Irak: W tym roku mniej ropy, choć pieniędzy z jej eksportu więcej

Polska Agencja Prasowa SA
09-12-2005, 11:17

Mimo optymizmu prezydenta George'a W. Busha w sprawie odbudowy Iraku, kończący się rok będzie kolejnym niepomyślnym okresem dla irackiego sektora naftowego. Wszystko wskazuje, iż wydobycie ropy okaże się mniejsze niż w rozczarowującym roku ubiegłym i znacznie mniejsze niż za Saddama Husajna.

Mimo optymizmu prezydenta George'a W. Busha w sprawie odbudowy Iraku, kończący się rok będzie kolejnym niepomyślnym okresem dla irackiego sektora naftowego. Wszystko wskazuje, iż wydobycie ropy okaże się mniejsze niż w rozczarowującym roku ubiegłym i znacznie mniejsze niż za Saddama Husajna.

    Jedyną pociechą dla irackich nafciarzy, zmagających się z nieustannymi atakami rebeliantów, są wysokie ceny ropy, bliskie rekordowych. Dzięki temu wpływy z jej eksportu będą prawie o jedną trzecią większe niż w 2004.

    "Ogólnie biorąc stan irackiej infrastruktury naftowej zdaje się pogarszać, a nie poprawiać" - ocenia londyński bank inwestycyjny Barclay's Capital w raporcie ogłoszonym w czwartek.

    Irak bardzo się cofnął od wspaniałego, rekordowego roku 1990, kiedy wydobywał 3,5 mln baryłek ropy dziennie. W następnych latach nieprzerwane wojny, sankcje i zaniedbania pogrążyły przemysł naftowy kraju w ruinie.

    W tym roku według analityków przeciętne dzienne wydobycie ropy w Iraku wyniesie około 1,8 mln baryłek, około 10 procent mniej niż w 2004.

    "To kolejny rozczarowujący rok" - powiedział Shari Ghalib z nowojorskiej firmy badawczej Energy Intelligence Research.

    Zdaniem analityków, rok 2006 zapowiada się równie źle.

    "Każda ilość ponad 2 mln baryłek dziennie byłaby w przyszłym roku przyjemną niespodzianką" - powiedział David Wech, analityk naftowy z firmy PVM Oil Associates w Wiedniu.

    Prezydent Bush oświadczył w środę, że Irak czyni stałe, ciche postępy w odbudowie gospodarki, choć wskutek przemocy "nie wszystko przebiega tak dobrze, jak się spodziewaliśmy". Bush nie wspomniał jednak o irackim sektorze naftowym, który jest źródłem prawie wszystkich wpływów Bagdadu z eksportu.

    Ghalib sądzi, że również po wyborach powszechnych, które rozpisano na 15 grudnia, sabotażyści będą nieprzerwanie nękać iracki sektor naftowy. Ocenia, że w przyszłym roku wydobycie ropy utrzyma się na poziomie 1,8 mln baryłek dziennie, a eksport osiągnie 1,3 mln b/d.

    Wiosną tego roku irackie Ministerstwo Ropy zapowiadało, że przed końcem 2006 roku wydobycie ropy osiągnie 2,5, a może nawet 3 mln b/d, ale Ghalib mówi, iż są to "obiecanki cacanki".

    W listopadzie eksport ropy spadł do 1,2 mln b/d, najniższego poziomu od czasu wznowienia jej sprzedaży po amerykańskiej inwazji wiosną 2003 roku.

    Szczęśliwie dla rządu irackiego, ubytki te rekompensuje z nawiązką znaczny wzrost cen ropy. Oczekuje się, że w tym roku wpływy ze sprzedaży ropy osiągną 23 miliardy dolarów, prawie jedną trzecią więcej niż w zeszłym roku, kiedy wyniosły 17,5 mld dol.

    Jednak z danych Ministerstwa Ropy wynika, że od 2003 roku ataki rebelianckie kosztowały Irak około 11,35 mld dolarów w postaci kosztów napraw i straconych dochodów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Irak: W tym roku mniej ropy, choć pieniędzy z jej eksportu więcej