Inwestorze: obserwuj wojnę i wykorzystuj każdą okazję!

Marek Knitter
31-03-2003, 00:00

Zdaniem Mirosława Saja, maklera DM BISE, już nikt chyba nie ma wątpliwości, że wojna w Iraku potrwa znacznie dłużej, niż wcześniej sądzono. Zdobycie ważnych punktów przez wojska koalicyjne może dać impuls do nagłych wzrostów. Dlatego inwestorzy powinni obserwować działania wojenne i postępy obu stron konfliktu.

Pierwszy tydzień wojny w Iraku nie przyniósł zmiany nastawienia inwestorów do giełdy. Podobnie jak przed wybuchem, wszelkie poczynania inwestorów charakteryzowały się bardzo dużą nerwowością.

— Zdecydowanie najsilniejszymi giełdami okazały się parkiety w Warszawie i Budapeszcie, gdzie prawdopodobnie inwestorzy wkalkulowali w ceny akcji ewentualne ryzyko przedłużenia się wojny. W siłę swojej armii i zakończenia wojny w trzy dni wierzyli inwestorzy amerykańscy, jednak ich optymizm stonował sam prezydent George Bush. Przyczynił się w ten sposób do zasłużonej korekty notowań po „przedwojennym” wzroście indeksów — mówi Mirosław Saj.

Jego zdaniem, konsekwencje przedłużającej się wojny mogą jedynie pogorszyć i tak już złą sytuacje gospodarki światowej, a szybkie wyjście ze stagnacji pozostanie jedynie pobożnym życzeniem.

— Jedenaście obniżek stóp procentowych, dokonanych przez Fed, nie pomogło pobudzić gospodarki. Nie przełożyło się na zainteresowanie kredytem i tak zadłużonych amerykańskich gospodarstw domowych. Natomiast rosnące bezrobocie i deficyt handlowy zaczynają przypominać sytuację Japonii, która od kilku lat boryka się z recesją i nie może wyjść z dołka — dodaje makler DM BISE.

W czasach poprzednich wojen najbezpieczniejszą lokatą kapitału były złoto i opcje kupna na ropę. Podczas „Pustynnej burzy” ropa była dwukrotnie droższa niż obecnie. Raczej mało prawdopodobne jest, by ten scenariusz miał się powtórzyć, mimo walk etnicznych w Nigerii (piątej pod względem wydobycia ropy na świecie), która ograniczyła dostawy.

— Na pewno należy unikać firm ubezpieczeniowych, turystycznych i towarzystw lotniczych, gdyż one najbardziej będą podatne na niekorzystne informacje okołowojenne. Należy bowiem spodziewać się kolejnej fali ataków terrorystycznych. Już teraz zaczyna się mówić, że wojna może doprowadzić do bankructwa niektórych towarzystw lotniczych — uważa Mirosław Saj.

Według maklera DM BISE, tak naprawdę nikt nie jest w stanie oszacować skutków wojny. Inwestorzy na pewno powinni uwzględnić ewentualne szybkie zdobycie istotnego punktu oporu — zdobyczy z pewnością nie zignorują amerykańscy gracze. Jednak polscy inwestorzy są bardziej odporni na wszelkie doniesienia z frontu i z góry założyli, że kampania przeciwko Saddamowi Husajnowi może się znacznie przedłużyć. Rynek spragniony jest wzrostów, dlatego też ignoruje wszelkie złe dane ekonomiczne i złe informacje z Iraku. Z pewnością jednak skorzysta z dobrych wieści z frontu.

— Inwestorzy zainteresowali się spółkami o dobrej kondycji finansowej, takimi jak Echo i Comarch, czy też o dobrych perspektywach zawarcia wielomilionowych kontraktów, jak Prokom i Softbank. Do łask graczy powróciła też TP SA po informacji, że akcje przekazane spółkom węglowym nie trafią na razie na parkiet. Kontrakty terminowe na WIG20 mają dodatnią bazę otwartych pozycji, więc daje to nadzieję na wzrosty. Jeżeli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, to w tym kwartale WIG20 powinien dotrzeć nawet do 1250 pkt — prognozuje Mirosław Saj.

Jednym z liderów wzrostów — według maklera z DM BISE — może być KGHM.

— Miedziową spółkę dosięgła ostatnio spora przecena. Warto również zainteresować się walorami Stalexportu, szczególnie jeśli powiedzie się emisja akcji za długi, a jest szansa, że tak się stanie. Zwróciłbym uwagę na Sokołów, którego cena jest na bardzo atrakcyjnym poziomie. Unikałbym natomiast spółek, które są bankrutami albo blisko bankructwa i które mogą nagle zostać wycofane z obrotu — przestrzega specjalista DM BISE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Inwestorze: obserwuj wojnę i wykorzystuj każdą okazję!