Granice cyfrowej transformacji

opublikowano: 21-01-2022, 06:00

Czy istnieją granice cyfrowej transformacji, czy są obszary, których scyfryzować się nie da oraz czy powinniśmy obawiać się sztucznej inteligencji — o tym opowiada prof. Aleksandra Przegalińska.

Królowa AI:
Królowa AI:
Aleksandra Przegalińska to filozofka, futurolożka oraz ekspertka w dziedzinie sztucznej inteligencji. Jak mało kto potrafi w przystępny sposób wytłumaczyć świat nowych technologii.
materiały prasowe

„PB”: Czym jest transformacja cyfrowa? Jak powinniśmy rozumieć to pojęcie?

Aleksandra Przegalińska, filozofka, futurolożka oraz ekspertka w dziedzinie sztucznej inteligencji: Pojęcie to zyskało na popularności w związku z pandemią COVID-19. Transformacja cyfrowa to proces wdrażania kolejnych technologii, które zmieniają sposób, w jaki pracujemy, organizację naszej pracy, zmieniają też nasze kompetencje. Ma ona kilka etapów. Pierwszym etapem była digitalizacja — przejście na elektroniczne dokumenty i ich obieg, digitalizacja różnych procesów. Potem weszła chmura obliczeniowa, wrzucanie całych systemów, całych operacji, narzędzi do chmury. To był duży etap, który dobrze działał jeszcze przed pandemią. Kolejnym są tzw. technologie kognitywne, w tym sztuczna inteligencja, blockchain, internet rzeczy, edge computing. To najnowsze technologie, o których już sporo wiemy, ale nadal są wschodzące i wiele firm dopiero rozpoczyna z nimi przygodę. Transformacja cyfrowa to po prostu ruch w kierunku wprowadzania nowych technologii, za którym idą zmiany organizacyjne.

To rewolucja czy raczej ewolucja?

Jestem skłonna twierdzić, że jest to zdecydowanie ewolucja, dlatego że część technologii testowanych dzisiaj czy pojawiających się w różnych sektorach gospodarki, chociażby sztuczna inteligencja, która dopiero od niedawna zaczęła być tak istotnym narzędziem, której przyglądają się menedżerowie z różnych sektorów, zastanawiając się, jak ją wykorzystać, była znana już dawno temu — zanim okazała się dla nas ciekawa. Jest bardzo dużo przykładów takich technologii, które były gotowe, ale nie były wykorzystywane. Pandemia COVID-19 jest ciekawym czasem do analizy — wszystkie narzędzia do komunikacji zdalnej na przykład, które teraz wykorzystujemy i są dla nas normą po dwóch latach pandemii, były wcześniej dostępne. Pamiętam, jak w 2018 r. miałam gościnne wykłady na Harvardzie, gdzie wykorzystywana była aplikacja w wersji „zoom in the room”. Część studentów łączyła się zdalnie, a część była na miejscu. Wtedy to była jakaś ekstrawagancja. Dzisiaj dowolny komunikator tego typu jest narzędziem typowym dla wykładowców. Przez dwa lata pandemii z tej ewolucji, która sobie spokojnie szła, weszliśmy w pewne jeszcze nie rewolucyjne, ale przyspieszenie. Pandemia doprowadziła do mocnego przyspieszenia, zaznajomienia się z technologiami, co normalnie zajęłoby znacznie więcej czasu. W tym sensie jest to taka wymuszona transformacja cyfrowa.

Czy powinniśmy obawiać się zmian, które niesie ze sobą transformacja cyfrowa? Czy bać się sztucznej inteligencji i sposobu jej wykorzystywania?

Zdecydowanie nie. Większość firm nieźle poradziła sobie z tym procesem. Oczywiście są przypadki, gdzie pandemia rozłożyła jakiś podmiot — tak zdarzyło się na przykład w branżach gastronomicznej czy hotelarskiej, jednak większość podmiotów weszła w transformację cyfrową w miarę gładko. W mojej uczelni, w Koźmińskim, już po tygodniu wszyscy uczyliśmy zdalnie, również starsza generacja. Myślę, że lekcję z cyfrowej transformacji odrobiliśmy i możemy spokojnie spoglądać w przyszłość, wybierając teraz bardziej świadomie te technologie, które się pojawiają, oraz te, które są przed nami. Wszystkie nowe technologie powinny wspierać nas w pracy i być pomocne. Nie jest jednak tak, że zupełnie nie ma czego się obawiać. Mamy na przykład technologię wschodzącą, o której jeszcze mało wiemy, czyli komputery kwantowe. To będzie całkowite zaburzenie cyberbezpieczeństwa. Jak pojawi się komputer kwantowy, wszystkie obecne standardowe systemy kryptograficzne przestaną być pewne i bezpieczne. Trzeba będzie kryptografię, cyberbezpieczeństwo wymyślić na nowo. Jest więc zagrożenie turbulencjami wywołanymi przez nowe technologie i mogą one być poważne, dlatego już powinniśmy się na to przygotować. Skoro jednak odrobiliśmy lekcję z wymuszonej transformacji cyfrowej całkiem nieźle, to teraz powinniśmy zwiększyć naszą świadomość związaną z różnymi technologiami, naszą zdolność do antycypacji następnych oraz to, co w związku z tym trzeba zrobić.

Cała rozmowa z Aleksandrą Przegalińską do wysłuchania w najnowszym odcinku „Pulsu Biznesu do słuchania”

Podcast „Puls Biznesu do słuchania” co piątek w twojej aplikacji podcastowej oraz na pb.pl/dosluchania

dziś: „W wirze wirtualnej rewolucji”

goście: prof. Aleksandra Przegalińska — filozofka, futurolożka, badaczka rozwoju nowych technologii i ekspertka w dziedzinie sztucznej inteligencji, Grzegorz Paskudzki — lider zespołu Asseco Business Consulting w Asseco Poland, Jacek Kujawa — wiceprezes LPP, Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane