Jabłka jak mandarynki

120 proc. - nawet o tyle są w tym roku droższe jabłka na rynku hurtowym w Broniszach w porównaniu z początkiem stycznia ubiegłego roku.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

Drogo, drożej — jabłka. Na Warszawskim Rynku Rolno-Hurtowym Bronisze niektóre odmiany jabłek (m.in. cortland czy lobo) mają takie ceny jak mandaryki, czyli od 3,5 do 4,5 zł za kilogram. Tańsze (m.in. ligol czy golden delicious) kosztują wprawdzie 2,33 zł, ale to cały czas dwukrotny wzrost ceny względem początku stycznia zeszłego roku. Główny Urząd Statystyczny podawał, że należy spodziewać się o około 30 proc. mniejszych zbiorów, a więc także podaży. Problemem jest ponadto przechowywanie jabłek. Sadownicy alarmowali, że niższa jakość owoców (będąca skutkiem m.in. mrozów i przymrozków wiosną) sprawia, że nie przetrwają w dobrym stanie do końca sezonu, tak jak we wcześniejszych latach. Problem z przetrwaniem kolejnych miesięcy mają też warzywa, więc chociaż zebrano ich tyle samo, ile rok wcześniej, to są droższe. Dotyczy to m.in. cebuli, kapusty i warzyw korzeniowych — donoszą Bronisze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Jabłka jak mandarynki