GPW: Byki skazane na sukces

JO
opublikowano: 10-11-2008, 17:15

Choć poniedziałkową sesję na GPW można uznać za niezbyt dynamiczną ze względu na niewielką aktywność inwestorów, to na pewno należy zaliczyć ją do tych bardziej interesujących. To, co działo się światowych giełdach, nie pozostało bez wpływu na przebieg sesji nad Wisłą.

Jeszcze przed rozpoczęciem notowań dobrych informacji było aż nadto (miliardowa pomoc chińskiego rządu oraz zapowiedź Kongresu USA o udzieleniu pomocy finansowej producentom aut oraz AIG - to tylko niektóre). Wydaje się, że inwestorzy już w poniedziałek składali zlecenia pod przyszły szczyt przedstawicieli 20. największych krajów świata, który odbędzie się w najbliższy weekend w Washingtonie. Wielu uznaje za pewne skoordynowane cięcie stóp procentowych na całym globie zakończeniu obrad.

Jak widać, byki były skazane na sukces, gdyż sprzedającym zupełnie brakowało argumentów aby przycisnąć przeciwników do ściany. Popyt wybrał najprostszą drogę z możliwych, a co najważniejsze – drogę najbardziej skuteczną. Byki przystąpiły do ataku już od pierwszych minut. Na dzień dobry krajowe blue chipy przywitały inwestorów ponad 1,8-proc. wzrostem. Kupujący nie zachwiali się w swoich decyzjach nawet po drastycznym cięciu prognozy dla przyszłorocznego PKB Polski przez JP Morgan. Prawdopodobnie stało się tak dlatego, że dalece odbiegała ona od najbardziej nawet pesymistycznych przewidywań czołowych polskich ekonomistów. Błyszczący, zielony kolor blue chipów zbladł dopiero w drugiej części sesji. Ostatecznie WIG20 zyskał procent doskonale komponując się w równie optymistyczne sesje na pozostałych europejskich parkietach.

Wśród krajowych blue chipów najmocniej w górę poszybowały spółki surowce i energetyczne. Nic dziwnego, gdyż takiej zwyżki cen surowców nie obserwowano od dawna. Cena miedzi na giełdzie metali w Londynie wyraźnie odbiła od dna. W trakcie sesji na GPW wzrosła do ponad 4 tys. USD, czyli o ponad 8 proc. więcej niż na piątkowym zamknięciu. Na fali drożejącej miedzi KGHM zyskał 3,5 proc. Korekta wzrostowa dotknęła również rynek ropy naftowej. Tuż po sesji na Książęcej za jedną baryłkę surowca notowanego na Nymex trzeba było zapłacić ponad 64 USD. Jeszcze w ostatni piątek inwestorzy-kierowcy cieszyli wzrok widokiem ceny baryłki ropy naftowej poniżej 60 USD. Dzięki zwyżce tego surowca PKN Orlen okazał się liderem wzrostów WIG20; zyskał 4,1 proc.

Ataku popytu na GPW, patrząc przez pryzmat obrotów - zaledwie 548 mln zł, niestety, nie było widać. Inwestorzy nie wyrywali sobie z rąk akcji. Tego jednak należało oczekiwać biorąc pod uwagę wtorkowe święto narodowe i nieczynną giełdę. W dobie ogromniej zmienności na rynku tylko najwięksi optymiści „w ciemno” składali w poniedziałek zlecenia. Niewielu spekulantów zdecydowało się zostać z akcjami na święto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JO

Polecane