finansów i NBP, bo niewątpliwie wpłynęłoby to na sytuację na rynku obligacji. Dlatego na pewno wybierzemy inne rozwiązanie niż wyprzedaż obligacji — mówi prezes.

Eksperci wskazują na kredyt zabezpieczony obligacjami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu