Intersport: strategia jest jasna, cena nie

Sebastian Gawłowski
20-06-2006, 00:00

Jutro rozpoczyna się book building w ofercie Intersport Polska. Giełdowy kandydat jest operatorem sieci sklepów z markowym sprzętem sportowym. Spółka myślała o giełdzie już rok temu, jeszcze pod nazwą Maks Sport. Wkrótce jednak pozyskała partnera branżowego — znaną, miedzynarodową grupę Intersport. Teraz wraca do planów wejścia na GPW, a zastrzyk pieniędzy od inwestorów ma jej pomóc w zdobyciu pozycji lidera na rynku. Konkurencja łatwo nie odpuści, ale debiutant ma swoje atuty.

Uwzględniając liczbę akcji w ofercie (2,5 mln) i oczekiwane maksymalne wpływy (25 mln zł), cena emisyjna może wynosić 10 zł. Na tym poziomie wartość najpopularniejszego wskaźnika P/E za ubiegły rok wynosi 45. Z kolei, uwzględniając prognozę zysku netto na 2006 r. dla Intersportu, sporządzoną przez oferującego DM Penetrator, P/E wynosi 28,5. To sporo na tle giełdowej branży handlowej, dla której średnia na koniec bieżącego roku sięga 18. Wydaje się jednak, że ostateczna cena będzie wyraźnie niższa, gdyż wycena oferującego to 9,12 zł za walor. Na tym poziomie P/E to 26. Ale przy takim wskaźniku nowi inwestorzy nadal kupowaliby przyszłe zyski spółki.

Intersport to dynamicznie rozwijająca się firma z jasną strategią rozwoju. Ale na razie trudno powiedzieć, czy ta oferta jest atrakcyjna. Zależy to oczywiście od ceny, jaką spółka podyktuje inwestorom. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w ubiegłym roku Neonet, operator sklepów RTV i AGD, nie doszedł do porozumienia z inwestorami. Oczekiwali oni sporego dyskonta, choć hossa była w pełni. Wydaje się więc, że teraz, gdy koniunktura na rynku wtórnym się załamała, będą spodziewać się jeszcze bardziej atrakcyjnej ceny.

Dotychczasowe wyniki spółki świadczą o szybkim tempie rozwoju. W ostatnich trzech latach przychody rosły średnio o ponad 40 proc. Z kolei zysk operacyjny o ponad 50 proc. Natomiast wskaźnik ogólnej sytuacji finansowej zyskiwał średnio ponad 61 proc. i po 2005 r. wynosi 1,34. Średnia giełdowa dla branży handlowej to 1,14. Poziomy wypracowywanych marż nie rzucają na kolana, ale są typowe dla branży handlowej. Po 2005 r. na poziomie netto było to 2,9 proc. Jednak rosnąca skala działalności spółki powinna przełożyć się na poprawę rentowności.

Spółka chce, dzięki giełdzie, w dwa lata podwoić sieć sklepów. Obecnie ma ich 11. Walka o lokalizacje w najlepszych galeriach handlowych będzie więc nadal zacięta. Otwarcie sklepów w łódzkiej Manufakturze i zapowiedź otwarcia w warszawskich Złotych Tarasach pokazuje, że deweloperom zależy na pozyskaniu Intersportu jako najemcy.

Branżowy inwestor chce pozostać pasywnym inwestorem. Zostawił zarządzanie spółką dotychczasowym menedżerom, co świadczy, że docenił ich działalność i pomysł na biznes. Firma świadomie nakierowała się na sprzedaż markowego i drogiego sprzętu sportowego. To przemyślana strategia, odpowiadająca oczekiwaniom klientów, dla których coraz bardziej ważna staje się jakość. Wydaje się, że dobrym perspektywom rozwoju Intersportu mogą przeszkodzić jedynie czynniki niezależne od spółki — przede wszystkim pogorszenie koniunktury gospodarczej, którego nigdy wykluczyć nie można.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Intersport: strategia jest jasna, cena nie