Hawe Telekom chce się ułożyć

opublikowano: 30-01-2017, 22:00

Spółka przedstawiła propozycje układowe, obejmujące ponad 80 mln zł długu wobec ARP. Agencja wątpi w ich wiarygodność.

Z nożem na gardle chęć do spłaty długów rośnie. 11 miesięcy po rozpoczęciu postępowania sanacyjnego Hawe Telekom, spółka pośrednio zależna od giełdowego Hawe, skupiająca większość działalności światłowodowej grupy, ma pomysł na zaspokojenie wierzycieli. W komunikacie rozesłanym do mediów Paweł Paluchowski, jej prezes i jednocześnie prezes Hawe, poinformował o złożeniu w sądzie restrukturyzacyjnym zaktualizowanych propozycji układowych.

Agencja Rozwoju Przemysłu, którą kieruje Marcin Chludziński, w 2010 r. pożyczyła Hawe Telekom 100 mln zł na inwestycje w światłowody. Spółka miała spłacić całość w ciągu 6 lat, ale w 2015 r. w obliczu pogarszającej się sytuacji finansowej spółki agencja wypowiedziała umowę. Do spłaty pozostało 80 mln zł plus odsetki.
Zobacz więcej

Kłopot po poprzednikach:

Agencja Rozwoju Przemysłu, którą kieruje Marcin Chludziński, w 2010 r. pożyczyła Hawe Telekom 100 mln zł na inwestycje w światłowody. Spółka miała spłacić całość w ciągu 6 lat, ale w 2015 r. w obliczu pogarszającej się sytuacji finansowej spółki agencja wypowiedziała umowę. Do spłaty pozostało 80 mln zł plus odsetki. Grzegorz Kawecki

— Propozycja daje wierzycielom możliwość odzyskania 100 proc. wierzytelności z kwoty głównej. W zależności od grupy wierzycieli spłata nastąpiłaby w formie pieniężnej lub poprzez konwersję długu na udziały Hawe Telekom, a następnie na akcje Mediatela [notowanej na GPW i kontrolowanej przez Hawe spółki, która jest udziałowcem Hawe Telekom — red.], przy czym wierzyciele do kwoty 10 tys. zł zostaliby spłaceni w całości w formie pieniężnej — mówi Paweł Paluchowski, cytowany w komunikacie prasowym.

Pomysł na spłatę

Największym wierzycielem Hawe Telekom jest Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP), która pożyczyła spółce 80 mln zł na budowę sieci światłowodowej. Państwowa agencja złożyła niedawno wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości spółki, posiedzenie w tej sprawie ma się odbyć na początku marca. Tymczasem zarząd Hawe Telekom twierdzi, że może spłacić ARP — i to bardzo szybko.

W przedstawionej propozycji zapewnia, że w ciągu dwóch tygodni od ewentualnego zaakceptowania przez sąd propozycji układowych dzięki „refinansowaniu dokonanym przez inwestora zewnętrznego” Hawe Telekom może spłacić 71 proc. wierzytelności wobec ARP. Gdyby agencja chciała odzyskać całą wierzytelność, Hawe Telekom mogłoby ją spłacić w ciągu 8 lat.

— Decyzja o tym, czy szybko odzyskać część wierzytelności, czy zaczekać i otrzymać całość, leży w kompetencjach prezesa ARP. Oba warianty, podobnie jak pozostałe przedstawione propozycje układowe, w optymalny sposób zaspokajają wierzytelności wszystkich uczestników postępowania. W mojej ocenie w przypadku likwidacji spółki i sprzedaży w opcji, jaką pierwotnie rozważała ARP, skarb państwa odzyskałby mniej niż 40 proc. wierzytelności głównej — uważa Paweł Paluchowski.

Niewiarygodne deklaracje

ARP, której wierzytelność jest zabezpieczona na należących do Hawe Telekom kilku tysiącach kilometrów rurociągów kablowych, nowymi propozycjami układowymi spółki jest zdziwiona.

— Deklaracje niemające podstaw finansowych trudno uznać za wiarygodne propozycje biznesowe. Podobnie jak poprzednie, nie są poparte rzetelnymi informacjami dotyczącymi sytuacji spółki. Potwierdzają natomiast przypuszczenia wierzycieli, że z roku na rok sytuacja Hawe Telekom się pogarsza, a wszczęte prawie rok temu postępowanie sanacyjne tej tendencji nawet nie powstrzymało. ARP od prawie roku czekała na propozycje zaspokojenia wierzytelności, oparte na wiarygodnych prognozach finansowych. To, o czym mówi prezes Hawe Telekom, jest niewiarygodne, nieprzekonujące i wprowadzające w błąd opinię publiczną.

Przykładem jest zawarta na wstępie komunikatu informacja o spłacie 100 proc. wierzytelności głównej wszystkim wierzycielom. Jest to przekłamanie, dlatego że spłata sugeruje zaspokojenie pieniężne wszystkich wierzycieli, podczas gdy większość z nich ma otrzymać udziały lub akcje spółek z grupy Hawe. Trudno jednak powiedzieć, na jakich zasadach — informuje Joanna Zakrzewska, rzecznik ARP. Agencja podkreśla, że nie chce likwidacji Hawe Telekom i według niej najlepszą szansą na przeprowadzenie restrukturyzacji spółki jest jej sprzedaż „wiarygodnemu podmiotowi, który ustabilizuje sytuację”.

— Nowy właściciel to jedyna szansa na uratowanie przedsiębiorstwa i infrastruktury oraz jedyna realna perspektywa na odzyskanie publicznych pieniędzy przez wierzycieli — mówi Joanna Zakrzewska.

Poza niespłaconą pożyczką z ARP spółka powinna m.in. oddać ponad 6 mln zł posiadaczom obligacji, niewykupionych we wrześniu 2015 r. Spółka ma też sporo zobowiązań warunkowych — na jej majątku zabezpieczono kredyty, zaciągnięte przez Marka Falentę, byłego akcjonariusza, a także emisje obligacji Hawe. Samo Hawe również jest w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego, które idzie jeszcze gorzej. Zarządca postępowania sanacyjnego wniósł o jego umorzenie, bo nie widział możliwości spłaty długów, decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu