Inflacja daleko od celu Narodowego Banku Polskiego i jeszcze pójdzie w górę

Partnerem publikacji jest AgioFunds TFI
opublikowano: 23-11-2022, 15:35
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Inflacja w Polsce rośnie od 2019 r. A od prawie półtora roku galopuje i mocno oddala się od celu wyznaczonego przez NBP, co może wskazywać, że wymknęła się spod kontroli. Nie oznacza to jednak, że jej wskaźnik finalnie nie spadnie do poziomu oczekiwanego przez Narodowy Bank Polski. Tyle że, jak wskazuje projekcja NBP z 14 listopada, potrwa to długo.

Sebastian Ziółkowski, dyrektor departamentu sprzedaży i marketingu AgioFunds TFI
Sebastian Ziółkowski, dyrektor departamentu sprzedaży i marketingu AgioFunds TFI

W ciągu ostatniego roku Rada Polityki Pieniężnej podwyższała wielokrotnie stopy procentowe. Choć wzrosły one z historycznie niskiego poziomu 0,1 proc. w sierpniu 2021 r. do 6,75 proc. we wrześniu 2022 r., to jednak nie spowolniły wzrostu cen. Rosły one zarówno z powodu czynników wewnętrznych, jak i zewnętrznych, na które RPP nie ma żadnego wpływu. I dlatego prawdopodobnie nie jest to koniec wysokiej inflacji w Polsce. Zwłaszcza że od stycznia wygaszone zostaną w dużej części „tarcze antyinflacyjne”, które pozwoliły obniżyć stawki VAT na energię, paliwa, nawozy czy żywność. Od przyszłego roku UE pozwoliła Polsce na pozostawienie 0 stawki VAT tylko na około 70 proc. produktów żywnościowych.

Szacuje się, że tarcze obniżyły inflację o blisko 4 proc., a ich brak ponownie podbije ją o 3 proc. i spowoduje przekroczenie granicy 20 proc.

Tymczasem dotychczasowe działania monetarne zaczęły już przynosić pierwsze owoce w postaci zmniejszenia akcji kredytowej, a w kolejnych kwartałach możemy oczekiwać spadku konsumpcji, co w dłuższym terminie powinno przełożyć się na spadek inflacji i zauważalne hamowanie gospodarki. Jeszcze lepszy efekt przyniosłaby zmiana polityki fiskalnej, która jest nadal zbyt luźna.

W konsekwencji otoczenie makroekonomiczne powoduje utrzymywanie dla obywateli realnych ujemnych stóp procentowych, a w rezultacie kurczenie się oszczędności Kowalskiego.

Pierwsze korzystne efekty dotychczasowej walki z inflacją widać na zachodnich rynkach. W USA po szczycie w czerwcu najgorsze mamy prawdopodobnie za sobą. W Niemczech ostatni październikowy odczyt wskazał na spadek inflacji producenckiej, który powinien przełożyć się w przyszłości również na spadek CPI. Kolejnymi dobrymi trygierami powinny być spadające ceny surowców oraz coraz mniejsze luki w łańcuchach dostaw.

Nad Wisłą czynnikiem, który niewątpliwie pomógłby w walce z inflacją i pozwolił na utrzymanie realnego wzrostu gospodarczego, byłyby środki z KPO. Rozmowy rządu z KE w tej sprawie wciąż jednak trwają.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane