Czytasz dzięki

Gruzja Witolda Rogalskiego

Prezesa Subaru Import Polska nie interesowały winnice ani atrakcje czarnomorskiego kurortu Batumi. Wyruszył na niedostępne szlaki Kaukazu. Przemierzał autem drogi, które — zwłaszcza dalej od głównych tras – przypominają gruntowe, wyboiste ścieżki.

Nie mogliśmy pojechać do Gruzji przez Ukrainę, więc ruszyliśmy naokoło przez Słowację, Węgry, Serbię, Bułgarię, Turcję. Jako ciekawostkę powiem, że nie ma przejścia granicznego między Turcją i Armenią — do Armenii trzeba jechać przez Gruzję. To wynika z historii, temat z 1915 r. — Turcja do dziś nie uznała za ludobójstwo ówczesnego masowego wysiedlenia i mordowania Ormian, co powoduje napięcia między tymi państwami i skutkuje m.in. tym, że granicy między nimi nie można przekroczyć.

Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie
PB online
Poznaj „PB”
79 zł  7,90 zł  / miesiąc

przez pierwsze 3 miesiące

Chcesz nas lepiej poznać?

Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!

Rabat 30%
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł

Skorzystaj z 30% rabatu

Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok.

Zaoszczędzisz 285 zł.