Indeksy amerykańskich giełd poszły mocno w dół

MD
04-09-2008, 22:21

Na zamknięciu sesji średnia Dow Jones traciła 345 pkt., czyli 2,99 proc. Taki sam spadek procentowy zanotował S&P500, dla którego była to już czwarta spadkowa sesja z rzędu. Nasdaq kończył dzień aż 3,2 proc. zniżką.

Amerykańscy inwestorzy pozbywali się w czwartek akcji z zaskakująco dużą determinacją. Tak dużą ucieczkę z rynku akcji tłumaczyć mogły obawy pogorszenia koniunktury. Opublikowane przed sesją dane z rynku pracy pokazały, że liczba osób ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych wyraźnie wzrosła, co niejako potwierdził raport ADP, według którego sektor prywatny zlikwidował 33 tys. miejsc pracy. Nie poprawiły nastrojów raporty detalistów o sierpniowej sprzedaży, ważnej z powodu przygotowań konsumentów do roku szkolnego. Choć największy z nich, Wal-Mart Stores, miał lepszy wynik niż oczekiwano, reszta, m.in. Target, Costco i GAP zanotowały spadki sprzedaży. Negatywnie oddziaływał wzrost notowań dolara, który w czwartek osiągnął największą wartość wobec euro w tym roku. Inwestorzy obawiają się, że mocna waluta osłabi amerykański eksport, który jest jedną z głównych sił napędowych gospodarki. Oliwy do ognia dolał Bill Gross, zarządzający inwestycjami w Pimco. Słynny menedżer wezwał w czwartek amerykański rząd do podjęcia zdecydowanych działań i powstrzymania "finansowego tsunami", które jakoby się zbliża. Dobrych informacji nie było za wiele, a te, które się pojawiły, nie miały wielkiego wpływu na decyzje inwestorów. Już w trakcie sesji pojawił się raport ISM, który pokazał większy niż oczekiwano wzrost aktywności sektora usług. Tymczasem rosną obawy spowolnienia na zagranicznych rynkach, o czym ma świadczyć spadek notowań ropy mimo nie najlepszych danych o zapasach. Taniały spółki finansowe, które w środę broniły się skutecznie przed przeceną. Sygnałem do pozbywania się akcji banków inwestycyjnych Lehman Brothers i Merrill Lynch stały się pogłoski o kłopotach, jakie mają z uważanym do niedawna za pewne dokapitalizowaniem przez inwestorów z Korei Południowej. W pierwszej trójce najmocniej przecenionych blue chipów ze średniej Dow Jones znalazł się AIG. Inwestorom nie spodobał się pomysł, o którym pisze prasa, przeniesienia przez największą amerykańską firmę ubezpieczeniową wszystkich „toksycznych” aktywów zabezpieczonych kredytami do oddzielnej spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Indeksy amerykańskich giełd poszły mocno w dół