Gospodarka już się rozpędziła

Jarosław Królak
opublikowano: 2004-03-31 00:00

Jest dobrze, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby firmy chciały więcej inwestować i zatrudniać.

Wczoraj Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) przedstawiła Indeks Biznesu. W marcu 2004 r. nastąpiła dalsza poprawa indeksu kwartalnego do 55 pkt (+1 pkt). Umocnił się też indeks roczny na poziomie 58 pkt (+1 pkt), natomiast półroczny utrzymał 57 pkt. Co to oznacza?

— Gospodarka rozwija się coraz szybciej. Przyspieszenie powinno nastąpić w pierwszej połowie roku. Napędza ją eksport, który opłacalny jest dzięki rosnącej konkurencyjności firm oraz korzystnemu kursowi złotego. Oczekuje się, że wolumen polskiego eksportu będzie wzrastał — mówi Stanisław Kubielas, ekspert PKPP.

Pracodawców niepokoją jednak pogarszające się nastroje konsumentów. Obecna euforia zakupów spowodowana oczekiwanym wzrostem cen po wejściu do UE może wkrótce osłabnąć. Najgorsze jest to, że firmy nie inwestują. Wygospodarowane zyski lokują w bankach lub wypłacają dywidendy. Brak wzrostu inwestycji automatycznie przekłada się na stagnację zatrudnienia. Klimat inwestycyjny pogarsza przede wszystkim niepewna sytuacja polityczna. Jednak sytuacja finansowa firm poprawia się. Wskaźniki rentowności są na wysokim poziomie, a płynności finansowej bije rekordy.

— To sygnał, że trudne czasy firmy mają za sobą. Po raz pierwszy od kilku lat sektor przedsiębiorstw wykazał pokaźny zysk netto. Jednak niepewność polityczna, brak stabilności finansów publicznych i ryzyka związane z wejściem do Unii skłaniają do odkładania decyzji inwestycyjnych. Może to ograniczyć dynamikę popytu krajowego, a zatem i wzrostu PKB w następnych kwartałach — mówi Stanisław Kubielas.

Możesz zainteresować się również: