Inwestorzy klikną „lubię to”

Najpopularniejszy na świecie portal społecznościowy wchodzi na giełdę. Pod względem kapitalizacji zbliży się do… McDonald’s

W środę internetowa spółka rodem ze słonecznej Kalifornii złoży dokumenty potrzebne do rozpoczęcia procedury, na końcu której znajduje się giełdowy debiut. Na pierwsze notowanie akcji Facebooka trzeba będzie poczekać przynajmniej do kwietnia.

Rekordowa oferta

To będzie największa oferta w historii amerykańskich dot-comów, wynika z informacji, do których dotarł dziennik „Wall Street Journal”. Facebook, którego znakiem rozpoznawczym jest dłoń z zadartym w górę kciukiem, zamierza uzyskać aż 10 mld USD. Za jednym zamachem zbierze więc z rynku więcej, niż wart jest KGHM, jeden z gigantów warszawskiego parkietu. Oprócz akcji nowej emisji do giełdowego obrotu trafią istniejące już papiery, którymi dotychczas można było handlować jedynie poza giełdą. Łącznie wartość firmy może sięgnąć od 75 mld USD od nawet 100 mld USD.

Krok za gigantem

Przy odrobinie szczęścia założona 8 lat temu w akademiku firma znajdzie się wśród 50 największych giełdowych korporacji świata. Pod względem kapitalizacji giełdowy nowicjusz będzie miał szanse wyprzedzić zatrudniający 30 tys. pracowników norweski koncern naftowy Statoil czy amerykańskiego giganta bankowości Citigroup. W tyle dziecko Marka Zuckerberga zapewne zostawi także LVMH, francuskiego producenta dóbr luksusowych, właściciela takich marek, jak Louis Vuitton, Christian Dior, TAG Heuer czy Hennessy. Nieznacznie tylko ustąpi zarządzającemu siecią 31 tys. restauracji McDonald’s. I to pomimo tego, że dotąd nie wiadomo nawet… czy spółka w ogóle przynosi jakiekolwiek zyski!

Astronomiczna wycena

Dla wielu inwestorów taka wycena jest nie do zaakceptowania. W sondzie przeprowadzonej przez „Wall Street Journal” na swojej stronie internetowej ponad połowa głosujących stwierdziła, że spółka nie jest warta nawet 75 mld USD, czyli dolnej granicy oczekiwanego przedziału cenowego. Mimo to ci, którzy w zeszłym roku kupili akcje spółki w prywatnej ofercie, nie powinni narzekać. Nawet mimo słabej koniunktury na światowych parkietach wartość ich akcji może być o połowę wyższa niż niespełna 12 miesięcy temu.

Nowi milionerzy

Widać to po majątku Marka Zuckerberga, który w przypadku powodzenia oferty może znaleźć się na 23. miejscu wśród najbogatszych ludzi. Po upublicznieniu Facebooka milionerami zostanie także spora grupa z 3 tys. pracowników firmy. Ręce zacierają także posiadacze innych społecznościowych akcji notowanych na Wall Street. Po zapowiedzi giełdowego debiutu Facebooka o 6 proc. skoczyły notowania portalu kontaktów zawodowych LinkedIn, a za papiery oferującej gry online Zyngi płacono najwięcej od grudniowego debiutu. Tymczasem bezpośrednia konkurencja portalu wcale nie odstawia nogi. Google, które uruchomiło społecznościowe Google+, było na przełomie roku najdroższe od czterech lat. Nie próżnuje też Twitter. Pod naciskiem konkurencji Facebook nie ma więc innego wyboru, jak szukać pieniędzy na rozwój u inwestorów. Tym lepiej dla Marka Zuckerberga, że ci za papiery spółki chcą drogo płacić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy klikną „lubię to”