Gminy z nadzieją wypatrują unijnego grosza

aktualizacja: 13-02-2017, 12:08

Postanowienia noworoczne polskich samorządów: pisać jak najwięcej wniosków o dofinansowanie z funduszy UE

Tydzień temu informowaliśmy, że na ten rok wiele samorządów przygotowało większe budżety i ma zamiar wydać na inwestycje o wiele więcej niż w 2016 r. Teraz zapytaliśmy włodarzy gmin — prezydentów, burmistrzów i wójtów — o ich nadzieje i obawy na 2017 r. Mogłoby się wydawać, że zapowiada się dla nich trudny rok: reforma szkolnictwa, która pod koniec poprzedniego roku spotkała się z ostrym sprzeciwem wielu samorządów, mniejsza wolna kwota od podatku, która pozbawi lokalne budżety części dochodów, gorsze niż wcześniej prognozy wzrostu PKB… Tymczasem na początku nowego roku w wypowiedziach naszych rozmówców jest zadziwiająco dużo optymizmu. Wszyscy jednak podkreślają: uda się zrealizować tyle planów, na ile wystarczy pieniędzy. I po przestoju w konkursach na fundusze unijne samorządowcy liczą na to, że w 2017 r. dostaną już zastrzyk gotówki, który pozwoli ruszyć z długo wyczekiwanymi inwestycjami. Te fundusze to dla gmin wręcz synonim nadziei.

Prezydenci i burmistrzowie o swoich oczekiwaniach i obawach

JACEK KRYWULT

prezydent Bielska-Białej

Po raz pierwszy w historii miasta jego budżet przekroczy miliard złotych. Wydatki majątkowe osiągną ponad 26 proc. wydatków ogółem. Najwięcej, bo ponad 217 mln zł, przeznaczymy na inwestycje związane z transportem. Prawie 21 mln zł pochłonie oświata — będziemy kontynuowali termomodernizację budynków szkolnych, planujemy też budowę kolejnych pięciu przyszkolnych boisk wielofunkcyjnych. Chcemy też rozpocząć potężną modernizację Beskidzkiego Centrum Onkologii — Szpitala Miejskiego. Generalnie będziemy w tym roku kontynuowali zrównoważony rozwój miasta. Bieżący rok będzie ważny także ze względu na pieniądze unijne, które mają trafić do samorządów. I z tym wiążę największe nadzieje. Liczę, że uda nam się je dobrze spożytkować.

ADAM PAWLICKI

burmistrz Jarocina

W 2017 r. najważniejsze dla nas będzie rozpoczęcie modernizacji systemu gospodarki ściekowej. Wniosek o dotację złożyliśmy już do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To drugi co do wielkości w Polsce wniosek, a przedsięwzięcie jest warte 250 mln zł. Prace mogą ruszyć już po 25 stycznia 2017 r., po decyzji o zakwalifikowaniu wniosku do dofinansowania. To będzie największe zadanie inwestycyjne w historii Jarocina. W nowym roku mam też nadzieję na dobrą współpracę rządu z samorządami. Aby państwo dobrze funkcjonowało i dynamicznie się rozwijało, konieczna jest świetna współpraca wszystkich jego struktur. Dobrymi przykładami są programy 500+ i Mieszkanie+, w którym wystartowaliśmy jako pierwsi w Polsce.

RADOSŁAW JĘCEK

burmistrz Karpacza

W ubiegłym roku nasz największy sukces to 1. miejsce w rankingu gmin o zrównoważonym rozwoju i tytuł gminy najdynamiczniej wspierającej przedsiębiorców w latach 2005-15. Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się maksymalnie wykorzystać fundusze unijne, na które od dawna czekaliśmy. Z tym wiążą się też największe obawy, bo dla niedużych gmina, jak nasza, Bruksela oferuje pieniądze na tzw. projekty miękkie, np. szkolenia, a nie na boiska, baseny, stadiony, drogi. Planujemy budowę stadionu (liczymy na dofinansowanie ministerstwa sportu), rewitalizację deptaka i rozwój gospodarki ściekowej. Na stałe mieszka u nas 5 tys. osób, ale dziennie przebywa średnio 35 tys. turystów. Odwiedzają nas nawet poza sezonem. To dla nas szansa i wyzwanie jednocześnie.

BOŻENA WIŚNIEWSKA

burmistrz Kowar

Za największy ubiegłoroczny sukces gminy uważam sprzedaż udziałów w spółce, która ma wybudować stację narciarską. Myślę, że to pozwoli ruszyć z miejsca prywatnym inwestorom. Ta budowa, jeśli ruszy w tym roku, pozwoli nabrać gminie rumieńców. Dzięki tej transakcji samorząd zyskał pieniądze m.in. na wkład własny do planowanych inwestycji ze wsparciem unijnym. Chcemy zrewitalizować starówkę. Czekamy na decyzję w sprawie dotacji. „Nadzieją” dla gminy jest liceum, które przejęliśmy od powiatu. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami, ale chcemy zacząć rozwijać obok liceum również szkolnictwo zawodowe, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych przedsiębiorców. Obawy? Jestem niepoprawną optymistką, większych obaw nie mam.

DARIUSZ REŚKO

burmistrz Krynicy

Nasz największy zeszłoroczny sukces to jubileuszowa, 50. edycja festiwalu Jana Kiepury i przygotowanie pełnej dokumentacji projektowej wielkiej inwestycji, jaką jest modernizacja całej części uzdrowiskowej. W tym roku chcemy się postarać o pieniądze unijne, które pozwolą nam ją zrealizować. W związku z planowanymi na ten rok konkursami unijnymi liczę też, że uda się rozpocząć kilka innych ważnych inwestycji. Chciałbym w tym roku skończyć przygotowanie pełnej dokumentacji budowy aquaparku. Mam dwie obawy. Pierwsza dotyczy reformy szkolnictwa — czy uda się uratować miejsca pracy, i jakie będą koszty. Druga — zwiększenia kwoty wolnej od podatku, a więc zmniejszenia dochodów gminy. Nie wiemy, czy nie będzie trzeba zrezygnować z części planów.

JANUSZ KUBICKI

prezydent Zielonej Góry

To będzie bardzo pracowity rok. Dzięki funduszom unijnym rozpoczynamy wiele inwestycji. Kupujemy 47 autobusów elektrycznych dla komunikacji miejskiej. Poprawi to komfort jazdy i jakość powietrza mieście. Tej drugiej sprawie będzie też służył rozwój i unowocześnienie sieci ciepłowniczej. Wyzwaniem jest także program rewitalizacji i udostępniania mieszkańcom parków i terenów zielonych. Odnowimy Winne Wzgórze wokół Palmiarni — jedynej w Europie winnicy w środku dużego miasta. Zagospodarujemy też stworzony od podstaw plac Teatralny i położoną przy wielkich blokowiskach Dolinę Gęśnika. Na te dziaprzedsięwzięcia wydamy ponad 50 mln zł. Liczę, że wszyscy zakaszemy rękawy i będziemy współpracować dla dobra naszego miasta i kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala, Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu