Inwestorzy nie dostrzegają wartości

aktualizacja: 21-08-2018, 08:09

Spółki z branży finansowej, kontrolowane przez Leszka Czarneckiego, wyceniane są na ułamek tego, co w księgach i przed laty.

Spadkiem o 28 proc. zareagował kurs Idea Banku na informacje o wielomilionowych rezerwach i odpisach, związanych m.in. ze sprawą GetBacku i sprzedażą ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych. Kapitalizacja banku, który debiutował na warszawskiej giełdzie w kwietniu 2015 r. i był wyceniany wówczas na ponad 2,1 mld zł, stopniała do około 350 mln zł, czyli o ponad 80 proc. O niewiele mniej spadła w tym czasie kapitalizacja Getinu Holding, spółki, która wyceniana jest obecnie na 300 mln zł (w poniedziałek 20 sierpnia wartość rynkowa spadła o 20 proc.), a którego głównym aktywem jest pakiet 54,4 proc. Idea Banku. Jak podał Getin, porządki w bilansie spółki córki obciążą wynik jednostki dominującej za drugi kwartał kwotą 173 mln zł brutto.

Obie instytucje wyceniane są na niespełna 15 proc. wartości księgowej, a więc tak, jak zwykle na giełdzie wyceniane są firmy o słabej reputacji, fatalnych wynikach finansowych i nieciekawych perspektywach. Taki wskaźnik zwiastuje też rychłą erozję wartości księgowej, co po korektach i stratach stanie się niedługo faktem. Akcje Getinu Holding, podobnie jak Getin Noble Banku i Open Finance, należą też do niechlubnego grona groszówek, a więc takich, których cena nie przekracza 0,99 zł. Do „towarzystwa” mają np. Atlantis, Bumech, PBG czy Mostostal Zabrze.

Getin Noble Bank, którego kapitalizacja od 2015 r. stopniała — podobnie jak Idei i Getinu Holding — o ponad 80 proc., z 5 mld zł, wart jest jedną piątą kapitałów własnych i już dawno przestał być pupilem inwestorów, których nie przekonuje program naprawczy, zakładający dokapitalizowanie sumą 1 mld zł, bo taka jest luka kapitałowa. Kurs spadł na sesji 20 sierpnia o 15 proc., a od początku 2018 r. o ponad 50 proc.

Akcje Idea Bank potaniały tylko w tym roku o 80 proc. Instytucja koncentrująca się na usługach dla małych firm i wyróżniająca się atrakcyjnością ofert depozytowych dla oszczędzających, nigdy nie stała się ulubieńcem inwestorów giełdowych. Już w ofercie publicznej nie dopisali, bo cena emisyjna, ustalona po budowie księgi popytu, była o jedną czwartą niższa od maksymalnej. Zamiast IPO o wartości 1 mld zł, na co liczono, skończyło się na 254 mln zł wpływów do spółki (część akcji chcieli też sprzedać dotychczasowi akcjonariusze, ale wycofali się z tego), a na dodatek ponad 39 proc. emisji objął Getin Holding. Niski free float zepchnął bank na margines zainteresowania rynku, w tym funduszy i analityków (raporty o spółce przygotowywał tylko jeden), a w wynikach trudno było dostrzec jednoznaczny trend.

Katastrofalne były natomiast przez ostatnie dwa lata wyniki Open Finance (lata 2016-17 zamknęły się łącznie 42 mln zł straty netto), którego notowania zanurkowały i sprowadziły kapitalizację do poziomi ledwie 42 mln zł. 43 proc. akcji pośrednika należy do Getin Noble Banku, 17,7 proc. do Idea Money. Powyżej 5 proc. mają OFE Aviva BZ WBK i MetLife OFE, ten pierwszy jest też znaczącym akcjonariuszem Getinu Holding (ma 9,2 proc.). Straty na inwestycji odczują też klienci największego funduszu emerytalnego na rynku — Nationale-Nederlanden, do którego należy pakiet 9,7 proc. W Idea Banku i Getin Noble Banku fundusze nie wyszły powyżej progu 5 proc. [KZ]

 

0,6 mld zł Taka jest wartość rynkowa akcji czterech spółek finansowych, kontrolowanych pośrednio i bezpośrednio przez Leszka Czarneckiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Inwestorzy nie dostrzegają wartości