Już na początku roku drobiowa spółka zapowiadała, że tegoroczne wyniki będą słabsze, a dywidendy za 2005 r. nie będzie. Dodatkowo w ostatnich miesiącach Indykpolowi nie sprzyjały informacje z otoczenia, w którym działa.
Rozwijanie eksportu przy tak mocnym złotym jest nieopłacalne, a zakaz eksportu polskiego mięsa do Rosji okazał się jedynie preludium do rynkowych rezultatów pojawienia się w naszym kraju ptasiej grypy.
Obecnie pierwsze silne wsparcie dla kursu rysuje się na granicy 54 zł — pod warunkiem że ryzyko rozprzestrzeniania się tej choroby nie podziała na wyobraźnię konsumentów w dłuższej perspektywie. Cóż z tego, że zakłady Indykpolu stosują procedury HACCP, a chów indyków prowadzony jest w obiektach zamkniętych, skoro panikarskie nastroje mogą wpływać na osiągnięcia finansowe spółki.