Hydrze inflacji już drugi rok głowy odrastają coraz wyżej

Jacek Zalewski
07-08-2000, 00:00

Hydrze inflacji już drugi rok głowy odrastają coraz wyżej

Wśród dokumentów, corocznie trafiających do Sejmu tuż przed przerwą wakacyjną, są trzy autorstwa NBP — „Sprawozdanie z działalności NBP”, „Bilans płatniczy RP” oraz „Sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej”. Ten ostatni sygnowany jest przez RPP.

ICH ZAWARTOŚĆ oczywiście już wcześniej była znana i wielokrotnie analizowana. Jednak skondensowanie danych w jednym oficjalnym dokumencie jest pożyteczne. Tym bardziej że wiele zjawisk lubi się powtarzać. Na przykład po siedmiu miesiącach już dokładnie wiadomo, iż w roku 2000 Polsce znowu nie uda się osiągnąć celu inflacyjnego. Rozwarcie nożyc wskaźników zakładanych i rzeczywistych będzie dużo większe niż rok temu.

WEDŁUG dokumentu RPP, w roku 1999 zmiany dynamiki wzrostu cen podążały inną ścieżką niż w latach wcześniejszych. Po stosunkowo korzystnej pierwszej połowie roku, już od sierpnia nastąpiło przyspieszenie inflacji. Rada zdefiniowała trzy następujące tego powody:

- Wzrost cen ropy naftowej na rynkach światowych. Ten zewnętrzny szok podażowy, który w kraju przyjął postać ponad dwudziestu podwyżek, został jednak spotęgowany czynnikami wewnętrznymi: wzrostem podatku akcyzowego, deprecjacją złotego, a także utrzymywaniem się oligopolistycznej sytuacji w sektorze naftowym.

- Zwiększona interwencja na rynku rolnym i zaostrzenie w tym obszarze gospodarki protekcji celnej, na co nałożyły się także gorsze, z powodu warunków atmosferycznych, zbiory. Skutkiem wymienionych zjawisk był wzrost cen żywności, który przyczynił się do wzrostu inflacji w ostatnich pięciu miesiącach roku.

- Zmniejszony stopień restrykcyjności polityki makroekonomicznej. Znacząca obniżka stóp procentowych w styczniu 1999 r. wynikła między innymi z tego, że RPP obniżając stopień restrykcyjności polityki pieniężnej uwzględniła zapowiadane zaostrzenie polityki fiskalnej. Jednak stało się inaczej — kłopoty finansowe ZUS i kas chorych spowodowały, że skonsolidowany deficyt sektora finansów publicznych osiągnął w 1999 r. rozmiary wyższe od oczekiwanych.

WOBEC nasilającej się od sierpnia presji inflacyjnej, RPP we wrześniu i listopadzie zdecydowała się na podwyżki stóp. W ich rezultacie nominalne stopy procentowe banku centralnego stały się wyższe niż na początku 1999 r. Jesienią nastąpiło zatem zaostrzenie polityki pienieżnej, które jednak — ze względu na istotne opóźnienia w mechanizmie transmisji monetarnej — nie mogło już spowodować obniżenia rocznego wskaźnika inflacji.

POD KONTROLĄ: Podaż pieniądza, która na koniec grudnia 1999 r. wyniosła 263,5 mld zł, zwiększyła się w stosunku do grudnia 1998 r. o 42,7 mld zł. Założenia polityki pieniężnej przekroczono około 4 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Hydrze inflacji już drugi rok głowy odrastają coraz wyżej