Inwestorzy przeprosili się z branżą informatyczną

  • Michał Błasiński
05-02-2013, 00:00

W poszukiwaniu okazji prześwietliliśmy giełdową branżę informatyczną. Najwyższe oceny zbiera Comarch, a spółki zależne Asseco kuszą dywidendą

Styczniowa korekta na rynku akcji zebrała obfite żniwo i zdecydowanie zepsuła nastroje inwestorów. WIG i WIG20 straciły odpowiednio 3 i 5 proc., a na horyzoncie widać kolejny problem — schłodzenie nastrojów na GPW może nabrać rozmachu wraz z nabierającym tempa sezonem wyników.

Specjaliści są zgodni, że w raportach za poprzedni kwartał widoczne będą skutki spowolnienia gospodarczego. Jednym z chlubnych wyjątków może być jednak branża informatyczna — twierdzą analitycy.

Nic więc dziwnego, że notowania niektórych firm idą systematycznie w górę. Jako pierwsze wynikami pochwaliło się Sygnity, które wczoraj opublikowało raport finansowy (szczegóły poniżej). Koniec roku to sezonowo najlepszy okres dla sektora i nie inaczej powinno być tym razem. Perspektywy nie są już tak jednoznaczne — firmy będą ograniczały wydatki na informatykę, dlatego wyniki branży IT będą pod presją. Sytuacja poszczególnych podmiotów jest bardzo zróżnicowana, dlatego sprawdziliśmy to, na które spółki warto postawić, a których lepiej unikać.

Lider z Krakowa

Piotr Janik z KBC Securities i Sobiesław Pająk z DM IDMSA stawiają Comarch w roli zdecydowanego faworyta najbliższych miesięcy. Analitycy podkreślają, że drugi rok z rzędu spółka podzieli się zyskiem (stopa dywidendy nie jest jednak najwyższa — według konsensu to około 2 proc.), a Piotr Janik uważa, że rezultaty za IV kwartał 2012 będą lepsze od średniej prognoz.

— W tym sezonie wyników Comarch wypadnie najlepiej w branży. Dobry wynik netto w 2012 r. pozwoli na wypłatę dywidendy. Perspektywy na cały 2013 r. są również bardzo dobre — komentuje Piotr Janik. Wtóruje mu Sobiesław Pająk z DM IDMSA. Jego zdaniem w całym 2013 r. Comarch pochwali się dodatnią dynamiką wyników.

— Comarch skutecznie ogranicza straty w niemieckiej spółce zależnej, a także w segmencie medycznym w kraju. Oczekuję też poprawy wyników na działalności podstawowej — mówi Sobiesław Pająk.

Jak feniks z popiołów

Do łask inwestorów wraca też Sygnity. Miniony rok był dla firmy wyjątkowo burzliwy: najpierw fiaskiem zakończyła się próba przejęcia przez Asseco Poland, a następnie doszło do zmian kadrowych w kierownictwie spółki. Inwestorów to zniechęciło, a w listopadzie kurs spadł do historycznego minimum. W ostatnich tygodniach sytuacja zdecydowanie się jednak poprawiła.

Notowania rosną jak na drożdżach i wreszcie pojawiają się pozytywne rekomendacje. W najnowszym raporcie Milena Olszewska z ING Securities podniosła zalecenie inwestycyjne ze „sprzedaj” do „trzymaj” z ceną docelową 15 zł. Inwestorzy doceniają fakt, że piątek wreszcie podpisano kontrakt na wykonanie usługi e-Podatki. Wczoraj natomiast zmaterializowały się oczekiwania solidnych wyników kwartalnych — w trakcie poniedziałkowej sesji walory drożały nawet o 3 proc.

W zakończonym kwartale przychody wyniosły 165,6 mln zł i były o 5 proc. poniżej konsensu. Zysk operacyjny wyniósł 9,1 mln zł (14 proc. powyżej oczekiwań), a zysk netto 5,7 mln zł (o 25 proc. powyżej prognoz analityków. Jednak zdaniem Piotra Janika jest za wcześnie, by mówić o przełomie. Sygnity to dobra inwestycja, ale raczej na krótki termin.

— Obawiam się, że jeden dobry raport nie odbuduje na trwałe zaufania inwestorów. Trzeba pamiętać, że ze względu na sezonowość IV kwartał jest zawsze najlepszy. Początek 2013 r. może przynieść pogorszenie wyników i ostudzić entuzjazm — komentuje Piotr Janik.

Asseco, Asseco, Asseco…

Specjalista KBC Securities nie poleca też akcji branżowego giganta — Asseco Poland. — Wszystko zależy od tego, co spółka zakontraktuje z ZUS. Myślę jednak, że pogorszenie warunków współpracy jest nieuniknione. Spodziewam się erozji przychodów oraz marży od tego klienta — argumentuje Piotr Janik.

Od dołka w listopadzie WIG-Informatyka zyskał 15 proc. To dwa razy więcej niż WIG.

Zamiast kupna papierów rzeszowskiego giganta, jego zdaniem lepiej postawić na spółki zależne, czyli Asseco Business Solutions (ABS) oraz Asseco South Eastern Europe (ASEE). Przede wszystkim obie chętnie podzielą się zyskiem — jest szansa, że każda wypłaci nawet 100 proc. zeszłorocznego wyniku. Według analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg tegoroczna stopa dywidend dla ABS wyniesie 6 proc., a dla ASEE 6,3 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy przeprosili się z branżą informatyczną