Granty także dla nowych właścicieli innowacji

Dorota Zawiślińska
07-05-2018, 22:00

Jeżeli firma nie ubiegała się o wsparcie na poziomie unijnym, ale ma prawo do projektu z Pieczęcią Doskonałości, może stanąć w szranki o dotacje z POIR

Już dziś rusza druga edycja konkursu z grantami dla małych i średnich graczy, którym nie udało się zgarnąć dofinansowania z programu Horyzont 2020 w pierwszej fazie Instrumentu dla MSP. Dla tych przedstawicieli biznesu Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) oferuje wsparcie z poddziałania 2.4.1 programu Inteligentny Rozwój (POIR). Jest jednak jeden warunek. Muszą oni mieć certyfikat Seal of Excellence („Pieczęć Doskonałości”), który jest przyznawany przez Komisję Europejską (KE) i potwierdza oryginalność i innowacyjność ich przedsięwzięć.

Zobacz więcej

BEZ FALSTARTU: Bartosz Igielski, menedżer w zespole ulg i dotacji KPMG, przypomina, że największe szanse na dofinansowanie mają przedsiębiorcy, którzy spełnią wszystkie warunki formalne i nie rozpoczną realizacji projektu przed złożeniem wniosku o dofinansowanie. Fot. Marek Wiśniewski

— Nowością w konkursie jest możliwość ubiegania się o dotacje nie tylko przez przedsiębiorców, którzy uzyskali Seal of Excellence, ale również przez szefów firm, którzy udokumentują prawo do projektu z tym certyfikatem — mówi Anna Forin, dyrektor departamentu usług proinnowacyjnych w PARP.

W poprzednim naborze startowali także przedsiębiorcy, którzy imiennie nie zdobyli wspomnianego certyfikatu, ale chcieli kontynuować przedsięwzięcia mające taki status.

— Dlatego w obecnym konkursie stawiamy również na ciekawe pomysły, które nie są realizowane przez swoich pierwotnych właścicieli z powodu np. zmian organizacyjnych w firmie — wyjaśnia Anna Forin.

Warto podkreślić, że eksperci PARP nie będą oceniać innowacji pod kątem merytorycznym. Powód? Zrobiła to już KE. Projekty, które uzyskały Pieczęć Doskonałości, przejdą tylko weryfikację formalną. Rządowa agencja sprawdzi m.in. to, czy firma ubiegająca się o grant jest z sektora MSP i czy jej projekt ma certyfikat.

Niewielki budżet

Budżet naboru to 3,7 mln zł. Zdaniem Bartosza Igielskiego, menedżera w zespole ulg i dotacji KPMG, wystarczy on dla maksymalnie 21 firm — i to przy założeniu, że o wsparcie będą ubiegać się tylko średnie przedsiębiorstwa. Jeżeli PARP rozdzieli granty wyłącznie wśród mikro i małych podmiotów, to — jak wylicza ekspert KPMG — beneficjentów będzie 18.

— Budżet konkursu mógłby być większy, wtedy szanse na dotacje miałoby więcej firm. Wsparcie jest przeznaczone na zweryfikowanie założeń projektu i przygotowanie studium wykonalności wraz z biznesplanem. Jego wysokość jest uzależniona od wielkości przedsiębiorstwa — tłumaczy Bartosz Igielski. Anna Forin uważa jednak, że pula pieniędzy przeznaczona na konkurs jest wystarczająca.

— Spodziewamy się dofinansować od kilkunastu do 20 projektów. Pojedyncza mikro lub mała firma może liczyć na dotację w wysokości 210 tys. zł. W przypadku średniego przedsiębiorstwa będzie to 180 tys. zł — wyjaśnia Anna Forin.

Co ważne, przedsiębiorca musi wnieść do projektu co najmniej 30 proc. wkładu własnego. Dotacja pokryje koszty opracowania studium wykonalności dla nowych, przełomowych produktów. — Umożliwi ono firmie dalszą realizację projektu. Z takim dokumentem przedsiębiorcom będzie łatwiej starać się o wsparcie m.in. w kolejnych konkursach programu Horyzont 2020 czy o komercyjny kredyt w banku. Chodzi o opisanie, we wspomnianym studium, wykonalności, jaka jest zdolność firmy do urynkowienia innowacyjnego pomysłu. Taka analiza weryfikuje nowatorską technologię pod kątem możliwości organizacyjnych, finansowych i potencjału technologicznego przedsiębiorcy — podkreśla ekspertka PARP.

Postawić na KIS

Projekty powinny wpisywać się również w jedną z krajowych inteligentnych specjalizacji. W wyścigu po granty z poddziałania 2.4.1 POIR prowadzą firmy stawiające m.in. na innowacje w sektorze wodno-ściekowym, związane z odzyskiem odpadów, a także na biotechnologie i nowatorskie rozwiązania w diagnostyce chorób cywilizacyjnych i medycynie spersonalizowanej. Beneficjentami wsparcia są też przedsiębiorcy prowadzący projekty dotyczące m.in. inteligentnych sieci geoinformacyjnych i innowacyjnych procesów czy produktów z branż rolno-spożywczej i leśno-drzewnej. W poprzedniej edycji naboru dofinansowanie otrzymało 18 projektów. Bartosz Igielski przypomina, że największe szanse na grant ma przedsiębiorca, który spełni wszystkie kryteria formalne.Kluczowe jest również to, aby firma nie rozpoczęła projektu przed złożeniem wniosku o dofinansowanie. Dlaczego? Bo zakres prac musi pokrywać się z tym opisanym w projekcie i złożonym w KE. Dominika Orzołek, starszy menedżer w zespole ds. sektora publicznego, innowacji i zachęt inwestycyjnych Deloitte’a, nie ma złudzeń, że zdobycie wsparcia na poziomie unijnym jest niezwykle trudne.

— Konkurencja między firmami startującymi w konkursach „Granty dla Seal of Excellence” jest bardzo duża. Pieczęć Doskonałości ma ułatwić firmom, które przygotowały obiecujące projekty, zdobycie dofinansowania publicznego z innych źródeł — zaznacza ekspertka Deloitte’a.

Zauważa, że wsparcie może być przyznane na więcej niż jeden projekt danego przedsiębiorcy, o ile studia wykonalności będą dotyczyć różnych przedsięwzięć, które otrzymały Seal of Excellence.

— Możliwość dofinansowania wielu pomysłów, brak ograniczenia tematycznego wniosków, przyjazna procedura ich oceny, ryczałtowy sposób określania kosztów kwalifikowanych, a także wysokość wsparcia pojedynczego projektu — to niektóre czynniki, które decydują o atrakcyjności konkursu — ocenia Dominika Orzołek.

Mobilna rehabilitacja

Zdobywcą wsparcia z poddziałania 2.4.1 POIR jest m.in. działająca w branży medycznej krakowska spółka mReh.

— Grant w wysokości 210 tys. zł przeznaczyliśmy na projekt dotyczący systemu mobilnej rehabilitacji narządu ruchu. Wspomniany system obejmuje zestaw czujników do zdalnej rewalidacji pacjentów. Pozwala on śledzić postępy osób chorych, motywować je do działania, a także usprawnia pracę fizjoterapeutów — opisuje Aleksandra Gawrońska, dyrektor generalny spółki mReh. Przyznaje, że konkursowe zmagania na poziomie unijnym były trudne.

— W przygotowaniu wniosku uczestniczył niemal cały zespół projektu. Dodatkowo korzystaliśmy z pomocy specjalistycznej firmy — podkreśla Aleksandra Gawrońska. Otrzymana dotacja była solidnym wsparciem dla spółki. Grant pomógł jej w przygotowaniu studium wykonalności i umożliwił współpracę z wybranymi ekspertami.

— Dzięki zdobytym pieniądzom tempo naszych prac zdecydowanie przyspieszyło — podkreśla Aleksandra Gawrońska.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Granty także dla nowych właścicieli innowacji