Jak zabezpieczyć swój dochód polisą

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2020-09-20 22:00

Utrata pracy lub zawieszenie działalności nie muszą oznaczać przerwania regularnego zastrzyku gotówki. Nawet jeśli czerpiemy ją z kilku źródeł

Rośnie zainteresowanie pracowników i przedsiębiorców ochroną zdrowia i życia. W ostatnim czasie chętniej sięgają oni także po rozwiązania, które umożliwiają otrzymywanie dochodu pomimo utraty pracy lub zawieszenia działalności.

NA RATUNEK:
NA RATUNEK:
W ostatnim czasie coraz więcej przedsiębiorców pyta o ubezpieczenie na wypadek utraty dochodu — mówi Tomasz Kaniewski, dyrektor biura ubezpieczeń na życie w EIB.
Wojciech Szabelski

— Od momentu wybuchu pandemii pojawia się coraz więcej pytań o ubezpieczenia na wypadek utraty dochodu. Takich zabezpieczeń szukają zarówno osoby fizyczne, jak i firmy — przyznaje Patryk Orzechowski, prowadzący własną placówkę CUK Ubezpieczenia w Izabelinie.

Dwa różne rozwiązania

W przypadku właścicieli firm polisa może być szczególnie pomocna w sytuacji, gdy z przyczyn niezależnych od nich nie mogą dalej prowadzić działalności.

— Dobrym przykładem jest restauracja po zalaniu przez osobę trzecią, czy też przypadek zamknięcia firmy z powodu COVID-19 — mówi Patryk Orzechowski.

Przedsiębiorcy mogą zabezpieczyć się polisą od utraty dochodu. To nie jest to samo co polisa na wypadek utraty pracy. Ta druga opcja jest powiązana z umowami kredytowymi i skierowana do osób zatrudnionych tylko na umowę o pracę lub prowadzących własną działalność gospodarczą. Zdarzeniem uruchamiającym ochronę jest zazwyczaj zwolnienie z pracy, a w przypadku prowadzenia własnej działalności — ogłoszenie upadłości.

— Natomiast ubezpieczenie od utraty dochodu daje szerszą ochronę. Mogą z niego skorzystać również osoby wykonujące wolne zawody, zatrudnione na umowy cywilnoprawne lub wykonujące pracę na mocy kontraktów menedżerskich. Uruchamia się ono w momencie utraty całości lub części dochodu w przypadku, gdy ktoś miał na przykład kilka jego źródeł. Dobrym przykładem takiej sytuacji może być chirurg, który w wyniku urazu lub wypadku traci zdolność do operowania. Może dalej udzielać porad, konsultacji czy uczyć, ale operować już nie, w związku z czym traci pewne źródło dochodu. W takim wypadku ubezpieczenie od utraty dochodu zadziała — tłumaczy Tomasz Kaniewski, dyrektor biura ubezpieczeń na życie w EIB.

W Polsce takie rozwiązanie oferuje głównie firma LLoyd-s, poprzez spółki Leadenhall i CEU, jako samodzielny produkt skierowany m.in. do personelu medycznego, prawników, menedżerów na kontraktach, jednoosobowych działalności gospodarczych oraz wolnych zawodów. Zapewnia on wypłatę odszkodowania w razie trwałej lub czasowej niemożliwości wykonywania pracy w wyniku wypadku lub choroby. Obejmuje zatem także przymusowy przestój zawodowy w wyniku zachorowania na COVID-19. W ramach polisy ubezpieczyciel co miesiąc wypłaca świadczenia, przez określony w umowie czas, ale nie dłużej niż do momentu powrotu ubezpieczonego do zdrowia.

Polisa z potencjałem

Zabezpieczenie dochodu często jest też elementem szerszego pakietu ochronnego składającego się również z polisy na życie i ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków.

— Choć na razie oferowane jest przede wszystkim przedstawicielom kadry kierowniczej i kluczowym pracownikom, to już niedługo może stać się elementem systemu grupowych ubezpieczeń na życie. Zwłaszcza w tych branżach i zawodach, których wykonywanie wiąże się z bezpośrednim kontaktem z innymi osobami lub obsługą klienta. W ich przypadku choroba czy wypadek eliminują całkowicie możliwość zarabiania — uważa Tomasz Kaniewski, dyrektor biura ubezpieczeń na życie w EIB.

Zdaniem eksperta EIB do tej pory zabezpieczenie dochodu polisą cieszyło się zainteresowaniem zwłaszcza wśród wolnych zawodów oraz fachowców o wąskiej specjalizacji. Obecnie grono chętnych poszerzyło się o wszystkich, którzy nie mogą pracować zdalnie, oraz osoby szczególnie narażone na kontakt z koronawirusem lub innymi chorobami zakaźnymi.

— Pierwszą grupą zawodową, która zwróciła na nie uwagę w wyniku pandemii, była szeroko pojęta służba zdrowia. Wcześniej interesowali się nią tylko lekarze, a teraz cały personel medyczny. Cześć ubezpieczycieli przygotowała specjalnie dla nich odrębne rozwiązania. Coraz więcej zapytań kierowanych jest też przez przedsiębiorców działających w handlu, kurierów, a także menedżerów na kontraktach — mówi Tomasz Kaniewski.

Koszt polisy od utraty dochodu może sięgać kilkuset zł miesięcznie. Na przykład cena za prawo do świadczenia wypłacanego przez dwanaście miesięcy dla 50-letniego lekarza to składka rzędu 100-200 zł miesięcznie w zależności od uzyskiwanych przez niego dochodów. Przy 60-miesięcznym okresie odszkodowawczym składka wzrosłaby do 250-350 zł miesięcznie.

Utrata pracy z kredytem

Ubezpieczenia od utraty pracy zwykle są częścią polis na życie, wykupywanych przy zaciąganiu kredytów.

— Najczęściej taką polisę można wykupić w banku, wobec którego mamy zobowiązania finansowe — przyznaje Michał Ratajczak, ekspert ds. ubezpieczeń w Rankomacie.

Na przykład polisa Avivy „Spokojny kredyt— życie i praca” jest dołączana do kredytu gotówkowego, który zaciągają klienci Santander Banku na maksymalnie 12 lat do kwoty 300 tys. zł. Mogą z niej skorzystać osoby zatrudnione na czas nieokreślony, które w dniu zakończenia okresu kredytowania nie ukończyły 60 lat. Polisa obejmuje utratę pracy, która może nastąpić m.in. z powodu rozwiązania umowy na czas nieokreślony lub upadłości pracodawcy, również z przyczyn związanych z COVID-19. W zakresie ochrony jest także m.in. śmierć, uraz lub pobyt w szpitalu. Przy tym ochrona zaczyna działać po upływie 90 dni od momentu zawarcia umowy, a kończy wraz z upływem pierwotnego okresu kredytowania.

— W przypadku większości kredytów koszt takiego ubezpieczenia jest wliczony w kwotę kredytu i włączony w raty — mówi Joanna Namerła, menedżer produktów w Santander Aviva. Wysokość składki zależy od wieku klienta, sumy ubezpieczenia oraz okresu kredytowania.

Ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie również wtedy, jeśli umowa zostanie rozwiązana za porozumieniem stron. Odmówi jednak w sytuacji, kiedy ubezpieczony dostanie wypowiedzenie w czasie sześciu miesięcy przed dniem zawarcia umowy ubezpieczenia albo jeśli pracodawca rozwiąże umowę bez wypowiedzenia, z winy pracownika. Odszkodowania nie będzie też w sytuacji, jeżeli ubezpieczony odmówi przyjęcia nowych warunków pracy i płacy, które zaproponuje pracodawca. Cena polisy na życie z zabezpieczeniem od utraty pracy zaczyna się od 50-100 zł miesięcznie. Ostateczna kwota zależy od zakresu ochrony i wysokości kredytu.

— Przykładowo Credit Agricole proponuje do kredytu hipotecznego polisę na życie ze składką równą 0,0299 proc. wartości kredytu. W praktyce ubezpieczony kredytobiorca zapłaci dodatkowo 90 zł za polisę przy kredycie na 300 tys. zł, 149 zł za polisę przy kredycie na 500 tys. zł i 210 zł za polisę przy kredycie na 750 tys. zł — mówi Michał Ratajczak.